Materiał powstał we współpracy z Biurem Maklerskim BNP Paribas Polska
Polski rynek akcji
Bardzo dobre wyniki i rosnące prognozy uatrakcyjniły wyceny krajowego, jak i globalnych rynków akcji. Silne fundamenty giełdowych przedsiębiorstw i rozwój technologii AI, oczekiwania na zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie i odporność światowych gospodarek na geopolityczne wydarzenia powinny pozwolić na podtrzymanie w najbliższym czasie trendu wzrostowego na globalnych indeksach akcji. Ekonomiści Banku BNP Paribas zrewidowali lekko w dół prognozy dla krajowego PKB na 2026 r. (z 3,7 proc. do 3,5 proc. r/r), jednocześnie spodziewają się, że pomimo odbicia, tegoroczna inflacja (+3,2 proc. średniorocznie) będzie niższa niż w 2025 r. (+3,6 proc. r/r). Nasz bazowy scenariusz makro oparty jest na założeniu, że sytuacja na Bliskim Wschodzie wkrótce się unormuje i najpóźniej latem dojdzie do pełnego otwarcia cieśniny Ormuz i trwałego spadku notowań surowców energetycznych. Czynnikiem wspierającym gospodarkę w tym roku będą finansowane z UE nakłady inwestycyjne. Korzystnie na koniunkturę w Polsce oddziaływać może poluzowanie polityki fiskalnej w Niemczech i paneuropejska rozbudowa zdolności militarnych. Zwracamy uwagę, że wycena krajowych spółek, chociaż nadal atrakcyjna względem indeksów rynków rozwiniętych i wschodzących, to w ujęciu historycznym jest już powyżej wieloletnich średnich. Zestawiając pozytywne sygnały dotyczące momentum notowań i rewizji prognoz zysków dla spółek, jak i dotychczasowej siły gospodarki z cały czas istniejącymi ryzykami geopolitycznymi i relatywnie wysokimi wycenami, nasza ocena krajowego rynku akcji jest na poziomie neutralnym. Preferujemy jednak segment małych i średnich spółek, które są w większym stopniu uzależnione od krajowej koniunktury.
Amerykański rynek akcji
Nasze nastawienie do amerykańskiego rynku akcji jest neutralne. Z jednej strony jako eksporter energii, USA są relatywnie odporne w obecnym otoczeniu, a sezon wyników spółek w USA za I kwartał pokazał imponującą dynamikę, co w połączeniu z euforią inwestorów związaną z sztuczną inteligencją wyniosło indeksy na historyczne maksima. Podkreślamy jednak, że pod względem wskaźnikowym niektóre amerykańskie spółki wyceniane są bardzo drogo, dlatego zalecamy dywersyfikację i ostrożność. W stosunku do europejskiego rynku akcji zalecamy niedoważanie - kluczowym argumentem jest wysoka ekspozycja na ceny gazu LNG i historycznie słabe wyniki podczas szoków energetycznych. Cały czas pozytywnie podchodzimy do spółek z Wielkiej Brytanii, na rynkach wschodzących preferujemy rynek chiński. Rynki Ameryki Łacińskiej mogą być beneficjentem wyższych cen surowców.
Sektorowo jesteśmy bardziej ostrożni względem branży finansowej z USA, natomiast podtrzymujemy przeważenia dla globalnych spółek z ochrony zdrowia, spółek przemysłowych oraz utilities. Spółki z sektora healthcare naszym zdaniem będą korzystać na długoterminowych trendach w światowej gospodarce i demografii. Z kolei branża użyteczności publicznej może być beneficjentem wyższych cen i rosnącej skali inwestycji w modernizację infrastruktury energetycznej. Pod kątem nastawienia sektorowego zwracamy uwagę, że wyższe ceny energii stanowią ryzyko dla sektorów związanych z konsumpcją.
Rynek obligacji
W ostatnim czasie widzieliśmy wzrost rentowności na globalnym rynku długu. Presję na rentownościach długoterminowych obligacji skarbowych stanowią nie tylko obawy o inflację, ale także o wysoki deficyt (koszty prowadzenia wojny w USA, koszty wsparcia konsumentów w Europie). Dostrzegamy również niską premię za ryzyko na rynku obligacji korporacyjnych tzw. high yield. Utrzymujemy pozytywne nastawienie co do krótkoterminowych obligacji skarbowych USA oraz krajów strefy euro. W przypadku Polski oczekujemy, że relatywnie lepiej może zachowywać się dług o krótkim i średnim terminie zapadalności (wyceny korzystają na niższych stopach procentowych), względem obligacji długoterminowych (wyceny pod niekorzystnym wpływem obaw odnośnie zadłużenia).
Rynek surowców
W przypadku surowców cały czas pozytywnie podchodzimy do złota. Umocnienie dolara i wzrost rentowności obligacji skarbowych na całym świecie po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie spowodował spadek ceny złota, ale postrzegamy to jako okazję w średnim i długim terminie. Królewski metal jest wspierany przez popyt banków centralnych, które dywersyfikują swoje rezerwy, zwiększając udział złota. Ponadto, również inwestorzy indywidualni coraz częściej uzupełniają swoje portfele o kruszec, jako bezpieczną przystań po eskalacji napięć geopolitycznych w ostatnich latach. Notowania ropy mogą pozostać na podwyższonym poziomie do czasu zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jednak otwarcie przepływu tankowców przez Cieśninę Ormuz powinno doprowadzić do wyraźnej korekty.
Rynek walutowy
Z kolei na rynku walutowym, w ostatnim czasie widzieliśmy zmianę trendów. Dolar, który doznał wyraźnej deprecjacji w 2025 r., w ostatnim czasie umacniał się dzięki statusowi bezpiecznej przystani w czasie rynkowych perturbacji. Uważamy jednak, że amerykańska waluta wróci do poprzedniego trendu. Nasze prognozy wskazują na wzrost notowań EUR/USD w perspektywie kolejnych kwartałów. Na deprecjacji dolara będzie korzystał także złoty, który naszym zdaniem może w perspektywie kolejnego roku spaść poniżej 3,50 zł za USD. Wobec euro spodziewamy się konsolidacji kursu w okolicy 4,20 zł w najbliższych kwartałach.