Dolna połówka rozpiętości
Jest sennie. Dane dotyczące salda na rachunku bieżącym, choć lepsze od prognoz, przeszły bez echa. Trzymamy się dolnej połówki dotychczasowych wahań. Blisko poziomu wczorajszego zamknięcia, choć nieznacznie niżej. Na Zachodzie zmiany cen są równie niewielkie. Jak w takim razie nazwać dzisiejszy dzień kontynuacją trendu? Na razie wygląda to mimo wszystko na część korekty. Taki wniosek sugeruje, że może pojawić się kolejna fala spadkowa. Nie koniecznie dziś, czy jutro, ale skoro popyt działa z tak małym wigorem, to może podaż spróbuje ponownie zaatakować? Z 68-69
Aktualizacja:
10.11.2009 14:25
Publikacja:
10.11.2009 14:25