Środowa sesja na krajowej giełdzie szybko została zdominowana przez sprzedających. Ich wzmożona aktywność przed południem ściągnęła WIG20 prawie 2 proc. pod kreskę. Warszawska giełda poddała się negatywnym nastrojom panującym na zagranicznych rynkach akcji, gdzie inwestorzy kolejną sesję z rzędu chętnie pozbywali się akcji. Z tą różnicą, że w środę wyprzedaż nabrała tempa. Mimo fatalnego otoczenia krajowym indeksom udało się jednak wybronić przed głębszą przeceną. WIG20 finiszował minimalnie pod kreską. Większość pozostałych giełd w Europie nie miała tyle szczęścia, notując nawet 2-3 proc. spadki.
O nastawieniu inwestorów zdecydowała w dużej mierze geopolityka, co skutkowało wzrostem awersji do ryzyka. Głównym wyzwaniem były napięcia na linii USA–Iran i powracające obawy o trwałość rozejmu w związku ze wznowieniem działań wojennych w rejonie Zatoki Perskiej. To podbiło ceny ropy na światowych rynkach. Dodatkowy niepokój budziła korekta wycen w sektorze sztucznej inteligencji, która miała miejsce podczas wtorkowej sesji za oceanem.
Czytaj więcej
Środa przyniosła kolejną falę eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie. Na ten temat, a także o dolarze oraz metalach szlachetnych będziemy rozmawia...
Akcje KGHM pogłębiły korektę, Orlen skorzystał z odbicia cen ropy
Wśród największych krajowych spółek negatywnie wyróżniały się walory KGHM, które zniżkowały o ponad 6 proc. w odpowiedzi na pogłębienie korekty cen miedzi na światowych giełdach metali. Była to już trzecia spadkowa sesja z rzędu miedziowego koncernu. Wyprzedaż nie ominęła także papierów Budimeksu, CD Projektu i spółek konsumenckich. Negatywnym nastrojom skutecznie oparły się walory Orlenu, którym sprzyjało odbicie cen ropy. Przed przeceną zdołały się wybronić akcje Dino, Allegro oraz największych banków PKO BP i Pekao.
Negatywne nastoje nie pozostały bez wpływu na notowania spółek z szerokiego rynku, gdzie zdecydowaną przewagę miały taniejące walory. Wśród średnich spółek najefektowniej drożały akcje Inter Carsu, wyznaczając nowy historyczny szczyt. Na drugim biegunie były mocno przecenione walory Polimeksu. Wśród maluchów najbardziej rozchwytywaną spółką był Boryszew, a rola outsidera przypadła Atremowi.