Nadzieje na szybki koniec wojny w Iranie jak na razie spełzły na niczym. Inwestorzy pragną pozytywnych informacji jak kania dżdżu, aczkolwiek optymizm jak na razie bywa tylko chwilowy. Pozostająca wciąż wysoko cena ropy naftowej sprawia z kolei, że problemy zaczynają się nawarstwiać, aczkolwiek w takich warunkach również znajdą się sektory z solidnymi perspektywami.
Technologia wypalona
Z perspektywy rynków akcji trudno wskazać jakieś pozytywy z ostatnich tygodni i widać to w wynikach portfela spółek zagranicznych „Parkietu”. Ze wskazanych przez analityków na początku marca spółek większość straciła na wartości, aczkolwiek w żadnym przypadku spadki nie przekroczyły 10 proc. Blisko tej granicy były firmy tworzące oprogramowanie, głównie typu SaaS, które mimo znacznej przeceny w poprzednich miesiącach w marcu wciąż zniżkowały. Blisko 8-proc. przecenę ma za sobą nawet Microsoft. Pod presją podaży była też Nvidia. Analitycy zwracają uwagę, że wyceny do niedawna rozchwytywanych spółek technologicznych wyraźnie zmalały i są już porównywalne z biznesami niemającymi perspektyw dynamicznego wzrostu. Z drugiej strony wojna w Iranie trwa i wciąż nie doszło do żadnego pozytywnego przełomu, co oczywiście podtrzymuje ceny ropy naftowej na wysokich poziomach, a zatem także i wielu spółek surowcowych i energetycznych.
Jak wskazuje Daniel Kostecki z CMC Markets, rozpoczynający się w tym miesiącu sezon wyników w USA będzie musiał sprostać podwyższonym oczekiwaniom zwłaszcza ze strony rewizji w górę EPS dla sektorów technologicznego i energii. – FactSet podaje, że oczekiwana dynamika zysków spółek z S&P 500 za I kwartał 2026 r. wzrosła do 13,2 proc. z 12,8 proc. To byłby szósty z rzędu kwartał dwucyfrowego wzrostu zysków. Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że poprawa nie rozkłada się równomiernie po całym indeksie. Wydaje się, że rynek dostaje mocny sygnał o kondycji amerykańskich spółek, ale pod powierzchnią ponownie rośnie zależność od kilku sektorów – komentuje Kostecki.
Technologiczne przedsiębiorstwa nie schodzą z radaru analityków uczestniczących w portfelu spółek zagranicznych „Parkietu”, ale tym razem z czołówki ligi mamy właściwie tylko Amazona, na którego stawia zarządzający Quercusa TFI. Piotr Miliński podkreśla, że wskaźniki wyceny platformy handlowej oscylują wokół najniższych wartości w historii, z kolei Meta osiągnęła poziom zbliżony do koncernów tytoniowych. – Biorąc pod uwagę trajektorię wyników w następnych kwartałach i relatywną odporność na szoki naftowe, amerykański sektor technologiczny oferuje ciekawy moment wejścia – twierdzi.
Ze znanych przedsiębiorstw technologicznych w kwietniowym portfelu mamy także Take-Two Interactive Software. Co więcej, tę firmę do portfela wybrało dwóch analityków. Konrad Ogrodowicz, zarządzający funduszami Superfund TFI, przypomina, że w listopadzie pojawić ma się najbardziej oczekiwana gra tego roku, tj. GTA 6, a to powinno stanowić istotny czynnik wspierający notowania jej producenta. – Oczekiwania dotyczące sprzedaży są bardzo wysokie, jednak nie znajdują one odzwierciedlenia w kursie akcji, który pozostaje w pobliżu 52-tygodniowego minimum. W mojej ocenie słabość notowań wynika przede wszystkim z negatywnego nastawienia do spółek technologicznych, w tym producentów oprogramowania i gier – mówi Ogrodowicz.
Eksperci nie zapominają także o sektorze półprzewodników. Michał Krajczewski z BM BNP Paribas BP wybrał na ten miesiąc francuski Soitec, producenta i sprzedawcę płyt krzemowych, mającego – w jego przekonaniu – już za sobą kilkuletni trend spadkowy. Ostatnie tygodnie były ciężkie nie tylko dla rynków akcji, ale i metali szlachetnych, a to pociągnęło za sobą ostrą przecenę firm związanych z wydobyciem czy sprzedażą złota i srebra. Eksperci liczą jednak na kontynuację wielomiesięcznego trendu wzrostowego. Bartosz Sawicki z Exante, który może pochwalić się najlepszą stopą zwrotu w portfelu po I kwartale, postawił w tym miesiącu na działające głównie w Meksyku Fresnillo. Jego zdaniem, po wymazaniu połowy rozpoczętej w III kwartale ub.r. zniżki, kurs próbuje zbudować formację odwrócenia trendu spadkowego. – Przebicie na pierwszych sesjach tego kwartału strefy 3300-3350 GBP oznacza aktywowanie podwójnego dołka, powrót ponad serię minimów z 7 stycznia, 2 lutego oraz 9 marca 2026 r. oraz przebicie 100-sesyjnej średniej kroczącej – wskazuje.
Czytaj więcej
Po burzliwym marcu, eksperci typujący skład portfeli foreksowych liczą na uspokojenie sytuacji rynkowej w kwietniu. To ma sprzyjać ryyzykownym akty...
Krótki powiew optymizmu
Popołudniowe notowania kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy wskazywały na wymazanie poniedziałkowych, drobnych zwyżek, aczkolwiek nastroje inwestorów będą teraz zmienne jak chorągiewka i będą zależeć od sygnałów, zarówno ze strony amerykańskiej jak i irańskiej. Amerykański prezydent zaostrza groźby wobec Iranu, ale ten się nie ugina. We wtorek wygasało „ultimatum” Donalda Trumpa, po upływie którego groził on bombardowaniem sieci energetycznej kraju. Wydarzenia na Bliskim Wschodzie będą dyktować nastroje na rynkach akcji, aczkolwiek w ostatnim czasie na giełdach jest spokojniej. Co więcej, siłą wręcz zadziwia rynek krajowy, gdzie WIG20 podczas pierwszej sesji po świętach wzbił się na nowy szczyt trendu wzrostowego.
Czy to cisza przed burzą? – We wtorek o północy czasu GMT mija kolejny „ostateczny” termin Donalda Trumpa na podpisanie porozumienia o zawieszeniu broni z Iranem. Donald Trump przez ostatnich kilka tygodni wyznaczał już kilka ostatecznych terminów, ale zawsze wycofywał się ze swoich mocnych deklaracji, wskazując, że potrzeba więcej czasu na osiągnięcie stałego porozumienia – przypomina Michał Stajniak z XTB. – Wojna rozpoczęta przez Stany Zjednoczone w Iranie wchodzi już w szósty tydzień i do tej pory nie udało się osiągnąć konkretnego celu, który miałby doprowadzić do jej zakończenia. Jest to sprawdzian dla Donalda Trumpa, czy faktycznie zdecyduje się na największy atak od początku trwania konfliktu, który doprowadzi do siłowego otwarcia Cieśniny Ormuz, czy jednak ponownie przesunie „ostateczny termin” i cały świat w dalszym ciągu będzie trwał w niepewności dotyczącej dostępności surowców energetycznych – dodaje. Choć we wtorkowe przedpołudnie przez europejskie rynki przeszła fala optymizmu, to po południu znów przeważał kolor czerwony. Dotyczyło to także polskiego rynku. Awersję do ryzyka widać było także na rynku walut, gdzie dolar wydostał się z porannych spadków i po kilku godzinach wrócił do zwyżek, zarówno wobec euro, jak i złotego. Jednocześnie znów zaczęły rosnąć rentowności obligacji skarbowych.
Czytaj więcej
W marcu warunki do zarabiania na krajowym rynku akcji były niekorzystne, co przełożyło się na straty portfeli biorących udział w naszej rywalizacji...
Bartosz Sawicki Exante
Fresnillo
Srebro zakończyło marzec powyżej serii lutowych dołków. Kurs XAG/USD w pierwszym tygodniu kwietnia walczy o utrzymanie się powyżej 70 dolarów, z kolei kurs Fresnillo, po wymazaniu połowy rozpoczętej w trzecim kwartale ub.r. zniżki, próbuje zbudować formację odwrócenia trendu spadkowego. Przebicie na pierwszych sesjach tego kwartału strefy 3300-3350 GBP oznacza aktywowanie podwójnego dołka, powrót ponad serię minimów z 7 stycznia, 2 lutego oraz 9 marca 2026 r. oraz przebicie 100-sesyjnej średniej kroczącej. Potwierdzeniem scenariusza zakładającego kontynuację odreagowania głębokiej wyprzedaży byłby trwały powrót notowań nad strefę wokół 3550 GBP, w której usytuowany jest m.in. dołek z 17 lutego br.
Krzysztof Ojczyk Noble Securities
Coca-Cola
Akcje spółki z powodzeniem wykorzystały zauważalny od początku roku proces alokacji w kierunku sektorów defensywnych, a styczniowo-lutowa zwyżka nosi tu wszelkie cechy elliottowskiej fali trzeciej w domniemanym, pięciofalowym impulsie budowanym od końca września. W tym układzie marzec upłynął pod znakiem „planowej” korekcyjnej fali czwartej, która na obecną chwilę przyjmuje postać klasycznego zygzaka ABC celującego w typowy przedział 61,8-50,0 proc. zniesienia Fibo poprzedzającej go zwyżki. Ostatnie sesje przynoszą zaś sygnały zakończenia korekty (m.in. przełamanie marcowej opadającej linii trendu), czego najbardziej naturalnym następstwem powinno być ponowienie zwyżek w ramach fali piątej.
Konrad Ogrodowicz Superfund TFI
Take-Two Interactive Software
Najbardziej oczekiwana gra tego roku, GTA 6, ma zadebiutować 19 listopada, co powinno stanowić istotny czynnik wspierający notowania jej producenta. Tytuł był już kilkukrotnie opóźniany, jednak wszystko wskazuje na to, że obecna data premiery jest ostateczna. Kampania marketingowa ma rozpocząć się latem.
Oczekiwania dotyczące sprzedaży są bardzo wysokie, jednak nie znajdują one odzwierciedlenia w kursie akcji, który pozostaje w pobliżu 52-tygodniowego minimum. W mojej ocenie słabość notowań wynika przede wszystkim z negatywnego sentymentu wobec spółek technologicznych, w tym producentów oprogramowania i gier.
Inwestorzy obawiają się, że rozwój sztucznej inteligencji zwiększy konkurencję i wywrze presję na marże. Trudno jednak zakładać, że powstanie pełnoprawna, konkurencyjna produkcja dla serii GTA stworzona wyłącznie przez AI.
Znacznie bardziej prawdopodobny scenariusz zakłada rosnące wykorzystanie sztucznej inteligencji w procesie tworzenia gier, co może obniżyć koszty i skrócić czas produkcji – a to działałoby na korzyść Take-Two.
Piotr Miliński Quercus TFI
Amazon.com
Zachowanie kursów akcji amerykańskiej „wspaniałej siódemki” sprawiło, że zyskały one ostatnio miano ospałej’ siódemki. Giganci technologiczni mieli słaby początek roku i nie zostali również oszczędzeni podczas marcowej korekty. Wskaźniki wyceny Amazona oscylują wokół najniższych wartości w historii, a Meta osiągnęła poziom zbliżony do koncernów tytoniowych. Biorąc pod uwagę trajektorię wyników w następnych kwartałach i relatywną odporność na szoki naftowe, amerykański sektor technologiczny oferuje ciekawy moment wejścia. Z technicznego punktu widzenia, ostatnia obrona poziomu 198-199 USD dała Amazonowi chwilę wytchnienia. Przełamanie 220 USD byłoby silnym sygnałem zmiany trendu i dałoby szansę na powrót w okolice 250 USD. W końcówce kwietnia spółka opublikuje wyniki za I kwartał, co powinno pozwolić na wyróżnienie się na tle rynku.
Michał Krajczewski BM BNP Paribas BP
Soitec
Na wykresie dostrzegamy silne sygnały odwrócenia długoterminowego trendu spadkowego trwającego od 2022 r.
Najpierw kurs zbudował podwójne dno (dołki z listopada i lutego), dodatkowo wzmocnione przez pozytywną dywergencję na RSI i sygnały kupna na MACD.
Następnie kurs wyraźnie odbił, przebijając 200-sesyjną średnią kroczącą i lokalne opory, docierając do oporu przy 64 EUR (luka spadkowa i poprzednie minimum z końca 2024 r.).
W tym obszarze widzimy konsolidację kursu i obronę poziomu 50 EUR – odbicie od tego poziomu tym bardziej potwierdzi zmianę trendu na wzrostowy i stworzy układ wyższych dołków i szczytów.
Sobiesław Kozłowski Ipopema Securities
Dynatrace
Notowania konsolidują się nad długoterminowym wsparciem na 30,31 USD. Skrajne wyprzedanie i retest oporu na 40,80 USD, a przede wszystkim wyjście powyżej oporu będzie potwierdzało wejście w kolejny trend. Uprawdopodobnieniem zmiany jest najwyższa w historii wartość obrotu na wzrostowej tygodniowej świecy - przewyższająca wartość obrotów na wcześniejszym spadkowym tygodniu.
Krzysztof Kaźmierczak Caspar AM
Palo Alto Networks
Palo Alto Networks jest jednym z liderów branży cyberbezpieczeństwa i beneficjentem rosnących wydatków przedsiębiorstw na ochronę przez atakami ze strony hakerów. Część inwestorów traktuje spółki z tego sektora jako jedną z potencjalnych ofiar rozwoju AI, co wydaje się obawą znacznie przesadzoną. Dla dużych korporacji strategia Palo Alto polegająca na dostarczaniu kompleksowej, zintegrowanej platformy pozostaje atrakcyjna.
Pod koniec marca dużego zakupu akcji dokonał prezes spółki Nikesh Arora – przeznaczył na to kwotę około 10 mln dolarów.
Piotr Kaźmierkiewicz BM Pekao
Take-Two Interactive Software
Mimo utrzymującego się średnioterminowego trendu spadkowego, na wykresie pojawiają się pierwsze symptomy wygaszania presji podażowej. Kurs skutecznie broni lutowych minimów, które pokrywają się z przebiegiem długoterminowej linii trendu wzrostowego, wzmacniając znaczenie tej strefy jako strategicznego wsparcia. Dodatkowo, na wskaźniku RSI(14) widoczna jest pozytywna dywergencja względem ceny, a MACD zawęża dystans do linii sygnału, wskazując na słabnące momentum spadkowe. Wybicie powyżej strefy 200-202 USD otworzyłoby drogę do testu górnego ograniczenia kanału spadkowego, którego trwałe przełamanie skutkowałoby zanegowaniem całej struktury korekcyjnej. W takim scenariuszu rynek zacząłby również dyskontować formację podwójnego dna. Argumentem wspierającym taki scenariusz jest układ świec dziennych z lutego i marca, kiedy ukształtowały się elementy przypominające fazę akumulacji w schemacie Wyckoff’a.
Paweł Małmyga BM PKO BP
Goldman Sachs
Marcowe cofnięcie zepchnęło kurs w okolicę 780 USD, czyli na poziomy z końcowych miesięcy 2025 r. Ostatnie kilka tygodni to z kolei mozolna, ale w miarę skuteczna próba powrotu do wzrostów. Wyjście ponad 850 USD można więc uznać za wstępny sygnał kupna, który powinien przełożyć się na ruch w stronę szczytów na 970–980 USD.
W przypadku trwałego powrotu hossy można będzie liczyć na wyjście powyżej 1000 USD. Od dołu zwracamy uwagę na wsparcie zlokalizowane w okolicy 800 USD.
ZASTRZEŻENIE. Przedstawione w powyższym tekście informacje, opinie i prognozy nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu przepisów prawa, w tym Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z 16 kwietnia 2014 r. Tekst nie stanowi zachęty do inwestowania, a redakcja „Parkietu” nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte przez czytelników.