Reklama

Trzymamy się faktów

Początek tygodnia na GPW był bardzo spokojny. Dzień rozpoczął się optymistycznie. Kontrakty na WIG20 zyskały na starcie 17 pkt. Ta pozytywna zmiana to efekt dobrego zakończenia piątkowych notowań w USA.
Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Foto: Archiwum

Gdyby początkowy optymizm był podtrzymany, a później powiększony, byłaby mowa o poważnym odbiciu. Niestety, początkowy optymizm był wszystkim, na co było stać obóz byków. To rozczarowanie, bo podaż nie stawiała wczoraj warunków. Mimo to poziomy z pierwszych minut sesji okazały się okolicami maksimum dnia. W trakcie kolejnych godzin sesji rynek powolnym ruchem wracał do okolicy piątkowego zamknięcia.

Jeśli tę sesję ocenić jako próbę oddalenia notowań od poziomu wsparcia (jest nim minimum z 18 października), to nie mam tu wielu ciepłych słów pod adresem kupujących. Nie jest sztuką doprowadzić do zwyżki cen na początku dnia. Sztuką jest podnieść ceny, gdy aktywna jest podaż. A podaż nawet aktywna nie była, a problem z podniesieniem cen się mimo to pojawił.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama