Ostatnie chwile to okres słabości rynku. Powoli się osuwamy. Dramatu nie
ma i na razie nikt nie powinien się tym ekscytować. Podobnie zresztą jak
poprzednią zwyżką cen. Wszystko dzieje się w spokoju. Kontrakty utrzymują
bezpośredni kontakt z indeksem - baza jest zerowa. Cały czas trwa walka o
prymat w aktywności między seriami. W tej chwili niewielką przewagę ma
jeszcze seria marcowa,ale do końca sesji może się to zmienić. Trzeba
uważać, bo dziś może dojść do wymiany pozycji (kto je posiada) z serii
marcowej na czerwcową. H 68-69. KJ