Reklama

Straszny rok na rynku ropy? Nie, tylko zły. Analitycy kapitulują

We wtorek ceny ropy naftowej po raz pierwszy od grudnia wybiły się powyżej 68 dolarów baryłkę. Niektórzy analitycy jednak podtrzymują pogląd, że ten rok dla czarnego złota będzie zły, ale nie taki straszny jak przewidywali poprzednio.

Publikacja: 06.05.2015 14:04

Straszny rok na rynku ropy? Nie, tylko zły. Analitycy kapitulują

Foto: Bloomberg

W każdym razie ropa zrobiła wielkiego psikusa. Brent, globalny benchmark, zamiast pogłębić ubiegłoroczne straty od sześcioletniego dołka ze stycznia podskoczyła o 49 proc., gdyż przyspieszył popyt, a szybki wzrost zapasów zaczął hamować.

Odbicie cen ropy okazało się szokiem dla ekspertów. Na początku 2015 roku Bank of America, londyński Barclays i nowojorska Goldman Sachs Group prognozowały, że ceny ropy naftowej mogą zanurkować do około 30 dolarów. Teraz ich eksperci podnoszą swoje szacunki, ale pozostają sceptyczni co do tego, czy surowiec ten ma szanse znacząco zyskać powyżej obecnego poziomu. Zwracają uwagę na istniejące zagrożenia, włącznie z powrotem amerykańskiej ropy łupkowej na rynek przy obecnym wzroście notowań.

- Mamy za sobą dołki na rynku ropy naftowej - wskazuje Sabine Schels z londyńskiego biura Bank of America. Zwraca ona uwagę na zawężający się bilans co jest najbardziej widoczne w Stanach Zjednoczonych. - Podaż wciąż jest większa niż popyt, ale dysproporcje są mniejsze niż w przeszłości - przekonuje Schels.

Bank of America podniósł prognozę ceny ropy w tym roku z 52 dolarów do 58 dolarów. W styczniowym raporcie eksperci tej instytucji wieszczyli, iż do końca pierwszego kwartału Brent może zjechać do 31 dolarów o ropa teksańska WTI do 32 dolarów.

Barclays tegoroczną prognozę średniej ceny Brent podwyższył do 60 dolarów z 51 dolarów w lutym i 44 dolarów w styczniu. Jego analitycy argumentują podwyżkę szacunków „zaskakująco silnym" wzrostem popytu w Chinach w pierwszym kwartale. Na rewizję prognoz brytyjskiego banku miały też wpływ obawy, iż konflikt w Jemenie może ograniczyć dostawy z Bliskiego wschodu. A także zakłócenia w wydobyciu w różnych rejonach od Norwegii po Meksyk.

Reklama
Reklama

W pierwszym kwartale rafinerie na świecie przerabiały milion baryłek dziennie więcej niż rok wcześniej. Rynek niedźwiedzia w przypadku gatunku Brent zakończył się bez realizacji najbardziej pesymistycznych scenariuszy. Analitycy mimo rewizji prognoz podtrzymują pogląd, że w drugim półroczu nie będzie łatwo o znaczący wzrost notowań ropy naftowej.

Gospodarka światowa
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Amerykański PKB niższy od prognoz
Gospodarka światowa
Giorgia Meloni: najbardziej pragmatyczna szefowa rządu w Europie?
Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama