Materiał powstał we współpracy z Biurem Maklerskim BNP Paribas Polska

Obserwując zachowanie poszczególnych aktywów w ostatnich tygodniach, można było wysnuć sprzeczne wnioski. Bardzo dobre nastroje na rynkach akcji, skutkujące kolejnymi rekordami indeksów, kłóciły się ze sporą przeceną obligacji skarbowych, która pojawiła się w związku z obawami o skok inflacji i całkowitą zmianę w porównaniu z początkiem roku oczekiwań co do tegorocznych decyzji banków centralnych. Zachowaniu papierów dłużnych wtórowała słabsza kondycja metali szlachetnych i umacniający się dolar. Początek nowego miesiąca może być jednak okresem, w którym paliwo do wzrostów akcji wyczerpie się. Do inwestorów zdają się coraz mocniej przemawiać obawy o wyższą inflację, które hamują apetyty na ryzyko, a mocny odczyt z amerykańskiego rynku pracy utwierdza ich w przekonaniu o nadchodzących podwyżkach stóp procentowych. Widmo eskalacji wojny na Bliskim Wschodzie znów daje o sobie znać i wbrew wielu zapewnieniom amerykańskiego prezydenta droga do zawieszenia walk zdaje się wydłużać aniżeli skracać.

Inwestorzy cały czas obawiają się, że przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie będzie utrudniał transport surowców przez Cieśninę Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków eksportowych ropy, paliw i LNG z regionu Zatoki Perskiej. Ograniczenia przepustowości tego szlaku wpływają na globalne dostawy surowców energetycznych, utrzymując presję na ceny.

O ile przez ostatnie tygodnie wiele państw sięgało po rezerwy surowców energetycznych, o tyle teraz inwestorzy coraz częściej muszą uwzględniać w wycenach scenariusz, w którym zakłócenia w dostawach surowców energetycznych mogą utrzymywać się przez dłuższy czas. Wpływa to nie tylko na rynek ropy, ale również na europejski rynek gazu. Rosnące ceny kontraktów TTF odzwierciedlają obawy o dostępność LNG w okresie, gdy Europa powinna odbudowywać zapasy przed kolejnym sezonem grzewczym.

W takich warunkach decyzja OPEC+ o zwiększeniu lipcowych limitów produkcji ropy o 188 tys. baryłek dziennie zeszła na dalszy plan. Choć dodatkowa podaż teoretycznie powinna działać stabilizująco na ceny, inwestorzy zwracają obecnie większą uwagę na kwestie logistyczne oraz bezpieczeństwo transportu niż na same deklaracje dotyczące wydobycia. Rynek obawia się, że nawet przy zwiększonej produkcji fizyczne dostawy mogą pozostawać ograniczone.

Wyższe o około 60 proc. w porównaniu z początkiem roku ceny ropy coraz bardziej przekładają się na podwyżki cen innych surowców i produktów. W maju w USA inflacja CPI wzrosła do 4,2 proc. rok do roku i była najwyższa od kwietnia 2023 r., natomiast inflacja PPI wzrosła do 6,4 proc. rok do roku i była najwyższa od listopada 2022 r.

Niepewność w światowej polityce, którą rynki akcji dotychczas ignorowały, zaczyna jednak przemawiać do inwestorów. Pierwszy tydzień czerwca zakończył się spadkami większości rynków akcji, zarówno na Dalekim Wschodzie, w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych, gdzie tracą rozgrzane ostatnio sektory półprzewodników i kosmiczny.

Czytaj więcej

Doradztwo inwestycyjne wsparciem w burzliwych (i nie tylko) czasach

Uwaga inwestorów skupiała się najmocniej na rynku amerykańskim, natomiast atmosfera przed debiutem SpaceX zaczynała gęstnieć. Ostatni raport z amerykańskiego rynku pracy okazał się znacznie lepszy od oczekiwań – liczba nowych miejsc pracy poza rolnictwem wzrosła do 172 tys., podczas gdy mediana prognoz wskazywała na 85 tys., aczkolwiek część analityków zwraca uwagę, że lepszy odczyt związany jest z nadchodzącym Mundialem. Dane za poprzednie miesiące zostały jednak zrewidowane w górę. Silny rynek pracy jest wsparciem dla dolara amerykańskiego, który znów umacniał się wobec euro, jednocześnie zwiększając oczekiwania, że Fed utrzyma restrykcyjne nastawienie w walce z inflacją. Podwyżki stóp procentowych to raczej kiepska wiadomość dla spółek wzrostowych, dla których koszt kapitału wzrośnie.

Inwestorzy w czerwcu koncentrują się na danych o inflacji, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, natomiast wydarzeniem drugiej połowy miesiąca będzie posiedzenie Rezerwy Federalnej, zaplanowane na 17 czerwca. Wysoka inflacja przy jednoczesnej odporności rynku pracy mogłaby ograniczyć przestrzeń do łagodzenia polityki monetarnej, a wręcz zmusić Fed do podwyżki stóp procentowych. Z drugiej strony rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie pozostanie jednym z najważniejszych czynników wpływających na ceny surowców i nastroje na rynkach.

Z kolei już w ostatnim tygodniu mieliśmy decyzje ws. stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego i Banku Kanady. W przypadku EBC analitycy spodziewali się podwyżki o 25 pkt. bazowych i zgodnie z oczekiwaniami do niej doszło.