Polskie gospodarstwa domowe reagują na te szoki coraz bardziej racjonalnie. Konsekwentnie budują większą ostrożność finansową, co widać w zmianie ich długoterminowych zachowań.
Jednym z tych efektów jest spadek liczby aktywnych kredytów hipotecznych. Z danych raportu AMRON-SARFiN wynika, że na koniec 2025 r. ich liczba obniżyła się o ponad 4 proc. w ujęciu rocznym. Kluczowe jest jednak to, że pomimo zwiększania liczby nowych hipotek w ostatnim roku, gospodarstwa domowe przyspieszają spłatę istniejących zobowiązań, przez co ich łączna liczba spada regularnie od 2022 roku. Na ten trend nakłada się polityka banków, która z perspektywy klientów coraz częściej postrzegana jest jako asymetryczna. W 2025 roku niemal 75 proc. nowych kredytów hipotecznych stanowiły produkty o okresowo stałej stopie, promowane w środowisku spadających stóp procentowych. Ale w marcu – wraz ze wzrostem stawek IRS – wzrosło oprocentowanie nowo udzielanych kredytów na okresowo stałą stopę, podczas gdy jednocześnie część banków obniżyła oprocentowanie depozytów terminowych, mimo lekkiego wzrostu WIBOR-u 3M i 6M. Tego typu rozbieżności wzmacniają przekonanie, że mechanizm dostosowań cenowych działa szybciej na niekorzyść klienta niż na jego korzyść.
W efekcie, choć depozyty nadal pozostają podstawowym narzędziem oszczędzania, coraz większą popularnością cieszą się alternatywy – przede wszystkim detaliczne obligacje skarbowe, a także obligacje korporacyjne. To naturalna odpowiedź na potrzebę ochrony wartości nabywczej oszczędności