Chiny straszą na rynku miedzi. 10 000 USD/t coraz bardziej się oddala

Początek nowego tygodnia przyniósł kolejną przecenę na rynku surowców. Mocno taniała chociażby ropa naftowa, której notowania spadały po południu o ponad 3 proc. Przecena dotknęła także miedzi.

Dolar australijski pod presją, mimo podwyżek stóp procentowych

Nie ma mocnego na dolara amerykańskiego. W ostatnim czasie zyskuje on nawet w stosunku do walut państw, których banki centralne podwyższają stopy procentowe. Dobrym przykładem tego jest dolar australijski, który osłabia się względem swojego amerykańskiego odpowiednika, mimo że Bank Rezerw Australii (RBA) zdecydował ostatnio o podwyżce stóp nawet wyższej, niż spodziewał się rynek.

Dolar powinien pozostać mocny, chociaż korekta jest możliwa

Para EUR/USD może zejść w okolice 1,03. Tutaj powinny się rozstrzygnąć dalsze jej losy. Otoczenie na razie sprzyja „zielonemu", który postrzegany jest jako bezpieczna przystań. Dodatkowo wsparciem dla niego jest Rezerwa Federalna.

Złoto tym razem nie okazało się bezpieczną przystanią

Chociaż poniedziałek na światowych rynkach przyniósł ucieczkę w stronę bezpiecznych przystani, to nie skorzystało na tym złoto. Jego cena po południu spadała o około 1,5 proc. i zjechała poniżej 1900 USD za uncję.

Rynek ropy naftowej wciąż nie może złapać równowagi

Chwilowo inwestorzy na rynku surowców zapomnieli o wojnie i jej konsekwencjach, a ich uwaga zwróciła się w stronę Chin. Tam pandemia znów daje o sobie znać, a to po raz kolejny przekłada się na bardziej nerwowe ruchy rynkowe.

Para walutowa EUR/USD schodzi na coraz niższe poziomy

Dolar wciąż króluje. W poniedziałek amerykańska waluta znów zyskiwała na wartości. Para EUR/USD zjechała nawet w okolice 1,07.

Notowania ropy mocno w dół. Co dalej?

Dzień bez większych zmian na rynku ropy naftowej można uznać w zasadzie za dzień stracony. Poniedziałek pod tym względem nie zawiódł.

Klucz do mocniejszego złotego leży poza działaniami RPP

Jastrzębie działania i retoryka przedstawicieli naszego banku centralnego nie robią już wrażenia na inwestorach z rynku walutowego. Ich uwaga skierowana jest gdzie indziej, a czynniki zewnętrzne na razie nie pomagają naszej walucie.

Dolar bez wyraźnego kierunku. Czy to cisza przez burzą?

Para EUR/USD mogła już zdyskontować zacieśnianie polityki pieniężnej prowadzonej przez Rezerwę Federalną. Po drugiej stronie barykady mamy Europejski Bank Centralny, który wciąż może zaskoczyć i dać impuls do wzrostów euro.

Czy czeka nas dalsza przecena amerykańskich obligacji?

Za nami pierwsza podwyżka stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych w tym roku. Choć wyniosła zaledwie 25 pkt bazowych, to rynek nie ma wątpliwości, że zacieśnienie polityki pieniężnej będzie kontynuowane przez Rezerwę Federalną. Coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że i tempo tego procesu przyspieszy.

Dolar uzależniony od polityki, ale i od Rezerwy Federalnej

Para EUR/USD chwilowo znów obrała kierunek na północ, po tym jak po wybuchu wojny przetestowała poziom 1,08. Część analityków wskazuje jednak, że powrót w te okolice wcale nie jest niemożliwy.

Złoty wykorzystuje przestrzeń do technicznej korekty zarówno wobec euro, jak i dolara

Złoty w końcu złapał oddech. Zarówno we wtorek, jak i w środę widzieliśmy silne umocnienie naszej waluty. Po południu euro było wyceniane na 4,75 zł, a przecież jeszcze w poniedziałek przekroczony został na chwilę poziom 5 zł. Dolar cofnął się z 4,62 zł do 4,30 zł.

Złoty najsłabszy w historii

Kursy głównych walut w Polsce w poniedziałek rano zbliżyły się do 5 zł. Złoty tak słaby jeszcze nie był.

Ministerstwo Finansów włączyło się do obrony złotego

Szansę na trwalszą stabilizację kursu złotego daje decyzja rządu, aby waluty wymieniać na rynku zamiast w NBP. Jeszcze więcej dałoby odblokowanie Funduszu Odbudowy.

Zmienność nie oszczędza praktycznie nikogo i niczego

Na rynkach rządzą emocje. W krótkim czasie stopy zwrotu mogą się dynamicznie zmieniać. Pozytywne doniesienia ze wschodu Europy będą skłaniały do ryzyka. Na razie jednak inwestorzy szukają głównie bezpieczeństwa.

Złoty najtańszy od miesięcy

Złoty jest pod presją ze względu na rozpoczęcie wojny na Ukrainie. Polska waluta wobec dolara jest najsłabsza od listopada.

Złoty trzyma się mocno, mimo niekorzystnych wiatrów ze Wschodu

Poniedziałek był kolejnym nerwowym dniem na rynkach. Inwestorzy znów odwrócili się od ryzykownych aktywów. Co ciekawe, ruchu tego nie było widać na rynku złotego. Nasza waluta nie tylko nie traciła na wartości, ale wręcz się umacniała. Po południu euro było wyceniane na 4,52 zł, zaś dolar kosztował mniej niż 4 zł.

Napięcia geopolityczne podbiły notowania złota. Co dalej?

Doniesienia o możliwej inwazji Rosji na Ukrainę sprawiły, że inwestorzy znów zwrócili się w stronę złota.