Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zależności między dynamiką sprzedaży a poziomem zysków zaobserwowano w LPP?
- Jakie czynniki zewnętrzne i wewnętrzne oddziaływały na wyniki sprzedażowe grupy w ostatnim kwartale?
- W jaki sposób otwarcie nowych sklepów wpłynęło na ogólny wzrost przychodów spółki?
- Jaki jest kluczowy punkt widzenia analityków rynku na przedstawione dane finansowe?
- Co pozwoliło na osiągnięcie oczekiwanej, rekordowo wysokiej marży brutto na sprzedaży?
- Jakie wstępne trendy sprzedażowe są widoczne na początku kolejnego okresu sprawozdawczego?
Wstępne wyniki gdańskiej Grupy LPP za pierwszy kwartał 2026 r. kończący się 31 stycznia 2027 r. stały się przyczynkiem do realizacji zysków z inwestycji w akcje spółki kierowanej przez Marka Piechockiego. W piątek 8 maja walory grupy prowadzącej sieci sklepów z odzieżą tanieją o kilka procent. Za walor płacono już 20,44 tys. zł, podczas gdy w czwartek na zamknięciu sesji 22,3 tys. zł. To spadek o ponad 8 proc.
Niskie temperatury w kwietniu zaszkodziły sprzedaży odzieżowych sklepów
Przychody grupy LPP w pierwszym kwartale trwającego roku obrotowego urosły (w cenach stałych) o 10 proc. rok do roku, czyli w tempie wolniejszym niż zakładane na cały rok. Zarząd handlowej grupy zapowiedział, że osiągnie ona w br. 28-29 mld zł, czyli o ponad 20 proc. więcej niż w ub.r., gdy wypracowała 23,1 mld zł przychodów ze sprzedaży.
Czytaj więcej
Wytypowane na kwiecień spółki przyniosły fundamentalnym portfelom zyski. WIG został w tyle. Czy dobra passa zostanie podtrzymana w maju?
Analitycy z biur maklerskich na razie nie sygnalizują obaw, że spółka tego celu nie zrealizuje. Pierwszy kwartał jest najsłabszym okresem handlowym dla LPP i branży, a w tym roku dodatkowo sprzedaż nowej kolekcji wiosna-lato zderzyła się z pogodą.
Sylwia Jaśkiewicz, specjalistka z Domu Maklerskiego BOŚ nie jest zaskoczona poziomem sprzedaży LPP. Spodziewała się, że z powodu pogody, będzie ona tylko o 9 proc. wyższa niż rok temu.
Wzrost przychodów grupa LPP uzyskała głównie za sprawą nowych sklepów. Sklepy porównywalne (ang. like for like, w skrócie: LFL) ogółem odnotowały sprzedaż niższą niż rok wcześniej. Było to zaskoczeniem dla części analityków.
– Słabszy początek sezonu w lutym został częściowo zrekompensowany bardzo dobrymi wynikami osiągniętymi w marcu, jednak na łączny rezultat kwartału negatywnie oddziaływała wyraźnie chłodniejsza pogoda w kwietniu. W tym okresie, w kluczowych kategoriach asortymentowych (odzież damska, męska oraz dziecięca), dostępne były już kolekcje lżejsze, o charakterze wczesnoletnim, co przełożyło się na niższą sprzedaż – poinformował zarząd LPP.
– W konsekwencji w kwietniu zarówno dojrzałe marki, jak i Sinsay odnotowały ujemne dynamiki LFL, przy czym najsłabsze wyniki w salonach porównywalnych obserwowano w Polsce, Rumunii, Serbii, Bośni i Hercegowinie oraz Ukrainie – dodano.
Jaśkiewicz: inwestorzy przesadzają z przywiązaniem do sprzedaży porównywalnej
Zdaniem Sylwii Jaśkiewicz, rynek zbytnio „fetyszyzuje” tzw. sprzedaż sklepów porównywalnych, a istotniejsze jest ostatecznie, jak zachowują się zyski firm. To uwaga do danych LPP, zgodnie z którymi w omawianym okresie sprzedaż LFL sklepów grupy spadła rok do roku o 2,8 proc. Relatywnie silny spadek (o 6,6 proc.) widoczny jest w sieci Sinsay, ale wg zarządu LPP ujemne „lajki” pokazały też sklepy Mohito (tu skali nie zdradzono).
Czytaj więcej
Właściciel sklepów Sinsay i Reserved zamknął rok z rekordowymi wynikami biznesowymi. Nowy zaczął pod dyktando kapryśnej pogody. Zarząd podniósł jed...
LPP podało także, że sprzedaż internetowa Grupy pozostawała pod presją słabszych wyników w regionie Europy Południowo-Wschodniej, będących konsekwencją pożaru magazynów w Rumunii w czerwcu 2025 roku. – Sytuacja ta skutkowała wydłużonym czasem realizacji dostaw oraz częściowo ograniczoną szerokością oferty. W odpowiedzi Spółka skoncentrowała działania na możliwie szybkim uruchomieniu nowego magazynu e-commerce w Rumunii. Obiekt funkcjonuje od października 2025 roku, jednak pełna zdolność logistyczna w regionie – w tym skrócenie czasu dostaw – zostanie osiągnięta po uruchomieniu nowego centrum dystrybucyjnego, planowanym na czerwiec 2026 roku – zapowiada grupa.
Erste Biuro Maklerskie: wysoka marża przykrywa słabe „lajki”
Ale i zapewnia, że w maju widzi wyraźne ożywienie konsumentów. – Od początku maja spółka obserwuje wyraźne ożywienie sprzedaży, notując wysokie, dodatnie dynamiki rok do roku zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i w e-commerce. W okresie od 1 do 7 maja sprzedaż omnichannel rośnie w tempie przekraczającym plus 20 proc., a wskaźnik LFL na poziomie Grupy jest dodatni jednocyfrowy – podano.
Tomasz Sokołowski z Erste Biuro Maklerskie (d. Santander BM), oceniając wstępne dane LPP w notatce dla inwestorów skupia się na marżowości. Według niego lepsza od oczekiwań marża nadrabia słabe LFL, a odbicie widoczne w maju to zapowiedź poprawy.
Zarząd gdańskiej firmy poinformował w komunikacie, że w I kw. br. spodziewa się historycznie wysokiej marży brutto na sprzedaży. Ma się ona mieścić w przedziale 58-59 proc.
Sokołowski, który wycenia akcję LPP na ponad 30 tys. zł, z jednej strony obniżył swoje oczekiwania co do przychodów grupy w I kw. o 2 proc. (100 mln zł do 5,38 mld zł), z drugiej podniósł prognozy zysku netto o 4 proc. do 443 mln zł.
– 58-59 proc. to bardzo wysoki poziom marży brutto (rok temu wyniosła 54 proc.) i wyższy od moich założeń (zakładałam 57 proc.). Zatem, jak najbardziej, podtrzymuję prognozę zysku operacyjnego zakładającą poprawę wyników rok do roku o około 40 proc. – komentuje Sylwia Jaśkiewicz.