Te 200 ton to półtora raza więcej niż pozostało w rosyjskim państwowym Funduszu Narodowego Dobrobytu (131,5 tony według stanu na 1 września), z którego Kreml finansuje swoją wojnę. To także odpowiednik blisko 9 proc. złota we wszystkich rezerwach międzynarodowych Rosji (73,2 mln uncji trojańskich, czyli 2277 ton na 1 sierpnia).
6,5 mln zł za sztabkę złota
Popyt na sztabki podskoczył po wybuchu wojny. Wtedy to Kreml wprowadził limity wybierania walut przez obywateli z ich własnych kont, a w trybie „pożarowym” zniósł podatek VAT od zakupu sztabek złota – ustawa weszła w życie z mocą wsteczną, od 1 marca 2022 r.
Jak pisze „The Moscow Times”, Aleksiej Moisejew, wiceminister finansów Rosji, przypomniał, że na początku ludzie kupowali standardowe sztabki ważące około 12 kg. W bankach wielu klientów premium zamieniło gotówkę na duże sztabki złota. Następnie przestawili się na mniejsze rozmiary, najpopularniejszym stał się wlewek o wadze 100 gramów. Teraz, w piątym roku rosyjskiej wojny, do której dołączyła wojna Trumpa z Iranem, ponownie rośnie zainteresowanie Rosjan dużymi standardowymi sztabkami.
W środę 9 września cena jednego grama złota wyniosła 12,34 tys. rubli, co oznacza, że koszt 12-kilogramowej sztabki wynosi 147 mln rubli (6,39 mln zł). Dla zamożnych Rosjan może to być sposób na ochronę swoich oszczędności przed spadkiem kursu rubla lub w ogóle utratą swoich pieniędzy, bo z Kremla dochodzą sygnały o możliwym całkowitym zamrożeniu depozytów.
Moisejew uważa, że złoto zastąpiło Rosjanom walutę gotówkową: z powodu sankcji zabroniony jest wywóz banknotów dolarowych i euro do Rosji, więc największy wzrost popytu na złoto to efekt zastępowania waluty: „Myślę, że zobaczymy proces zastąpienia złotem tradycyjnych dla Rosji po rozpadzie Związku Radzieckiego rodzajów oszczędności, najbardziej konserwatywnych form oszczędności w postaci gotówki w walucie obcej. To jest absolutnie ogromny zapas”.
Rosja produkuje do 350 ton złota rocznie
I w rzeczywistości zapas może być jeszcze większy. Bank centralny szacuje, że rosyjskie gospodarstwa domowe 1 sierpnia miały „w skarpetach” 7,6 biliona rubli (330 mld zł). Biorąc pod uwagę cenę księgową złota w tym dniu, 10,5 tys. rubli za gram, daje to 720 ton złota.
Jest to prawdopodobnie ponaddwukrotnie więcej niż roczne wydobycie w kraju. Dane te zostały utajnione po wybuchu wojny, ale Światowa Rada Złota (WGC) szacowała, że wydobycie w Rosji w 2024 r. to 330 ton, a w ubiegłym roku 345 ton.
Geografia eksportu jest coraz bardziej zawężona (sankcje ograniczają popyt zewnętrzny), więc „niedawno doszliśmy do wniosku, że musimy zająć się rozwojem rynku krajowego” – powiedział szef rosyjskiego związku producentów złota Siergiej Kaszuba.
Część kruszcu, którą kupili Rosjanie, również mogła zostać wywieziona z kraju. „Po prostu ludzie wywozili złoto w kieszeniach” – powiedział Moisejew. Federalna Służba Celna często informuje o takich przypadkach. Niedawno Rosjanka próbowała wywieźć do Stambułu sztabki złota w opakowaniu z czekoladą „Alenka” (mają rozmiar sztabki). Aby powstrzymać ten proceder, od 1 maja zabroniono osobom fizycznym wywozu za granicę więcej niż 100 g złota w sztabkach.
Rosyjski Związek Przemysłu Złota szacuje, że obecnie większość złota produkowanego w Rosji jest eksportowana, a konsumpcja krajowa stanowi około 22 proc., z tego 7 proc. złota jest sprzedawane na Moskiewskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, 6 proc. trafia do przemysłu jubilerskiego, 5 proc. jest kupowane przez osoby fizyczne, 3 proc. kupuje Gohran – skarbiec Kremla, a 1 proc. mennica państwowa przeznacza na produkcję monet i medali.