Wkrótce południe
Spadek cen jest wyraźny i tu nie ma wątpliwości, kto rządzi rynkiem. Pytanie brzmi, co z tego wynika i dlaczego rządzi? Chodzi i obrót. Jest niski. Zaraz będzie południe, a jego wartość nie przekroczyła 300 mln złotych. To mało, jak na zbliżanie się do minimum trendu. Zatem skąd spadek cen? To, że spada świat to za mało. Jeśli to jest swego rodzaju przyzwolenie popytu, to może się okazać, że zaraz będziemy w fazie podnoszenia cen. Podaż nie jest specjalnie duża. Skutecznie obniża ceny, ale czy to jest przejawem pesymizmu? Na razie zakładam, że korekta wzrostowa porannego spadku jeszcze potrwa i pokonamy poziomu 2100 pkt. Póki nie pojawią się nowe minima trendu, bądź nie zostanie pokonany szczyt na 2332 pkt., zmiany cen będą mało obiecujące. Rynek może się wahań, ale każde takie wahnięcie będzie miało małe szanse na kontynuację. Z 89-90
Aktualizacja:
23.02.2017 12:12
Publikacja:
04.10.2011 12:48