Czerwiec przyniósł schłodzenie nastrojów na krajowym rynku akcji, co skutkowało korektą. W trwającym trendzie wzrostowym krajowe indeksy zwykle szybko wracały na wzrostową ścieżkę, ustanawiając niedługo potem nowe rekordy. Czy tym razem może być podobnie?

Czerwiec przyniósł raczej okres uspokojenia po wcześniejszych wahaniach niż istotne nasilenie zmienności, a polski rynek w tym czasie zachowywał się dość stabilnie na tle globalnych tendencji. Warto podkreślić, że mimo utrzymujących się napięć geopolitycznych oraz okresowych skoków cen ropy związanych z sytuacją na rynkach surowców, nastawienie do GPW pozostało relatywnie dobre, a dominujący trend wzrostowy nie został trwale naruszony. W takim otoczeniu naturalne są krótkoterminowe realizacje zysków oraz okresowe korekty, szczególnie po fazach wcześniejszych wzrostów i przy utrzymującej się niepewności globalnej. Jednocześnie obecnie trudno dostrzec czynniki, które mogłyby prowadzić do trwałej zmiany trendu na krajowym rynku akcji.

Czytaj więcej

Wymagający czerwiec. Które portfele mogą pochwalić się zyskami?

Krajowy rynek akcji pozostawał pod silnym wpływem czynników światowych, w tym powrotu do mocniejszego dolara, co ciążyło rynkom wschodzącym. Czy w perspektywie najbliższych miesięcy mogą one stanowić istotną przeszkodę dla krajowych indeksów?

Kluczowe znaczenie pozostaje po stronie otoczenia zewnętrznego, przede wszystkim geopolityki oraz jej wpływu na przepływy kapitału i zachowanie dolara amerykańskiego. Bazowym scenariuszem pozostaje stopniowe wygaszanie napięć przy jednoczesnych epizodach okresowych eskalacji, które powinny mieć raczej charakter przejściowy i nie powinny zmieniać długoterminowego kierunku rynku. Istotnym elementem globalnego otoczenia pozostaje również kondycja amerykańskiego sektora technologicznego oraz dyskusja wokół trwałości hossy związanej ze sztuczną inteligencją. Ostatnie wahania nastrojów w obszarze półprzewodników i pamięci wynikają głównie z rewizji oczekiwań oraz pojedynczych decyzji największych spółek technologicznych, co należy traktować przede wszystkim jako naturalną korektę po bardzo silnym trendzie wzrostowym. Fundamenty tego segmentu pozostają solidne, a liderzy rynku nadal raportują dobre wyniki i podnoszą prognozy, co wspiera utrzymanie szerszego trendu. Z perspektywy polskiego rynku kluczowym czynnikiem pozostają dolar amerykański oraz globalna skłonność inwestorów do podejmowania ryzyka. Scenariusz stopniowej stabilizacji sytuacji geopolitycznej oraz brak presji na bardziej restrykcyjną politykę Fedu sprzyjałby osłabieniu dolara, co historycznie wspierało rynki wschodzące, w tym Polskę, poprzez napływ kapitału zagranicznego. W takim otoczeniu możliwe byłoby utrzymanie trendu wzrostowego na GPW w kolejnych miesiącach, choć jego tempo pozostaje silnie uzależnione od czynników zewnętrznych.

Mając to na uwadze, które części naszego parkietu wydają się mieć większy potencjał w perspektywie II półrocza?

W ujęciu sektorowym relatywnie największy potencjał wzrostu pozostaje po stronie średnich spółek. mWIG40 wydaje się znajdować w najlepszej pozycji, biorąc pod uwagę kombinację atrakcyjnych wycen, jakości biznesów oraz relatywnie wysokiej odporności na krótkoterminowe wahania globalnych przepływów kapitału. To segment, w którym częściej widać równowagę między ekspozycją na krajową koniunkturę a jednocześnie umiarkowaną wrażliwością na czynniki zewnętrzne. WIG20 jako najbardziej płynny indeks również pozostaje relatywnie silny i może korzystać na poprawie globalnego nastawienia, szczególnie w scenariuszu osłabienia dolara i stabilizacji warunków makroekonomicznych. Jednocześnie jego zachowanie w większym stopniu determinowane jest przez czynniki globalne, kurs walutowy oraz przepływy do największych spółek, co może ograniczać jego względną przewagę w porównaniu do segmentu średnich spółek.