Surowce dały w tym roku już mocno zarobić, ale tak samo łatwo, a może nawet i łatwiej, było przez nie stracić. Pamięć o rajdzie metali szlachetnych sprzed miesięcy, a także ropy w marcu, jest jednak na tyle świeża, że niektórzy eksperci liczą na jeszcze chociaż jeden ich zryw.
Złoto znów ma rosnąć
W czerwcu jednak surowce się nie popisały, a wręcz sprawiły, że ich spadki skonsumowały zarządzającym zyski z innych inwestycji, w tym np. świetnie zachowujących się funduszy dłużnych i wielu funduszy akcji. Na rynkach akcji zaszły jednak w ostatnich miesiącach poważne zmiany, które w uproszczeniu można opisać jako przesunięcie kapitału ze spółek wzrostowych do zdecydowanie bardziej dojrzałych biznesów. Trend ten jak na razie obserwujemy także na początku lipca, kiedy dużymi krokami zbliżamy się do publikacji raportów finansowych firm za II kwartał. Inwestorzy szczególnie bacznie będą spoglądać na to, co do przekazania mają amerykańskie przedsiębiorstwa, wobec których oczekiwania są dość wygórowane, ale w przekonaniu części ekspertów jak najbardziej realne. - Prognozy wskazują, że firmy z Wall Street po raz kolejny pokażą dwucyfrową dynamikę poprawy zysków - wskazuje Michał Krajczewski, kierownik zespołu doradztwa inwestycyjnego w BM BNP Paribas BP. Ekspert utrzymuje ekspozycję na światowe rynki akcji. Spodziewa się też nadal dobrego zachowania rynków akcji z Azji.
Czytaj więcej
Na giełdzie trwa najgorętsza część sezonu dywidend. Z pomocą analityków typujemy spółki mocne fundamentalnie, z potencjałem wypłaty dywidendy i atr...
Inaczej na rynki patrzy Patryk Pyka, dyrektor doradztwa inwestycyjnego w Xelionie DI. – Dokonana przez nas w ubiegłym miesiącu zmiana, zmierzająca w kierunku ograniczenia akcji, póki co przyniosła oczekiwane skutki. W lipcu utrzymujemy ograniczoną ekspozycję na fundusze akcji, która nie powinna przekraczać 35 proc. – radzi.
Obaj jednak zgadzają się w nastawieniu do metali szlachetnych. - W czerwcu złoto kolejny miesiąc z rzędu testowało cierpliwość inwestorów, a także kolejne poziomy wsparcia. Oblężenie psychologicznego poziomu 4000 USD za uncję trwało wprawdzie przez pewien czas, jednak obecnie wygląda na to, że moment przesilenia jest już za nami - mówi Pyka. – Mimo ostatniej korekty pozytywnie podchodzimy do notowań złota. Naszym zdaniem spadek cen kruszcu był przereagowaniem - dodaje Krajczewski.
Czytaj więcej
Sektor technologiczny, w tym największe przedsiębiorstwa, już nie błyszczą tak, jak kiedyś. Kolejny etap rozwoju AI wyznacza nowych zwycięzców i pr...
Na rynki światowe
W wyniku lipcowych zmian w ósemce eksperckich portfeli średni udział akcji wzrósł w porównaniu z czerwcem o 3,1 pkt proc. i sięga w tym miesiącu 60,5 proc. Jednocześnie udział obligacji stopniał o 3,8 pkt proc., do 28,3 proc. Nieco więcej kapitału będzie też w surowcach, które odpowiadają za 11,25 proc. aktywów.
W ramach funduszy akcji doszło do zmian sektorowych i geograficznych. Udział funduszy akcji amerykańskich nieco spadł i sięga 10,25 proc., natomiast kapitał przesunął się do akcji rynków rozwiniętych, których pozycja urosła do niemal 28 proc. Do tego część środków pozyskały fundusze rynków wschodzących, które zajmują średnio 9,4 proc. portfeli.
Wynik w czerwcu: -0,71 proc.
Łączna stopa zwrotu: 11,56 proc.
Michał Krajczewski, kierownik zespołu doradztwa inwestycyjnego, BM BNP Paribas BP
Wstępne porozumienie pokojowe między USA a Iranem zdejmuje czynnik ryzyka na globalnych rynkach akcji. Nadal utrzymujemy szeroką ekspozycję na globalny rynek akcji w postaci funduszu Fidelity Funds Global Dividend Fund. Już niedługo rozpoczyna się sezon na publikację wyników za II kwartał przez amerykańskie przedsiębiorstwa. Prognozy wskazują, że firmy z Wall Street po raz kolejny pokażą dwucyfrową dynamikę poprawy zysków, stąd utrzymujemy fundusz Franklin U.S. Opportunities. Spodziewamy się też nadal dobrego zachowania rynków akcji z regionu Azji, dlatego podtrzymujemy w portfelu Fidelity Funds Emerging Asia Fund, a ekspozycję na Stary Kontynent realizujemy poprzez Schroder ISF EURO Equity . Nasze nastawienie do polskiego rynku akcji jest obecnie neutralne, jednak utrzymujemy preferencję małych i średnich spółek, które w większym stopniu uzależnione są od krajowej koniunktury. Mimo ostatniej korekty pozytywnie podchodzimy do notowań złota. Spadek cen kruszcu był przereagowaniem dlatego nadal utrzymujemy Allianz Akcji Rynku Złota. W części dłużnej portfela stawiamy m.in. na instrumenty zabezpieczone aktywami, reprezentowane przez Schroder Securitised Credit. W części dłużnej portfel uzupełniamy także funduszami Allianz Dłużnych Papierów Korporacyjnych oraz BNP Paribas Krajowych Funduszy Dłużnych Uniwersalny.
Wynik w czerwcu: -4,02 proc.
Łączna stopa zwrotu: 33,29 proc.
Jędrzej Janiak, dyrektor ds. doradztwa inwestycyjnego, F-Trust iWealth
Za nami miesiąc korekty i rotacji międzysektorowej, a przed nami miesiąc publikacji wyników spółek. W tym kontekście warto zaznaczyć, że prognozy zostały rekordowo podniesione, a nadzieje inwestorów są wyśrubowane.
Przy wysokim poziomie zlewarowania na rynkach nawet przy najmniejszych odchyleniach wyników od oczekiwań wahania akcji i indeksów mogą być istotne. Jakoś trzeba się w tych warunkach pozycjonować.
Przygotowuję portfel na dwa scenariusze. Z jednej strony 20 proc. ekspozycji na technologię jako odpowiedź na obowiązujący trend wzrostowy, z drugiej 30 proc. portfela to sektory finansowe i ochrony zdrowia, które mogą zyskiwać na kontynuacji rotacji sektorowej. Stawiam też na powrót surowców do wzrostów. Po tym jak oddały całość wojennych zysków, wróciły do wcześniejszego trendu, a ryzyko, że coś pójdzie nie tak w negocjacjach między USA a Iranem jest moim zdaniem istotne. Do tego jeszcze mogą stanowić zabezpieczanie przed skutkami efektu El Nino.
Podobną rolę zabezpieczającą widzę w sektorze energii tradycyjnej, który również dorzucam do składu portfela na ten miesiąc. Całość uzupełniam funduszem absolutnej stopy zwrotu, który również posiada mocno zdywersyfikowaną strukturę aktywów.
Wynik w czerwcu: -0,14 proc.
Łączna stopa zwrotu: 14,68 proc.
Mariusz Nowak, doradca inwestycyjny, BM Pekao
Wojna w Zatoce Perskiej stała się już faktem historycznym i na chwilę obecną pozostaje wyraźnie zdyskontowana przez rynki kapitałowe. Inwestorzy wydają się teraz bardziej żyć typowymi tematami finansowo-ekonomicznymi, jak chociażby przyszła polityka monetarna Fedu. Ostatnie wypowiedzi nowego szefa tej instytucji były raczej jastrzębie, co niezbyt dobrze zostało odebrane przez rynki akcji, w tym w USA. Wyższe stopy oznaczają wyższe koszty kredytowania, co mogłoby przekładać się na słabsze wyniki spółek. Jednak ostatnie spadki cen ropy naftowej w połączeniu z rozczarowującymi danymi z amerykańskiego rynku pracy mogą spowodować zmianę nastawienia decydentów Rezerwy Federalnej. Byłby to dobry sygnał dla giełd, pozwalający na kontynuację hossy. Jeśli chodzi o nastawienie do rynków akcji w ujęciu globalnym, to obecnie jest ono bardzo optymistyczne. Tu motorem wzrostów powinien pozostawać największy rynek jakim są USA, które też przy okazji pokazały sporą odporność na zawirowania geopolityczne. Cały czas niestety nie widać lepszych perspektyw dla akcji europejskich. Z największych gospodarek UE ciężko było się ostatnio dopatrzeć jakichś przełomowych, pozytywnych sygnałów co sprawia, że pozostajemy do nich nastawieni neutralnie. Wygaśniecie konfliktu w Zatoce Perskiej powinno sprzyjać coraz większemu apetytowi na ryzyko, co może objawiać się zwiększonym popytem na akcje rynków wschodzących.
Wynik w czerwcu: -0,10 proc.
Łączna stopa zwrotu: 9,24 proc.
ZESPÓŁ DORADZTWA INWESTYCYJNEGO, MBANK
Uważamy obecne pozycjonowanie portfela za optymalne i nie dokonujemy żadnych zmian w lipcu. Rynek półprzewodników pokazał najlepiej, że pomimo najlepszych analiz inwestorzy nie są w stanie przewidzieć wszystkiego. Podwyższona zmienność jaka towarzyszyła nam w ostatnich miesiącach jasno pokazuje, że kluczem do sukcesu inwestycyjnego jest szeroka dywersyfikacja. Rynek obligacji zachowuje się mocno w kratkę. Po powolnym zażegnywaniu konfliktu w Iranie można byłoby się spodziewać odreagowania na amerykańskich obligacjach długoterminowych. Tak się jednak nie stało i w skali miesiąca są na nieco gorszych poziomach. Na szczęście zdecydowanie lepiej poradziły sobie polskie obligacje skarbowe, które zakończyły miesiąc na solidnych plusach. Nastąpiła zmiana narracji z trzech podwyżek stóp procentowych do braku zmian w koszcie pieniądza.
Na rynkach akcji inwestorzy będą grali pod nadchodzący sezon wyników kwartalnych. A wygląda to bardzo ciekawie i obiecująco. W II kwartale spółki z S&P500 mogą przekroczyć dynamiką 23 proc. rok do roku wzrostu zysków przy wciąż wysokich ponad 14-proc. marżach netto. Oczywiście wszystkie oczy będą zwrócone na szeroko rozumiany sektor AI. Co ciekawe to wskaźnik cena/zysk spadł już do pięcioletniej średniej i wynosi około 20-krotności, więc ciężko takie fundamenty nazywać bańką.
Wynik w czerwcu: 1,25 proc.
Łączna stopa zwrotu: 37,13 proc.
Pawel Regulski, zarządzający portfelami funduszy, Michael/Ström DM
Uzgodnione między USA a Iranem 60–dniowe zawieszenie broni i deeskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie doprowadziły w minionym miesiącu do znaczących spadków cen ropy naftowej i oczekiwanego wzrostu cen obligacji skarbowych. Indeks TBSP wzrósł w czerwcu o 1,86 proc. i była to najwyższa stopa zwrotu od kwietnia 2025 r. Statystycznie indeks obligacji o stałym oprocentowaniu osiągał w lipcu najwyższe stopy zwrotu spośród wszystkich miesięcy i były one zawsze dodatnie. W USA zyskiwały małe amerykańskie spółki, a traciły największe. Złoto spadało na wartości czwarty miesiąc z rzędu, a od końca lutego do początku minionego miesiąca straciło 24 proc. Dolar umocnił się.
Biorąc pod uwagę politykę prowadzoną przez administrację Trumpa, dążenie do zwiększania amerykańskiego eksportu oraz scenariusz stabilizacji stóp procentowych w USA w bieżącym roku, można w najbliższych miesiącach oczekiwać jego deprecjacji. Powinno to być korzystne dla akcji rynków wschodzących i złota. Różnica wskaźników cen akcji do prognozowanych zysków dla rynków wschodzących a rozwiniętych jest dalej znacząco ujemna i historycznie kształtuje się poniżej mediany. W związku z powyższym zwiększamy ekspozycję na fundusze akcji rynków wschodzących, akcji polskich oraz złota. Zachowujemy udział funduszy polskich obligacji. Redukujemy fundusze dłużne krótkoterminowe i akcje rynków rozwiniętych.
Wynik w czerwcu: -0,61 proc.
Łączna stopa zwrotu: 14,50 proc.
Piotr Tukendorf, doradca inwestycyjny, Erste BM
Podpisanie wstępnego porozumienia pomiędzy USA a Iranem oraz zawarcie ogólnego rozejmu na Bliskim Wschodzie w sposób widoczny poprawiły perspektywy inwestycyjne na najbliższe miesiące. Pomimo tego, iż negocjacje pokojowe wciąż trwają i żegluga w rejonie cieśniny Ormuz jest otwierana tylko stopniowo, mocny spadek cen ropy naftowej i gazu przyniosły fundamentalne oczekiwanie co do złagodzenia napięć inflacyjnych oraz do powrotu banków centralnych do „starej ścieżki” obniżania stóp procentowych. Pomimo tego, iż znacząca część tych zmienionych oczekiwań została w ostatnich tygodniach przez rynki zdyskontowana to uważamy, że utrzymanie względnego pokoju oraz dalsze udrażnianie przepływu w cieśninie powinny nadal utrzymywać pozytywne nastroje wśród inwestorów. Dodatkowo ostatnia korekta zracjonalizowała wyceny w niektórych segmentach rynku akcji, a rozpoczynający się niedługo sezon publikacji wyników spółek w USA po II kwartale powinien kolejny raz pokazywać siłę rynku amerykańskiego. W konsekwencji dokonujemy tylko niewielkich zmian w portfelu utrzymując znaczącą ekspozycję na fundusze akcji rynku polskiego, amerykańskiego oraz globalnych spółek technologicznych. W niewielkim stopniu redukujemy jedynie ekspozycję na fundusze akcji z rynków wschodzących, pozostawiając jednakże nadal ogólnie istotne zaangażowanie w tym segmencie.
Wynik w czerwcu: -3,29 proc.
Łączna stopa zwrotu: 28,77 proc.
DEPARTAMENT DORADZTWA INWESTYCYJNEGO I ZARZĄDZANIA AKTYWAMI, CERES DI
Czerwiec przyniósł zarówno rekordowe poziomy indeksów, jak i oznaki korekty na rynkach akcji. Nie był za to najlepszym miesiącem dla surowców – ropa naftowa oraz metale szlachetne zanotowały dwucyfrowe spadki. Portfele były natomiast wspierane bardzo dobrym zachowaniem polskich długoterminowych papierów skarbowych. Rentowność dziesięcioletnich obligacji spadła bowiem na przestrzeni miesiąca o ponad 30 pkt baz., pomimo iż jeszcze na początku miesiąca kierunek ruchu był zupełnie przeciwny. Wzrost wycen na rynku długu nastąpił wraz z malejącymi szansami na podwyżkę stóp przez RPP, na co wpływ miały kolejno niższe od oczekiwań odczyty inflacyjne, malejąca dynamika wynagrodzeń, czy też spadek sprzedaży detalicznej. Co więcej, wśród samych członków RPP zaczął pojawiać się nawet temat możliwej obniżki wraz z końcem roku. II półrocze rozpoczynamy z funduszem inwestującym w spółki zajmujące się wydobyciem złota oraz obrotem kruszcem i innymi metalami szlachetnymi. Ostatnie miesiące doprowadziły do znacznego uatrakcyjnienia wycen na tle szerokiego rynku, co uważamy za odpowiedni moment do otwarcia alokacji. Ponadto, przenosimy środki z obligacji krótkoterminowych do funduszu dłużnego o wyższym duration oraz do polskich spółek o mniejszej kapitalizacji, które w samym czerwcu zanotowały 5-proc. przecenę.
Wynik w czerwcu: -2,34 proc.
Łączna stopa zwrotu: 15,86 proc.
ZESPÓŁ ANALIZ I DORADZTWA INWESTYCYJNEGO, DI XELION
Dokonana przez nas w ubiegłym miesiącu zmiana, zmierzająca do ograniczenia akcji, póki co przyniosła oczekiwane skutki. W lipcu utrzymujemy ograniczoną ekspozycję na fundusze akcji, która nie powinna przekraczać 35 proc.
Ostatnią przecenę na rynku ropy naftowej wykorzystujemy do wprowadzenia zmiany w surowcowej części portfela. Fundusz z ekspozycją na rynek metali przemysłowych zastępujemy funduszem oferującym szeroką ekspozycję na rynek surowców. Naszym zdaniem ropa naftowa przeceniła się na fali porozumienia pomiędzy USA a Iranem znacznie bardziej niż powinna. Oprócz tego decydujemy się na zwiększenie o 5 pkt proc. udziału funduszu rynku złota. W czerwcu kruszec kolejny miesiąc z rzędu testował cierpliwość inwestorów, a także kolejne poziomy wsparcia. Oblężenie psychologicznego poziomu 4000 USD za uncję trwało wprawdzie przez pewien czas, jednak obecnie wygląda na to, że moment przesilenia jest już za nami. W części dłużnej dokonaliśmy przebudowy portfela zmierzającej do ograniczenia duracji. Naszym zdaniem kolejnym ruchem w zakresie stóp procentowych będzie ich obniżka, choć obecnie najbardziej prawdopodobnym terminem pozostaje przyszły rok. Nadal dostrzegamy potencjał do spadku rentowności polskich obligacji skarbowych, jednak staje się on coraz bardziej ograniczony.