Czerwiec na GPW, który miał być słabszym miesiącem, jak dotąd nie zawodzi, jest nieco poniżej historycznych oczekiwań – wynik jest o 0,1 pp. niższy od średniej i 1,2 pp. od mediany, jednak trwający drugi kwartał pozostaje wyraźnie mocniejszy od typowych statystyk, co wskazuje, że mimo zawirowań z końca kwietnia i początku czerwca rynek wciąż wykazuje relatywną siłę wobec sezonowych wzorców. Napięcia geopolityczne do tej pory nie zatrzymują trendu wzrostowego, choć warto pamiętać, że najlepszy bywa kwiecień, maj jest przeciętny, a czerwiec zwykle najsłabszy w II kwartale. Teraz uwaga naturalnie przesuwa się na lipiec, który, obok kwietnia i grudnia, należy do najsilniejszych miesięcy dla WIG. Od 1992 r. średnia stopa zwrotu wynosi 3,55 proc., a mediana 2,38 proc., co wskazuje na wyraźnie dodatnią tendencję oraz relatywnie stabilny przebieg wzrostów – mocno rośnie zarówno mediana jak i średnia. Przekłada się to na korzystny profil ryzyko/zwrot – jeden z najlepszych w całym roku. Modelowa alokacja potwierdza tę obserwację, wskazując na relatywnie wysokie zaangażowanie kapitału na poziomie ok. 77 proc., co skłania do powrotu do pozycji długich pod koniec czerwca. Podsumowując, lipiec często oznacza powrót do wzrostowego scenariusza po czerwcowej pauzie i sprzyja kontynuacji ruchu na północ. Sezonowość wspiera stronę popytową mimo potencjalnie niższej aktywności inwestorów w okresie wakacyjnym, co oznacza, że nawet przy większej selektywności rynku, statystyczne dane pozostają po stronie kupujących.