Sama decyzja była w pełni zgodna z oczekiwaniami rynkowymi – CME FedWatch wskazywał na ponad 94% prawdopodobieństwo utrzymania stóp – jednak to, co działo się wewnątrz Komitetu, zaskoczyło obserwatorów. Głosowanie zakończyło się stosunkiem 8 do 4, co oznacza największy rozłam w FOMC od 1992 roku. Stephen Miran głosował za obniżką stóp, natomiast Hammack, Kashkari i Logan sprzeciwili się włączeniu do komunikatu jakichkolwiek wzmianek o potencjalnym łagodzeniu polityki monetarnej – domagając się de facto jednoznacznie jastrzębiego skrzywienia. Taki układ sił wysyła rynkom sygnał, że konsensus wewnątrz Fed jest dziś niemal niemożliwy do osiągnięcia: jedni chcą ciąć, inni sygnalizują gotowość do podwyżek – a pomiędzy nimi przeciążony niepewnością Powell.
Szok energetyczny jako główny czynnik ryzyka
Powell wprost przyznał, że trwający konflikt na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz znacząco podwyższają krótkoterminowe perspektywy inflacyjne. Inflacja CPI skoczyła z 2,4% w lutym do 3,3% w marcu, a prognoza Nowcast sugeruje odczyt na poziomie 3,6% za kwiecień – najwyższy od trzech lat. Szef Fed szacuje marżowy odczyt PCE na 3,5%, co wyraźnie oddala Fed od celu 2%. Kontrakt czerwcowy ropy Brent zamknął się w okolicy 118 USD za baryłkę, a lipcowy oscyluje w przedziale 110–111 USD, co przekłada się na bezpośrednią presję na koszyki inflacyjne po obu stronach Atlantyku. Raport DOE potwierdził ostry spadek zapasów ropy o 6,2 mln baryłek, przy oczekiwaniu wzrostu o 0,3 mln baryłek, co dodatkowo podgrzewa rynek surowcowy.
Dolar – umocnienie przy jastrzębiej blokadzie
Rynek zareagował na decyzję Fedu umocnieniem dolara. Para EURUSD traci 0,3% i spada poniżej 1,1670, osiągając najniższy poziom od 9 kwietnia. Rentowności 2-letnich obligacji skarbowych USA skoczyły o 10 punktów bazowych, odzwierciedlając bardziej restrykcyjne nastawienie FOMC. Indeks dolara (USDIDX) zyskuje 0,25%, wsparty przez kombinację safe-haven w obliczu rosnących cen ropy oraz właśnie tę jastrzębią „blokadę" komunikatu, którą wymuszili Hammack, Kashkari i Logan. Kontrakty terminowe na małe spółki z Russell 2000 tracą ponad 1,2% – to one są najbardziej wrażliwe na wyższe stopy – podczas gdy Nasdaq utrzymuje skromny plus dzięki dobrym wynikom Alphabetu, Microsoftu, Amazona i Meta. Rynek wycenia ok. 10% prawdopodobieństwo podwyżki stóp do końca 2026 roku, ale niemal 50% prawdopodobieństwo ruchu w górę w 2027 roku.
Sukcesja i odejście Powella
Konferencja prasowa Powella miała ograniczoną wagę rynkową ze względu na jego rychłe odejście z fotela prezesa. Kevin Warsh został oficjalnie zatwierdzony przez Senat i przejmie stery 15 maja. Ustępujący szef Fed nie może wiarygodnie zobowiązać następcy do konkretnych działań, co sam przyznał, stwierdzając, że polityka „nie jest na sztywnym kursie". Powell ogłosił jednak, że pozostaje w Radzie Gubernatorów „na czas nieokreślony", tłumacząc to bezprecedensowymi atakami prawnymi ze strony administracji Trumpa – deklarując, że chce chronić instytucjonalną niezależność Fed. Donald Trump ocenił tymczasem, że to dobry moment na obniżkę, krytykując podejście banku centralnego jako zbyt restrykcyjne. Nowa era monetarna pod kierownictwem Warsha oficjalnie ruszy w czerwcu.
Inflacja w Polsce – paliwa nie odpuszczają, ale scenariusz bazowy pozostaje łagodny
Wstępny odczyt inflacji CPI w Polsce za kwiecień wyniósł 3,2% r/r, wyraźnie powyżej konsensusu rynkowego na poziomie 2,9% r/r i powyżej poprzedniego odczytu 3,0% r/r. W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,6% m/m, również bijąc oczekiwania rynkowe (prognoza: 0,3% m/m). Głównym motorem pozostają koszty energii – paliwa i smary do prywatnych środków transportu wzrosły o 8,4% r/r, choć nieco wolniej niż w marcu (8,6% r/r). Miesięczny spadek cen paliw o 1,8% m/m to przede wszystkim efekt uruchomienia rządowego programu CPN, który obniżył podatek VAT i akcyzę. Inflacja bazowa za marzec wyniosła 2,7% r/r – powyżej konsensusu na poziomie 2,6% – sygnalizując, że presja cenowa jest szersza niż wyłącznie efekty energetyczne. Pozytywne zaskoczenie inflacyjne wzmacnia argument za utrzymaniem przez NBP restrykcyjnej polityki pieniężnej. Rynek to już dyskontuje – wskaźnik FRA 9x12 wskazuje na WIBOR 3M za 9 miesięcy na poziomie 4,60%, co implikuje potencjał aż trzech podwyżek stóp, podczas gdy FRA 6x9 zakłada dwie podwyżki do końca roku. Obecna inflacja ma jednak charakter głównie podażowy, napędzany cenami energii i sytuacją na Bliskim Wschodzie, co stawia RPP w trudnym położeniu, gdyż zacieśnienie monetarne niewiele tu pomoże. Jedno jest pewne: obniżki stóp procentowych są na ten moment absolutnie wykluczone.
Mateusz Czyżkowski
Analityk Rynków Finansowych XTB