Z rozpędzonych rynków akcji nikt nie ma zamiaru uciekać, licząc na pozytywne zakończenie starcia między USA a Iranem.
Jak trwoga, to do akcji
I trzeba przyznać, że byki, zwłaszcza te za oceanem, mają solidne argumenty. Dotychczas opublikowane wyniki spółek zaskakują pozytywnie, a przeciętny wzrost zysków na akcję dla całego rynku jest o kilka pkt. proc. wyższy od prognoz. Na pierwszy plan znów wysunął się temat sztucznej inteligencji, niesłychanie napędzający kursy dostawców półprzewodników. Kiedy w lutym koreański KOSPI notował nawet 40-proc. wzrosty, pewnie wielu wydawało się, że indeks napędzany garstką technologicznych firm dochodzi do ściany. Tymczasem z początkiem maja jego wynik to już 78 proc. Niejedna spółka półprzewodnikowa notowana na Wall Street jest po ponad 100-proc. wzrostach w zaledwie kilka tygodni i dotyczy to nawet największych firm.
Skoro po około dwóch miesiącach wstrzymania ruchu w Cieśninie Ormuz inwestorzy niewiele się tym przejmują, nadal licząc na pozytywny koniec, a do tego wraca gorączka zakupów wokół AI, to mało kto ma ochotę rezygnować z dalszych, potencjalnych zwyżek, nawet mimo nadal kiepskiego zachowania rynków obligacji, które raczej wskazują na podwyżki stóp procentowych.
Czytaj więcej
Wytypowane na kwiecień spółki przyniosły fundamentalnym portfelom zyski. WIG został w tyle. Czy dobra passa zostanie podtrzymana w maju?
Nie czas na obligacje
Obligacje wyraźnie oberwały w marcu i tylko częściowo odreagowały w kwietniu. Co więcej, w ostatnich dniach rentowności nawet powróciły w okolice marcowych szczytów, a w przypadku amerykańskich papierów trzydziestoletnich nawet naruszyły okrągłe 5 proc. Na papiery skarbowe raczej nie znaleźli się jednak nowi chętni, przynajmniej jeśli mowa o portfelach funduszy „Parkietu”. Między ósemką specjalistycznych portfeli, jakie prezentujemy dokoła, różnice w relacjach akcji oczywiście są, i to niemałe, aczkolwiek przeciętny udział akcji sięga aż 64 proc. i jest to najwyższy odczyt w trwającym od października 2025 r. cyklu.
Wybrane przez ekspertów fundusze akcji w większości reprezentują rynek amerykański i inne rynki rozwinięte. Łącznie daje to 42,2-proc. udział w portfelach i w porównaniu z kwietniem jest bez zmian. Udział akcji polskich znów został nieco ograniczony i w maju będą one odpowiadać przeciętnie już tylko za 6,25 proc. aktywów. W ramach funduszy akcji kapitał skierował się za to na Daleki Wschód, ale akcje azjatyckich rynków wschodzących to wciąż tylko 3,1 proc. aktywów.
Lekko przybyło także funduszy surowców, do których zaklasyfikowane są zarówno fundusze naśladujące notowania towarów i metali szlachetnych, jak i akcji spółek działających na tym rynku. Tego rodzaju inwestycje przeciętnie stanowią ponad 11 proc. portfeli.
W funduszach obligacji zainwestowana w maju będzie jedynie co czwarta złotówka, a to oznacza ograniczenie ekspozycji na obligacje o 1 pkt. proc. w porównaniu z kwietniem. Tu wciąż największą popularnością cieszą się portfele krajowych papierów dłużnych.
Czytaj więcej
Globalne rynki akcji w maj weszły mocno rozgrzane. Część analityków trzyma się kwietniowych trendów, licząc na dalsze zwyżki spółek powiązanych z A...
Wynik w kwietniu: 4,72 proc.
Łączna stopa zwrotu: 8,97 proc.
MICHAŁ KRAJCZEWSKI
kierownik zespołu doradztwa inwestycyjnego, BM BNP Paribas BP
Choć postępu w negocjacjach pomiędzy Iranem a USA brak, kwiecień przyniósł znaczne odreagowanie globalnych rynków akcji. Notowania ropy nie wybiły się jednak na nowe maksima, a ciągłe obietnice bliskości zakończenia konfliktu ze strony amerykańskiej administracji utrzymują nadzieje inwestorów. Uwaga przeniosła się bardziej na świetne wyniki amerykańskich korporacji, szczególnie tych z obszaru półprzewodników albo tzw. bigtechów, co dodało paliwa do hossy. W portfelu nie gonimy jednak wybranych, gorących tematów tylko podtrzymujemy szeroką dywersyfikację. Z tego względu cały czas pozostają Fidelity Funds Global Dividend Fund oraz Franklin U.S. Opportunities. Co do ekspozycji na polski rynek akcji, utrzymujemy wagę BNP Paribas Małych i Średnich Spółek. Podobnie jest w przypadku funduszu Allianz Akcji Rynku Złota, pomimo nieco słabszego niż oczekiwaliśmy odbicia tego rynku w kwietniu. Fundamenty złota są naszym zdaniem mocne i podtrzymujemy nasz pozytywny pogląd na ten metal. Cały czas w portfelu utrzymujemy też Schroder ISF Euro Equity oraz Fidelity Funds Emerging Asia Fund. W części obligacyjnej portfela stawiamy m.in. na instrumenty zabezpieczone aktywami (Schroder Securitised Credit), uzupełniając je funduszami Allianz Dłużnych Papierów Korporacyjnych oraz BNP Paribas Krajowych Funduszy Dłużnych Uniwersalnym.
Wynik w kwietniu: 13,37 proc.
Łączna stopa zwrotu: 29,53 proc.
JĘDRZEJ JANIAK
dyrektor ds. doradztwa inwestycyjnego, F-Trust iWealth
Rynek wydaje się, że wydał werdykt, że kryzys się skończył. Przynajmniej tak odczytuję zachowanie ryzykownych klas aktywów. Akcje spółek z sektora półprzewodników odrobiły z nawiązką to co oddały od końca lutego. Wyniki spółek i rosnące prognozy na kolejne kwartały są dla rynków ważnie sze niż ryzyko dalszego korkowania łańcuchów dostaw przez cieśninę Ormuz.
Inwestowanie wiąże się z ryzykiem o czym przypominamy przy każdej okazji, a obecnie tym głównym ryzykiem jest założenie, że wszystkie strony konfliktu, a jest tych podmiotów tam sporo, bardziej prędzej niż później, dojdą do jakiegoś porozumienia.
W takim otoczeniu pozostaję w trybie risk on. Konstruując portfel stawiam oczywiście na technologię (blisko 40 proc. portfela), a także na sektor energetyczny i konieczność rozbudowy infrastruktury, dywersyfikacji źródeł i nowych inwestycji (30 proc. portfela).
Wysoka dynamika prognoz zysków, umiarkowanie wyceny oraz słabość dolara skłania nas do szukania okazji również wśród rynków wschodzących, gdzie stawiamy na fundusz operujący w Ameryce Łacińskiej, będącej dodatkowo eksporterem surowców. Portfel uzupełnia zbiór najlepszych naszych pomysłów inwestycyjnych zebranych pod parasolem Caspar Kompas Rynkowy.
Wynik w kwietniu: 9,35 proc.
Łączna stopa zwrotu: 9,14 proc.
MARIUSZ NOWAK
doradca inwestycyjny, BM Pekao
Na koniec kwietnia rynki finansowe sprawiały wrażenie, jakby problem wojny na Bliskim Wschodzie został rozwiązany. O ile jeszcze w marcu widać było niepokój związany z obawami o losy światowej gospodarki, o tyle po ponad miesiącu konfliktu wśród inwestorów zapanował optymizm. Objawił się on silnym odreagowaniem indeksów akcji. Niektóre z nich, jak S&P500 i WIG, straty wywołane awanturą na Bliskim Wschodzie odrobiły z nawiązką. Innym do poziomów z końca lutego niewiele brakuje. Źródła tego optymizmu można się doszukiwać w tym, że zarówno Teheranowi, jak i Waszyngtonowi dalsza eskalacja nie jest na rękę.
W związku z tym to co wydarzyło się w poprzednich dwóch miesiącach traktujemy jako korektę. Nadal zakładamy, że liderem wzrostów na globalnym rynku akcji w średnim i długim terminie pozostanie USA. Wyniki tamtejszych spółek cały czas w większości zaskakują pozytywnie. Niestety, ciężko jest ocenić jednoznacznie ewentualne reperkusje ostatnich wydarzeń dla rynków wschodzących, z uwagi na ich dużo większą wrażliwość na globalne kryzysy. Dlatego też obecnie pozostajemy negatywnie nastawieni do tej klasy aktywów. Jeśli chodzi o dług, to jego wyprzedaż w dwóch ubiegłych miesiącach również stworzyła naszym zdaniem okazję inwestycyjną. W tej grupie ciekawymi tematami pozostaną papiery wysokodochodowe z rynków rozwiniętych z uwagi na najwyższą rentowność pośród inwestycji dłużnych.
Wynik w kwietniu: 8,07 proc.
Łączna stopa zwrotu: 4,47 proc.
ZESPÓŁ DORADZTWA INWESTYCYJNEGO,
MBANK
W poprzednim miesiącu rynki finansowe udowodniły, że na dłuższą metę to liczby wygrywają z nagłówkami w mediach. Pomimo trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie globalne indeksy akcji wyraźnie zyskały, a indeks MSCI All Country World wzrósł o około 12 proc., ustanawiając nowy rekord. Inwestorzy ponownie postawili na fundamenty, odkładając geopolityczne obawy na dalszy plan.
Znacznie więcej wątpliwości pojawiło się na rynkach długu. Uporczywe obawy o inflację oraz jastrzębia retoryka banków centralnych stały się ciężarem dla papierów skarbowych, zwłaszcza tych o długim terminie wykupu. Choć amerykański Fed oraz Europejski Bank Centralny nie zmieniły stóp procentowych, przekaz płynący z banków centralnych wyraźnie studzi oczekiwania na szybkie luzowanie polityki monetarnej na świecie.
Silnym argumentem po stronie akcji pozostają natomiast wyniki przedsiębiorstw. Zyski amerykańskich firm rosną w tempie blisko 27-proc., a perspektywy na kolejne kwartały pozostają bardzo dobre. W takim otoczeniu rynkowym zdecydowaliśmy się na dalsze powiększenie części akcyjnej portfela, zwiększając ekspozycję na globalny sektor technologiczny, kosztem długoterminowych obligacji Stanów Zjednoczonych oraz strategii typu absolute return.
Wynik w kwietniu: 10,69 proc.
Łączna stopa zwrotu: 21,11 proc.
PAWEŁ REGULSKI
zarządzający portfelami funduszy, Michael/Ström DM
W minionym miesiącu w dalszym ciągu uwaga inwestorów była skierowana przede wszystkim na kryzys na Bliskim Wschodzie. Gracze giełdowi nie wierzyli jednak w eskalację konfliktu. Mieliśmy hossę na rynkach akcji dzięki czemu nasz portfel w kwietniu zarobił więcej niż w poprzednich sześciu miesiącach łącznie. Kryzys paliwowy związany z blokadą cieśniny Ormuz dotknął bardziej rynek długu, który w minionym miesiącu i tak nadrobił dużą część straty z marca. Maj statystycznie nie jest najlepszym miesiącem na inwestycje w akcje. Trudno jednak budować portfel defensywny, czy też czekać na korektę, podczas widocznego na rynkach apetytu na ryzyko. Portfel w maju jest o 10 pkt proc. bardziej agresywny niż był w minionym miesiącu. Będzie się składał w 80 proc. z funduszy akcji i w 20 proc. z długoterminowych funduszy dłużnych. Drugi miesiąc z rzędu nie będzie zawierał funduszy surowcowych. W ramach zmian alokacyjnych redukujemy dwa subfundusze dłużne po 5 pkt proc. każdy, a w zamian zwiększamy udział funduszu VIG-C/Quadrat Global Growth Trends. Mamy też dwie zmiany selekcyjne. Udziały funduszu Fidelity Funds Emerging Europe, Middle East and Africa Fund przenosimy do nowego funduszu w portfelu Franklin Templeton Asian Growth Fund, natomiast środki z funduszu Fidelity Funds Global Dividend Fund przesuwamydo Skarbca Value.
Wynik w kwietniu: 6,04 proc.
Łączna stopa zwrotu: 12,17 proc.
PIOTR TUKENDORF
doradca inwestycyjny, Erste BM
Pomimo teoretycznych dążeń do zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie ruch w cieśninie Ormuz pozostaje praktycznie zamknięty. Ponadto formalny rozejm pomiędzy USA a Iranem nie uległ jak dotąd skutecznej materializacji i aktualnie nie widać mocnych przesłanek co do możliwości osiągnięcia szybkiego i trwałego porozumienia. Z drugiej strony rynek pozostaje relatywnie mocny, co każe jednak respektować ewentualną możliwość uzgodnienia jakichś zasad transportu przez cieśninę i skłania nadal do utrzymywania długich pozycji. Aktualny przebieg sezonu wynikowego po I kw. w USA jest pomyślny i wskazuje na zdrowe fundamenty amerykańskich korporacji. Ponadto USA już od kilku lat są eksporterem netto ropy naftowej i gazu, co powoduje, że dodatkowo w połączeniu z efektywną kontrolą złóż wenezuelskich, USA są obecnie beneficjentem konfliktu w Zatoce Perskiej i drożejącej ropy. W każdym razie kwestia sytuacji w Zatoce Perskiej będzie w najbliższych tygodniach nadal istotnie wpływać na nastroje inwestorów. W tej sytuacji staramy się przede wszystkim zabezpieczyć przed negatywnymi skutkami ewentualnej eskalacji sporu, co oznacza utrzymywanie alokacji portfela na poziomie strategii zrównoważonej. W części akcyjnej przeważamy fundusze akcji amerykańskich oraz akcji polskich, natomiast w części dłużnej fundusze o relatywnie niskiej wrażliwości na ewentualny wzrost oczekiwań inflacyjnych.
Wynik w kwietniu: 6,35 proc.
Łączna stopa zwrotu: 25,26 proc.
DEPARTAMENT DORADZTWA INWESTYCYJNEGO I ZARZĄDZANIA AKTYWAMI, CERES
W kwietniu doszło do odbicia indeksów akcyjnych. Pomimo braku porozumienia na Bliskim Wschodzie i dalszej blokady cieśniny Ormuz, oficjalne zawieszenie broni okazało się wystarczającym bodźcem prowzrostowym. Najlepiej zachowały się akcje rynków wschodzących oraz amerykańska technologia. Nasdaq był dodatkowo wspierany świetnymi wynikami spółek, które w ponad 80 proc. przypadków przebiły medianę prognoz rynkowych.
W naszym portfelu na maj zdecydowaliśmy się na zwiększenie udziału akcji amerykańskich. Spodziewamy się, że sezon wyników kwartalnych przyniesie kolejne pozytywne zaskoczenia, a każdy postęp w negocjacjach na Bliskim Wschodzie będzie stanowić paliwo do wzrostów. Przesuwamy ponadto część środków z akcji polskich w stronę rynków wschodzących, które posiadają obecnie większą przestrzeń do wzrostów. Wybrany przez nas fundusz wyróżnia się mocną dywersyfikacją sektorową i geograficzną, co daje możliwość inwestycji zarówno w spółki będące w wyraźnej hossie, jak i w walory po korekcie odznaczające się atrakcyjnym poziomem wycen. Nie najlepsze zachowanie metali szlachetnych w kwietniu stanowi dla nas okazję do zwiększenia alokacji w srebrze. Pozostawiamy jednak w portfelu pozostałe surowce, które traktujemy jako zabezpieczenie przed nagłym pogorszeniem nastrojów geopolitycznych.
Wynik w kwietniu: 6,04 proc.
Łączna stopa zwrotu: 12,17 proc.
ZESPÓŁ ANALIZ I DORADZTWA INWESTYCYJNEGO,
DI XELION
Zakładając, że znajdujemy się na trajektorii zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie, w maju decydujemy się na nieznaczne zwiększenie ekspozycji w komponencie akcyjnym. Skala odbicia (szczególnie w sektorze technologicznym) robi wrażenie i wywołuje uzasadnione obawy o krótkoterminową korektę. Zakładamy jednak, że technologia nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, choć nie wykluczamy, że w czerwcu pojawi się lepszy moment na doważenie tej klasy aktywów. Po niezbyt udanym kwietniu liczymy na pozytywną kontrybucję funduszu producentów złota. W scenariuszu osiągnięcia rozejmu i udrożnienia cieśniny Ormuz spodziewamy się stabilizacji cen kruszcu w okolicach 5000 USD za uncję. Podwyższone ceny ropy podsycają dyskusję na temat wzrostu kosztów wydobycia. Wiele wskazuje na to, że kopalnie ograniczą ten negatywny efekt dzięki wcześniejszemu zabezpieczeniu cen surowca.
Utrzymywana 20-proc.ekspozycja na polski rynek długu pozostaje skupiona w funduszach o podwyższonej duracji. Utrzymanie rentowności polskich obligacji 10-letnich na poziomie 1,8-2 pkt proc. powyżej stopy referencyjnej jest naszym zdaniem nie do obrony, o ile RPP nie zdecyduje się na podwyżki stóp. Uważamy taki rozwój wypadków za mało prawdopodobny i spodziewamy się okresu stabilizacji stóp procentowych w Polsce.