Sama grudniowa sprzedaż obligacji nie była zachwycająca. W całym 2025 r. słabszy wynik rynek zanotował jedynie w listopadzie, kiedy to sprzedaż wyniosła 5,1 mld zł. Najchętniej kupowanymi instrumentami w końcówce roku były obligacje 3-letnie – TOS (32 proc. udział w strukturze sprzedaży) – nabywcy indywidualni przeznaczyli na ich zakup kwotę 1,72 mld zł – oraz roczne – ROR (31 proc.) ze sprzedażą na poziomie 1,68 mld zł. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również obligacje 10-letnie – EDO (z 15 proc. udziałem w sprzedaży). W dalszej kolejności oszczędzający wybierali obligacje 4-letnie – COI (11 proc.) i 2-letnie – DOR (5 proc.) oraz 3-miesięczne – OTS (4 proc.).
Słabsza grudniowa sprzedaż nie przeszkodziła jednak w tym, że cały ubiegły rok przyniósł mocny wynik. Sprzedaż wyniosła 74,9 mld zł. To, co prawda, słabszy wynik niż w 2024 r., kiedy to sprzedaż wyniosła 82,6 mld zł, ale wtedy było to rekordowe osiągnięcie. Wynik za 2025 r. jest zaś drugim w historii.
Czytaj więcej
Nastroje na rynkach akcji pozostają dobre, a to skłania doradców prowadzących autorskie portfele...
Jakie obligacje kupowali Polacy w 2025 r.?
W 2025 roku największy udział w sprzedaży stanowiły obligacje 3-letnie z 37 proc. udziałem w strukturze sprzedaży. Na ich zakup nabywcy przeznaczyli blisko 27,8 mld zł. Są to obligacje o oprocentowaniu stałym – znanym z góry już w momencie ich zakupu.
Drugie miejsce pod względem zainteresowania, podobnie jak w 2024 r., należy do obligacji rocznych, których oprocentowanie uzależnione jest od stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego. Na ten rodzaj obligacji nasi klienci przeznaczyli ponad 26,5 mld zł (35 proc. udział w strukturze sprzedaży). Ponad 10 proc. wszystkich sprzedanych obligacji w 2025 r., czyli trzecie miejsce z wynikiem 7,7 mld zł, należy do obligacji 4-letnich, których oprocentowanie zależne jest od wskaźnika inflacji powiększonego o marżę.