Nawet wśród krajowych blue chips mamy przykłady spółek, które od początku roku notują sporą stratę i podobnie jest w pozostałych grupach firm. Po które warto sięgnąć w lipcu? 

Przemieszanie w konsumpcji

Może się wydawać, że uklepaniem dołka pod koniec czerwca wokół poziomu 3550 pkt indeks polskich dużych spółek zapewnił sobie promocję do nowego etapu hossy, czyli wyjścia na nowy szczyt. Zbiegać mogłoby się to ze zmianą nastrojów na rynku walut i korektą ostatniego rajdu dolara. Dolar rósł na fali oczekiwań na podwyżki stóp procentowych, które jednak po opublikowanych w czwartek danych z rynku pracy stopniały. Kurs głównej pary walutowej wystrzelił w górę  powyżej 1,145, wychodząc na poziomy najwyższe od blisko dwóch tygodni. To właśnie mocniejszy dolar mógł blokować krajowy – należący do wschodzących – rynek akcji. Zagrożeniem dla nastrojów nad Wisłą będzie w lipcu sytuacja na świecie. Trudno nie odnieść wrażenia, że ostatnie zwyżki na świecie były nieco "na raty". Poprawa nastrojów wynikała z wstępnego porozumienia między Iranem a USA, które na początku lipca sprowadziło notowania ropy Brent do około 70 dolarów za baryłkę. To spadek rzędu 27 proc. w ciągu miesiąca. Do niedawna inwestorzy mocno liczyli się z podwyżkami stóp procentowych, ale kiedy tylko sytuacja na Bliskim Wschodzie nieco się ustabilizowała, obawy te na wielu rynkach szybko minęły. 

Czytaj więcej

Eksperci wierzą w Wall Street i złoto. Drożeć może także ropa naftowa

Krajowe banki tak dużą zmienność wokół tego bądź co bądź najważniejszego dla nich wskaźnika zniosły w ostatnich tygodniach nieźle, rosnąc po kilka punktów procentowych. Ostatni miesiąc należał jednak do sektora handlowego – Modivo i Żabka  zyskały po kilkanaście procent. Towarzyszyły im Pepco  oraz Allegro. Z tego grona wybiły się jednak Dino Polska i LPP. Czyżby rynek na dobre zmienił ulubieńców firm konsumenckich? Słabiej w czerwcu prezentowały się także KGHM, PGE oraz Orlen.

Foto: Parkiet

Kilka ze wspomnianych firm znalazło się w czerwcowym portfelu technicznym polskich spółek. Spory rozstrzał stóp zwrotu sprawił, że średnia wyników była bliska zera. Najlepiej w czerwcu poradzili sobie Piotr Kaźmierkiewicz z BM Pekao, który postawił na Comp, a także Paweł Danielewicz z Erste BM. Najgorzej natomiast w portfelu wypadł Creotech Instruments. Również na świecie spółki związane z sektorem kosmicznym dotknęła korekta.

Koniec półrocza to oczywiście czas podsumowań. Średnia stopa zwrotu analityków sięga po sześciu miesiącach nieco ponad 18 proc. i jest to wynik sporo lepszy od tego, co wypracowały główne krajowe indeksy. Lider - Paweł Danielewicz - notuje już przeszło 65-proc. wynik. Kilkudziesięcioprocentowa stopa zwrotu nie jest zresztą wyjątkiem, bo niemal 53 proc. zysku może pochwalić się Krzysztof Kamiński z Oanda TMS, z kolei Piotr Kaźmierkiewicz ma na koncie 40,5 proc.

Rynek zaczyna dostrzegać Kruka i CD Projekt

Krajowy rynek dalej wykazuje chęci do zwyżek, czego najlepszym dowodem była czwartkowa sesja i fakt, że z nowych rekordów mogliśmy cieszyć się w połowie zeszłego miesiąca. Czas od ostatniego szczytu zaczyna się jednak dłużyć. - Warszawskie indeksy od dłuższego czasu mają wyraźne problemy z powrotem do trendów wzrostowych. WIG20 od kilku miesięcy porusza się horyzontalnie, nie mogąc pokonać górnego ograniczenia konsolidacji, mWIG40, choć nieco silniejszy we wcześniejszych miesiącach, to jednak w ostatnich tygodniach wyraźnie wytracił dynamikę ruchu, a z kolei sWIG80 od początku czerwca silnie, korekcyjnie zniżkuje – analizuje Przemysław Smoliński z BM PKO BP. - W obecnej chwili nadal jest za wcześnie, by mówić o konkretnych sygnałach trwałego odwrócenia długoterminowej tendencji na spadkową, ale z pewnością niepokoi przedłużająca się słabość rynku – podkreśla. 

Foto: Parkiet

Na usilną obronę lokalnego wsparcia przez WIG20 zwraca uwagę Paweł Danielewicz. - Od kilku dni jest respektowane lokalne wsparcie Fibonacciego 3532-3538 pkt, zbudowane na bazie aż trzech zniesień wewnętrznych: 23,6 proc., 38,2 proc., i 78,6 proc. Mamy tutaj także do czynienia z projekcją symetryczną i przebiegającą linią kanału – analizuje ekspert Erste BM. Jego zdaniem powrót indeksu ponad lokalne zniesienie 61,8 proc. (poziom 3690 pkt) świadczyłby o gotowości byków do podjęcia próby ustanowienia nowego maksimum cen.

Czytaj więcej

Wysoki udział technologii to już nie tylko domena rynków rozwiniętych

- W ujęciu średnioterminowym kluczowe znaczenie ma natomiast wsparcie 3435-3461 pkt, gdzie oprócz licznych zniesień wewnętrznych, wypada między innymi projekcja symetryczna, median line i ciekawie manifestuje się zasada zmiany biegunów. Dopiero wybicie zbudowanej w ten sposób zapory popytowej wygenerowałoby średnioterminowy sygnał słabości. Na razie przewagę techniczną zachowuje obóz byków – twierdzi Danielewicz.

Jakie pomysły na lipiec mają analitycy? Dwóch uczestników postawiło na technologiczny Scanway, jedną z tegorocznych gwiazd, która ostatnio przygasła. Kaźmierkiewicz pozostawił w portfelu Comp. W składzie pojawił się za to broker – XTB, na którego liczy Michał Krajczewski z BM BNP Paribas BP. Z mWIG40 mamy także Benefit Systems, który po 40-proc. umocnieniu od początku roku zbliża się już do 5000 zł.

Z pierwszej linii przedsiębiorstw są natomiast Allegro, LPP, Kruk i CD Projekt. Allegro przyciąga inwestorów już od trzech miesięcy, ale Kruk i CD Projekt zaczęły się lepiej zachowywać w ostatnich dniach. 

Paweł Danielewicz, Erste

Allegro.eu

W ostatnim okresie z wykresu kursu akcji popłynęły liczne, dość pozytywne wskazania techniczne, np. wybicie górnej linii średnioterminowego kanału spadkowego. Z drugiej jednak strony ruch wzrostowy kursu wytracił swój impet w rejonie silnego oporu Fibo: 39,40-39,55 zł i to jest w tej chwili główne wyzwanie dla byków.

Warto też odnotować fakt, że wykreowany przez podaż ruch kontrujący wyhamował w okolicy 36,4 zł, czyli stosunkowo silnego wsparcia, zbudowanego w oparciu o zniesienie 23,6 proc. Przebiega tutaj także wspomniana linia kanału, która teraz zaczyna pełnić rolę wsparcia (zasada zmiany biegunów). Tym samym trwały powrót poniżej skonstruowanej w ten sposób zapory popytowej należałoby potraktować jako przynajmniej wstępny sygnał wyczerpywania się potencjału wzrostowego omawianego waloru.

Krzysztof Kamiński, Oanda TMS

LPP

Publikując w połowie czerwca br. wyniki za I kwartał, odzieżowa spółka rozczarowała poziomem przychodów, które okazały się o około 2 proc. niższe od prognoz. W połączeniu z obniżeniem rekomendacji przez bank JP Morgan doprowadziło to do znacznej przeceny akcji LPP, która w czerwcu przekroczyła 19 proc. Mimo bardzo słabego sentymentu poziom 18 000 zł wydaje się kluczowym wsparciem. To właśnie z jego okolic w marcu kurs zdołał się odbić, aby w kwietniu wyznaczyć nowe maksima na poziomie 24 180 zł, czyli ponad 34 proc. wyżej. Dodatkowo wspomniany poziom 18 000 zł pełnił w poprzednim roku funkcję istotnego oporu, dlatego po tak silnej wyprzedaży może obecnie stanowić psychologiczną barierę dla dalszych spadków. Jeśli zostanie utrzymany, możliwy będzie powrót wzrostów.

Piotr Kaźmierkiewicz, BM Pekao

Comp

Sytuacja techniczna notowań nie pozostawia wątpliwości, co do dominującego kierunku trendu. Korekcyjny charakter ostatnich zmian potwierdziło utrzymanie luki hossy z 1 czerwca, a także rosnące nachylenie średnich kroczących, typowe dla silnych trendów wzrostowych. Ostatnie zachowanie kursu interpretujemy jako konsolidację, która przybrała postać formacji flagi. Taki układ z reguły stanowi jedynie etap przejściowy i zapowiada kontynuację trendu wyższego rzędu. Dopóki kurs utrzymuje się powyżej ostatnich stref wybicia, bazowym scenariuszem pozostaje kontynuacja wzrostów. Do wybicia może dojść stosunkowo szybko. Trzy ostatnie świece o ograniczonej zmienności intraday sugerują stopniowe wygasanie presji podażowej i gotowość rynku do zakończenia korekcyjnej pauzy. Sygnałem potwierdzającym realizację tego scenariusza będzie trwałe wybicie ponad lokalne maksima z początku czerwca.

Bartosz Sawicki, Exante

CD Projekt

Notowania akcji od II kwartału 2025 r. krążą w szerokim przedziale pomiędzy 210 zł a 300 zł. 22 kwietnia, po nieudanym ataku na jego górne ograniczenie, kurs zawrócił, po czym spadł o prawie 30 proc. w kierunku strefy minimów z minionych kilkunastu miesięcy. Została ona osiągnięta w czerwcu, przy poziomach oscylatora RSI(14) dla interwału dziennego sugerujących wyprzedanie i zbliżonych do notowanych przy lokalnych dołkach od 2023 r. Co więcej, oscylator dołek osiągnął wcześniej niż kurs – dywergencja może sugerować wygasanie impetu spadków. Znaczenie strefy wsparcia, w której znalazł się kurs, zwiększa fakt, że w jej okolicach wypada połowa zwyżki rozpoczętej w czwartym kwartale 2024 r. Ostatecznie czerwiec został zamknięty 7-proc. odbiciem podczas trzech sesji, pozwalającym zamknąć miesiąc powyżej dołka z listopada ubiegłego roku.

Sobiesław Kozłowski, Ipopema Securities

Scanway

Od 24 kwietnia br. notowania znajdują się w fazie korekty, która zniosła 38,2 proc. wzrostów rozpoczętych w maju 2024 r. Obecnie kluczową strefę wsparcia stanowi przedział 305–284 zł. Tworzą ją poziom odpowiadający 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego całej fali wzrostowej od maja 2024 r., psychologiczne wsparcie na poziomie 300 zł oraz lokalne minimum zlokalizowane przy 284 zł. Przełamanie tej strefy otworzyłoby drogę do testu okolic 250 zł, odpowiadających 50 proc. zniesienia Fibonacciego ruchu wzrostowego rozpoczętego w połowie 2024 r. Jednocześnie wyraźne schłodzenie wskaźnika RSI w ujęciu tygodniowym zwiększa prawdopodobieństwo ponownego uaktywnienia się strony popytowej.

Długoterminowym czynnikiem wspierającym pozostaje rosnąca liczba informacji dotyczących sektora kosmicznego, w tym odbicie notowań ETF Space Innovators.

Krzysztof Ojczyk, Noble Securities

Kruk

Biorąc pod uwagę wykres kursu akcji pozbawiony wpływu odejmowanych dywidend, na ostatniej sesji czerwca doszło do wybicia górą z blisko dwumiesięcznej formacji dołkowej w postaci odwróconej głowy z ramionami. Utrzymanie tego krótkoterminowego byczego rozstrzygnięcia w dłuższej perspektywie wiąże się z możliwością zamknięcia tegorocznej przeceny w typowo korekcyjnej formie ABC (zygzak z zależnością C=A), co wstępnie zostało zasygnalizowane także wyjściem ponad marcowe dno domniemanej fali A.

Michał Pietrzyca, DM BOŚ

Scanway

Pierwszego dnia lipca kurs akcji wzrósł o 10,37 proc., a impulsem do tak silnej reakcji rynku było bardzo udane zakończenie procesu przyspieszonej budowy księgi popytu, które praktycznie wyeliminowało ryzyko zwiększonej podaży akcji. Zainteresowanie inwestorów instytucjonalnych wielokrotnie przewyższyło liczbę oferowanych akcji, a cena sprzedaży ustalona na poziomie 290 zł została szybko zweryfikowana przez rynek, który podniósł notowania do 330 zł.

Pozytywnie odebrano również deklarację prezesa o niesprzedawaniu posiadanych akcji przez 180 dni oraz brak planów przeprowadzania kolejnych emisji akcji w ciągu najbliższych 12 miesięcy, co wyraźnie zwiększyło poczucie bezpieczeństwa inwestorów. Pozyskane z emisji 60,6 mln zł mają zostać przeznaczone na rozwój teleskopów wysokiej rozdzielczości, segmentu obronnego oraz ekspansję na rynek amerykański. Fundamenty spółki dodatkowo wzmacnia portfel zakontraktowanych zamówień o wartości przekraczającej 120 mln zł oraz portfel potencjalnych projektów szacowany na 500–700 mln zł.

Od strony analizy technicznej kurs dynamicznie odbił od dolnego ograniczenia konsolidacji w przedziale 290,75–329 zł i ponownie znalazł się powyżej 12-sesyjnej średniej wstęgi Bollingera. W połączeniu z wysoką aktywnością kupujących można to interpretować, zgodnie z metodologią Wyckoffa, jako pierwsze oznaki fazy „sygnału siły”. Na wykresie wyraźnie widać początek nowej fali wzrostowej po zakończeniu procesu akumulacji. Dodatkowym potwierdzeniem tego scenariusza jest uformowanie podwójnego dna w strefie 299–304 zł, co otwiera drogę do ponownego testu historycznego szczytu na poziomie 474 zł.

Przemysław Smoliński, BM PKO BP

Benefit Systems

Benefit Systems od czterech lat pozostaje w silnym trendzie wzrostowym. Przez cały ten okres zwyżkował niemal bez jednej większej przerwy, gdyż większość korekt jakie pojawiły się na jego wykresie miała krótkoterminowy charakter i przybierała zazwyczaj horyzontalną postać. Obecnie kurs pozostaje w fazie silnych wzrostów, która rozpoczęła się pod koniec pierwszego kwartału bieżącego roku. Jej kontynuacja potwierdzona została na ostatnich sesjach pokonaniem górnego ograniczenia długoterminowego kanału wzrostowego.

Michał Krajczewski, BM BNP Paribas BP

X-Trade Brokers

Walory XTB konsolidują się przy swoich historycznych maksimach od połowy kwietnia. Pozwoliło to na schłodzenie wskaźników analizy technicznej i przygotowanie kursu do dalszego ruchu na północ. Na podtrzymanie trendu wzrostowego wskazuje fakt, że podczas obecnej konsolidacji notowania odbijały się kilkukrotnie od rosnącej średniej 50-sesyjnej, a RSI w ujęciu dziennym swoje spadki zatrzymywało na poziomach powyżej 40 pkt, co pokazuje na przewagę popytu nad podażą.

ZASTRZEŻENIE

Przedstawione w powyższym tekście informacje, opinie i prognozy nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu przepisów prawa, w tym Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z 16 kwietnia 2014 r. Tekst nie stanowi zachęty do inwestowania, a redakcja „Parkietu” nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte przez czytelników.