Z jednej strony wzrost notowań to pokłosie poprawy nastrojów rynkowych, ale z drugiej istotne są także i kwestie fundamentalne, na które wskazują analitycy Oanda TMS Brokers.
o tyle wzrosła cena miedzi na giełdzie w Chicago w czerwcu. Dzięki temu przekroczyła poziom 5 USD za funt.
o tyle wzrosła w tym roku cena miedzi na giełdzie w Chicago. Do tegorocznego szczytu notowań brakuje jej obecnie około 6 proc.
– Z danych opublikowanych przez Międzynarodową Grupę ds. Badań nad Miedzią (ICSG) wynika, że globalny rynek miedzi przeszedł w kwietniu z nadwyżki podaży do deficytu wynoszącego 50 tys. ton. Oznacza to kontynuację trendu spadkowego z marca i wskazuje na narastające napięcia po stronie podaży. Choć za pierwsze cztery miesiące roku bilans rynku pozostaje dodatni, z nadwyżką na poziomie 233 tys. ton (niemal identyczną jak rok wcześniej), dalsze utrzymanie się obecnej dynamiki może szybko zniwelować ten bufor – zwracają uwagę eksperci Oanda TMS Brokers. Jednocześnie przypominają oni, że ICSG prognozowała jeszcze niedawno roczną nadwyżkę na poziomie blisko 300 tys. ton.
Czytaj więcej
Para USD/PLN spadła w ostatnich dniach do poziomów, które ostatni raz były widziane w 2018 r. W przypadku innych par walutowych ze złotym tak mocny...
Rynek jest zaś bardzo wrażliwy na różnego rodzaju zaburzenia. Te nie dotyczą jedynie spraw związanych z podażą surowca.
– Główne obawy dotyczą strony popytowej, a konkretnie rosnącego importu miedzi do USA. Taki wzrost wynika ze spekulacji dotyczących potencjalnych amerykańskich ceł na import miedzi, co powoduje przyspieszone zakupy surowca „na zapas”. W efekcie obserwuje się silne odpływy zapasów nie tylko z LME, ale również z magazynów w Chinach, co dodatkowo podsyca napięcia i może prowadzić do dalszej presji na wzrost cen. Sytuacja na rynku miedzi staje się więc coraz bardziej napięta. Choć formalnie nadal istnieje nadwyżka podaży w ujęciu rocznym, jej trwałość stoi pod znakiem zapytania. Czynniki geopolityczne, protekcjonizm handlowy oraz zachowania strategiczne największych graczy (jak Chiny i USA) mogą w najbliższych miesiącach w istotny sposób kształtować rynek i przyczynić się do dalszej zmienności cen – uważają przedstawiciele Oanda TMS Brokers.