– Pomimo wymagających warunków rynkowych osiągnęliśmy najwyższy w historii zysk brutto – podkreślał Marek Lusztyn, wiceprezes mBanku, podczas prezentacji raportu za I kwartał 2026 r. – Było to możliwe dzięki rosnącym przychodom mimo obniżek stóp procentowych, doskonałej efektywności, sezonowo niższym kosztom ryzyka i spadkowi rezerw frankowych – wyliczał.

Czytaj więcej

Banki Pekao, ING, mBank i Erste podały wyniki za I kwartał

Wyniki mBanku powyżej oczekiwań rynku

Zysk brutto Grupy mBanku wyniósł w I kwartale 2026 r. 1,53 mld zł i był o 54 proc. wyższy niż rok wcześniej. Z kolei zysk netto nie był rekordowo wysoki, ale i tak sięgnął imponujących 953 mln zł. To oznacza wzrost rok do roku o 53 proc., ale spadek o 8,5 proc. w ujęciu kwartalnym. Wynik netto okazał się wyraźnie wyższy od oczekiwań rynkowych – w ankiecie „Parkietu” analitycy spodziewali się 875 mln zł zysku.

Negatywny wpływ na poziom zarobków miała podwyżka stawki CIT dla banków – do 30 proc. z 19 proc. rok wcześniej. W efekcie mBank zapłacił w I kwartale 2026 r. 575 mln zł tego podatku. Z kolei pozytywnie na wynik wpłynęły znacząco niższe rezerwy na ryzyko prawne kredytów walutowych – wyniosły one „tylko” 73 mln zł wobec 667 mln zł rok wcześniej.

Saga frankowa w mBanku rzeczywiście powoli się kończy, choć nieco niepokoi wzrost liczby nowych pozwów na początku 2026 r. – do 549 wobec 431 w IV kwartale 2025 r. Jednocześnie liczba toczących się spraw sądowych systematycznie spada (do ok. 5 tys. z 5,8 tys. kwartał wcześniej), a liczba ugód z frankowiczami nadal rośnie (do 33,4 tys. w I kwartale, czyli o 1,1 tys. więcej niż kwartał wcześniej).

Spadające stopy obniżają marże mBanku

Dochody netto z tytułu odsetek wyniosły w mBanku 2,39 mld zł i były zgodne z oczekiwaniami rynku. Oznacza to spadek o 3,2 proc. rok do roku oraz o 3,7 proc. kwartał do kwartału, co jest efektem niższych stóp procentowych. Stopniowo zmniejsza się także marża odsetkowa – w I kwartale 2026 r. wyniosła 3,5 proc. wobec 3,7 proc. w poprzednim kwartale.

Z kolei wynik z prowizji osiągnął 576 mln zł – był wyższy od prognoz oraz wyższy niż rok wcześniej (o 14,5 proc.) i niż w poprzednim kwartale (o 6,1 proc.).

Koszty ogółem wzrosły o ok. 14 proc. zarówno rok do roku, jak i kwartał do kwartału, do 1,17 mld zł, co było zgodne z oczekiwaniami. Koszty ryzyka spadły do 0,30 proc. z 0,53 proc. rok wcześniej. Jak wyjaśniali przedstawiciele banku, ten spadek był efektem „rozwiązania rezerw na kilku klientach korporacyjnych z branży nieruchomości”. 

Mocny wzrost kredytów i depozytów mBanku

Wiceprezes Lusztyn zwracał uwagę na bardzo dobre wyniki działalności operacyjnej. – Jesteśmy bardzo dumni ze wzrostu portfela kredytowego i bazy depozytowej – mówił podczas konferencji.

Wartość kredytów brutto wzrosła w ciągu roku o 10,8 proc., do 146 mld zł na koniec marca 2026 r. Dynamiczny wzrost widoczny był praktycznie we wszystkich segmentach, w tym w segmencie korporacyjnym. Nowa sprzedaż kredytów hipotecznych i konsumenckich w samym I kwartale była rekordowo wysoka. Wartość udzielonych kredytów hipotecznych wyniosła aż 4,5 mld zł, a pożyczek niehipotecznych – 3,7 mld zł.

Baza depozytowa Grupy mBanku na koniec marca wzrosła rok do roku o 18,2 proc., do 237 mld zł. Wiceprezes Lusztyn wskazywał także na wysoką aktywność banku w działalności maklerskiej.

– Dobre wyniki za I kwartał, pomimo niesprzyjających warunków, dają nam podstawę do realizacji naszej strategii wzrostu. mBank „idzie całą naprzód” – nie ograniczamy apetytu na wzrost – podsumował wiceprezes.