Na koniec ubiegłego roku funkcjonowało w naszym kraju ponad 7,9 tys. stacji paliw, czyli liczba podobna jak rok wcześniej – wynika z danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego. Od lat największym graczem na tym rynku jest grupa Orlen. Nad Wisłą należą do niej 1964 obiekty. Posiada również placówki w Niemczech (605), Czechach (446), Austrii (263) oraz na Węgrzech (139), Słowacji (99) i Litwie (30). Pomimo podejmowanych od lat działań zmierzających do ujednolicenia ich nazewnictwa, nadal – poza marką Orlen – funkcjonują takie brandy jak: Turmöl, Star, Benzina, Bliska, a nawet CPN i Petrochemia Płock.
Stacje staną się wielofunkcyjnymi centrami usług energetycznych i konsumenckich
Koncern działalność związaną z prowadzeniem stacji paliw ujmuje w ramach biznesu consumer & products. Poza detaliczną sprzedażą paliw i ofertą pozapaliwową obejmuje on sprzedaż gazu ziemnego i energii elektrycznej. W całym tym obszarze grupa zanotowała w 2025 r. ponad 5,4 mld zł zysku EBITDA LIFO po eliminacji odpisów aktualizujących (wzrost o 76,2 proc.). W ramach consumer & products na tzw. detal paliwowy przypadło prawie 3,8 mld zł. „Mimo niestabilnego otoczenia geopolitycznego, segment ma potencjał do dalszego wzrostu rentowności, dzięki rozwojowi sprzedaży pozapaliwowej, programom lojalnościowym, elektromobilności oraz wykorzystaniu skali działalności na wielu rynkach” – twierdzi dział prasowy Orlenu.
Obecnie grupa koncentruje się na rozwoju organicznym i optymalizacji sieci. W związku z tym podejmuje działania m.in. uwzględniające zmiany w układzie dróg krajowych oraz w zabudowie miast. Ponadto posiadane obiekty są sukcesywnie dostosowywane do wyższych standardów, będących wizytówką sieci Orlenu. Spółka nie wyklucza też kolejnych przejęć i na bieżąco monitoruje interesujące ją rynki.
W tym roku Orlen na inwestycje rozwojowe w biznesie detalicznym chce wydać około 0,9 mld zł. Pieniądze mają być przeznaczone przede wszystkim na rozwój i modernizację sieci stacji, wzmocnienie oferty pozapaliwowej, cyfryzację programu Vitay i elektromobilność. W tym ostatnim przypadku planuje rozbudować sieć ładowania do ponad 5,8 tys. punktów w 2035 r.
W tym roku Orlen planuje dalsze wzmacnianie konceptów convenience (sprzedaż artykułów zaspokajających bieżące potrzeby klientów) oraz gastronomii (np. Stop.Cafe). Równolegle rozwija stacje jako nowoczesne punkty obsługi mobilności, poprzez rozbudowę infrastruktury ładowania i integrację usług e-mobility z ofertą detaliczną. „Ważnym kierunkiem jest też cyfryzacja relacji z klientem: rozwój ekosystemu Vitay i narzędzi cyfrowych ma wspierać lojalność, personalizację oferty. Uzupełnieniem tych działań są inwestycje w modernizację sieci – zarówno pod kątem standardu obiektów, jak i efektywności operacyjnej oraz energetycznej” – twierdzi płocka spółka. Dodaje, że całość wpisuje się w stopniową transformację stacji w wielofunkcyjne punkty sprzedaży i obsługi klienta.
W ocenie Orlenu biznes stacyjny w najbliższych latach będzie stopniowo ewoluował od modelu opartego wyłącznie na sprzedaży paliw w kierunku wielofunkcyjnych centrów usług energetycznych i konsumenckich. To z kolei oznacza wydłużenie czasu wizyty klientów w tych obiektach oraz wzrost znaczenia oferty pozapaliwowej. Równolegle rosnąć będzie znaczenie integracji usług mobilności z cyfrowym ekosystemem detalicznym, w tym programem lojalnościowym i rozwiązaniami opartymi na tworzeniu spersonalizowanych ofert pod potrzeby klientów.
Czytaj więcej
Według Unimotu, Polska nie ma wystarczającej infrastruktury do zapewnienia bezpiecznego utrzymywania zapasów paliw ciekłych, a w ocenie Orlenu, dos...
Rośnie znaczenie elektromobilności i usług pozapaliwowych
Trzecią co do wielkości siecią stacji paliw w Polsce dysponuje Anwim. Pod koniec 2025 r. pod należącą do niego marką Moya funkcjonowało 536 obiektów. – Struktura sieci opiera się na modelu mieszanym, w którym około 30 proc. stanowią stacje własne, natomiast około 70 proc. funkcjonuje w formule franczyzowej. Taki model pozwala na szybkie skalowanie działalności przy jednoczesnym ograniczeniu kapitałochłonności oraz budowaniu silnych relacji partnerskich – przekonuje Paweł Grzywaczewski, członek zarządu Anwimu.
W ubiegłym roku grupa Anwim osiągnęła ponad 12,9 mld zł przychodów i 26,7 mln zł zysku netto. Biznes stacyjny stanowi istotną część tych wyników, chociaż jego rentowność jest coraz silniej determinowana przez sprzedaż pozapaliwową. W ocenie spółki ma on potencjał do dalszego wzrostu, ale jego skala będzie uzależniona od kilku czynników, takich jak stabilność otoczenia makroekonomicznego, poziom popytu na paliwa, rozwój oferty gastronomicznej i convenience oraz postęp transformacji w kierunku elektromobilności.
– Strategia rozwoju zakłada utrzymanie wysokiej dynamiki ekspansji, na poziomie około 30–40 nowych stacji rocznie. Spółka koncentruje się na rynku polskim, który nadal oferuje znaczący potencjał wzrostu, szczególnie w lokalizacjach o wysokim natężeniu ruchu, takich jak autostrady, drogi ekspresowe oraz duże miasta – informuje Grzywaczewski. Dodaje, że w dłuższej perspektywie rozwój sieci będzie kontynuowany w sposób bardziej selektywny, z naciskiem na maksymalizację efektywności ekonomicznej i jakości lokalizacji, co jest naturalnym etapem po osiągnięciu dużej skali działalności.
Anwim nie podaje, ile chce w tym roku zainwestować w biznes stacyjny. Zapewnia jedynie, że koncentruje się na dalszej rozbudowie sieci, modernizacji istniejących obiektów oraz rozwoju nowych obszarów działalności, w szczególności elektromobilności i usług pozapaliwowych. Poza tym coraz większa część inwestycji kierowana jest na rozwój infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych oraz cyfrowych narzędzi obsługi klienta, co wpisuje się w strategię transformacji w kierunku modelu multienergetycznego. Spółka nie wyklucza też akwizycji.
Do najważniejszych tegorocznych celów zarządu Anwimu należy dalsze zwiększanie skali działalności przy jednoczesnym utrzymaniu rentowności, rozwój sprzedaży pozapaliwowej oraz intensyfikacja inwestycji w elektromobilność. – Istotne jest także dalsze wzmacnianie relacji z partnerami franczyzowymi oraz rozwój narzędzi cyfrowych wspierających sprzedaż i doświadczenie klienta. Równolegle spółka koncentruje się na poprawie efektywności operacyjnej w warunkach rosnących kosztów i zmiennego otoczenia rynkowego – twierdzi Grzywaczewski.
Czytaj więcej
Obowiązujące regulacje zmuszają firmy handlujące olejem napędowym i benzynami do zwiększania udziału biokomponentów w obu paliwach. Co więcej, zmie...
Na biznes stacyjny istotny wpływ mają czynniki zewnętrzne
Czwartym co do wielkości graczem na polskim rynku stacyjnym jest MOL. Na koniec roku miał u nas 454 obiekty. W żadnym innym kraju nie posiada większej sieci niż nad Wisłą, a jest obecny na 10 rynkach, na których zarządza łącznie 2320 placówkami. Stacje węgierskiego koncernu działają pod markami: MOL, Slovnaft, Ina, Tifon i Energopetrol. „Strategia grupy MOL jest dostosowana do lokalnych warunków rynkowych: grupa dba o zachowanie wartości dla klientów, jaką oferują silne lokalne marki, jednocześnie rozwijając coraz bardziej spójne regionalne standardy w zakresie usług, rozwiązań cyfrowych i mobilności” – przekonuje spółka.
W ubiegłym roku biznes usług konsumenckich, który obejmuje działalność stacji paliw, zapewnił grupie MOL 9,8 mld USD przychodów i 927 mln USD zysku EBITDA. Do wzrostu wyników przyczyniła się nie tylko sprzedaż paliw, ale i oferta pozapaliwowa. Koncern przypuszcza, że tegoroczne wyniki w detalu będą kształtowane przez popyt na paliwa, marże, dalszy wzrost przychodów z oferty pozapaliwowej, efektywność operacyjną oraz otoczenie regulacyjne, makroekonomiczne i geopolityczne.
„W nadchodzących latach rola stacji paliw będzie nadal ewoluować: klienci coraz częściej postrzegają je jako wielofunkcyjne punkty usługowe oferujące wygodę, gastronomię, usługi cyfrowe i mobilne. Długoterminową ambicją grupy MOL jest przekształcenie działu usług konsumenckich w cyfrowo zorientowanego sprzedawcę detalicznego i zintegrowanego dostawcę usług mobilnych” – deklaruje spółka.
Coraz silniejszą pozycję na polskim rynku ma grupa Unimot i należąca do niej sieć Avia. Spółka informuje, że na koniec roku posiadała w naszym kraju 147 stacji oraz cztery w Ukrainie. W 2025 r. biznes stacyjny zapewnił grupie 935,3 mln zł przychodów (wzrost o 15,4 proc.) oraz 17,5 mln zł skorygowanego zysku EBITDA (+0,4 proc.). Spółka przekonuje, że rozwój sieci stacji paliw Avia realizuje zgodnie z wyznaczoną strategią na lata 2024–2028.
„Skupiamy się przede wszystkim na zwiększaniu wolumenu sprzedaży oraz dalszym rozszerzaniu oferty pozapaliwowej, aby lepiej odpowiadać na potrzeby klientów. Równolegle rozwijamy partnerstwa handlowe, które wspierają atrakcyjność naszej oferty, a także intensyfikujemy rozwój konceptu automatycznych stacji Avia Truck” – podaje biuro prasowe Unimotu. Dodaje, że to rozwiązanie jest odpowiedzią na rosnące oczekiwania klientów flotowych i sektora transportowego. Istotnym elementem podejmowanych działań pozostaje też rozwój programu kart flotowych Avia Card. Unimot nie informuje, ile w tym roku chce zainwestować w biznes stacyjny.
Według spółki jednym z kluczowych trendów kształtujących branżę stacji paliw w najbliższych latach będzie dalszy wzrost znaczenia oferty pozapaliwowej. „Klienci coraz częściej postrzegają stację nie tylko jako miejsce tankowania, lecz także jako kompleksowy punkt usługowy – i w tym kierunku rozwijają się nowoczesne sieci, w tym Avia. Istotnym czynnikiem wzrostu pozostaje również rozwój kart flotowych, które odpowiadają na rosnące potrzeby firm transportowych i logistycznych” – twierdzi spółka.
Dwie stacje paliw posiada w Polsce grupa Mo-Bruk. Jedna jest zlokalizowana bezpośrednio przy zakładzie produkcyjnym i służy do zaopatrywania własnej floty grupy, a druga funkcjonuje jako obiekt niezależny. Obie działają pod brandem Moya. – Prowadzona polityka zarządzania zakłada utrzymanie tych obiektów w strukturach grupy, mimo wcześniejszych rozważań dotyczących ich ewentualnej sprzedaży lub wydzierżawienia – informuje Henryk Siodmok, prezes Mo-Bruku. Dodaje, że obroty w biznesie stacyjnym wyniosły w 2025 r. około 25 mln zł przy rentowności na poziomie 2–4 proc.
Jedną stacją paliw dysponuje grupa Dino, a konkretnie Dino Oil. Celem działalności tego podmiotu jest świadczenie usług spedycyjnych, obrót paliwami oraz prowadzenie stacji paliw na terenach centrów dystrybucyjnych Dino. To jedyne informacje, jakich udzieliła nam spółka.