Tradycyjnie sierpień należy do najspokojniejszych pod względem transakcji miesięcy w roku i tegoroczny nie był wyjątkiem. Po rekordowej pierwszej połowie roku WIG trochę wyhamował i pokazał konsolidację przy wyraźnie niższych obrotach – przez większość miesiąca oscylował w okolicach 150 tys. punktów. Rynek zaliczył łagodną korektę w ślad za globalnymi parkietami m.in. pod wpływem reakcji na wyniki kwartalne największych spółek oraz w rytm zmienności na światowym rynku długu. Wygląda to raczej na chwilę wytchnienia po pracowitych miesiącach, w oczekiwaniu na gorący koniec roku.
Z punktu widzenia transakcji ciekawsza od zachowania samych indeksów była jednak zmiana charakteru aktywności. Wiosenny wysyp ofert – IPO, SPO i sprzedaży dużych pakietów akcji (ABB) – na czas wakacji wyraźnie wyhamował. Można powiedzieć, że w sierpniu rynek pierwotny wziął sobie urlop, a jego miejsce zajęły transakcje o mniejszym kalibrze, dziejące się zwykle w tle, choć równie istotne dla rynku – takie jak skup akcji własnych, transakcje pakietowe czy wezwania. Takie przesunięcie pokazuje, że nasz rynek staje się coraz głębszy i dojrzalszy.
Pakietowe letnie porządki w akcjonariacie
Duża płynność rynku powoduje, że inwestorzy aktywnie szukają tematów i możliwości zaalokowania istotnych nadwyżek kapitału. Z drugiej strony okres wakacyjny oferuje jedynie ograniczoną podaż nowych projektów w postaci ciekawych transakcji. Taka sytuacja stwarza idealne środowisko dla właścicieli do szybkiego znalezienia chętnych na upłynnienie swojego pakietu.
Z tych warunków rynkowych postanowili skorzystać zarówno Mirbud – w zakresie akcji Torpolu – jak i Cezary Kozanecki, założyciel i prezes Synektika, w zakresie części swojego pakietu.
W przypadku Mirbudu to koniec wieloletniej historii inwestycji w Torpol. W czerwcu 2023 r. nabył 5 proc. akcji, gdy kurs oscylował w okolicach 15 zł, a rynek odczytywał to jako zapowiedź docelowego przejęcia całości – tym bardziej że we wrześniu 2024 r. udział urósł do 10 proc., już po ponad 30 zł za akcję. W tzw. międzyczasie pojawiło się jednak zapotrzebowanie ze strony CPK, który odkupił 38 proc. akcji od TF Silesia, co mocno ograniczyło Mirbudowi możliwość przejęcia kontroli. Z tej perspektywy Mirbud dokonał oceny czysto transakcyjnej – uznał, że Torpol osiągnął szczyt wyceny i to dobry moment na sprzedaż. Pozwoliło to uplasować cały pakiet za 142 mln zł, po 62 zł za akcję, a wobec cen zakupu z lat 2023–2024 oznaczało realizację solidnego zysku.
Czytaj więcej
Brak dominacji podaży i zalewu IPO, jest symptomatyczny dla zdrowego etapu rozwoju rynku. Wezwania wskazują, że strategiczni inwestorzy wciąż widzą...
Sprzedaż akcji Synektika przez jego założyciela i prezesa, Cezarego Kozaneckiego, zaskoczyła rynek. W transakcjach pozasesyjnych skierowanych do trzech inwestorów sprzedał on ponad 7 proc. kapitału po 350 zł – łącznie za ok. 215 mln zł. Kozanecki wykorzystał fakt, że w czerwcu z akcjonariatu wyszedł Książek Holding, sprzedając w ABB cały pakiet 16 proc. po 300 zł – co w oczach rynku mocno ograniczyło potencjalną podaż akcji Synektika i odblokowało dalszy wzrost kursu, obserwowany szczególnie w lipcu.
Sierpniowe transakcje Torpolem i Synektikiem łączy jedno – mimo istotnej skali nie wykorzystały procesu przyspieszonej budowy księgi popytu. Zamiast tego udało się zbudować wąskie grono nabywców, którzy przy atrakcyjnej dla sprzedających wycenie zdecydowali się odebrać te pakiety. To naturalny element rozwiniętego rynku – przy rekordowych wycenach część akcjonariuszy realizuje zyski, a fakt, że rynek wchłania takie pakiety bez większych turbulencji, świadczy o wciąż wysokim popycie i płynności.
Skup, po który ustawiła się kolejka
Pod względem wielkości skup Pepco Group niewątpliwie przyćmił pozostałe sierpniowe transakcje. Spółka nabyła ostatecznie akcje po 47,52 zł, o łącznej wartości 1,73 mld zł (ok. 6 proc. kapitalizacji), a skupione walory zostaną umorzone. Skup spotkał się z dużym zainteresowaniem – skala redukcji sięgnęła prawie 92 proc., co pokazuje, że cena była na tyle atrakcyjna, iż akcjonariusze zapisywali się mimo wakacyjnego okresu.
Warto przypomnieć, że w zakresie ceny nie był to pierwotny plan. Jeszcze w lipcu ogłoszono zaproszenie sprzedaży akcji po 41,76 zł, jednak kurs na rynku wszedł powyżej tego poziomu i warunki skupu stały się dla akcjonariuszy mniej atrakcyjne. W efekcie spółka odwołała zaproszenie i zastąpiła je nowym, z ceną wyższą o niemal 14 proc. (47,52 zł). Pokazuje to, że rynek ma narzędzia negocjacyjne również w transakcjach otwartych dla wszystkich.
Skup wpisuje się w szerszy proces wychodzenia z inwestycji głównego akcjonariusza – IBEX Retail Investments, który po restrukturyzacji Steinhoffa stopniowo monetyzuje aktywa, by spłacić wierzycieli. Taki mechanizm pozwala wykorzystać środki spółki do odkupienia akcji – w odróżnieniu od dywidendy, która trafiłaby proporcjonalnie do wszystkich, tu kapitał wraca do tych, którzy odpowiedzą na zaproszenie. IBEX złożył ofertę na pakiet ok. 360 mln akcji, jednak w wyniku redukcji odkupiono od niego ok. 29,6 mln. Oznacza to, że ponad 81 proc. skupionych akcji pochodziło od głównego akcjonariusza – więcej niż wynosi jego udział w kapitale (ok. 72 proc.) – dzięki czemu skup proporcjonalnie mocniej zredukował IBEX i powiększył free float, ograniczając jego udział do ok. 66 proc. (z wyłączeniem akcji własnych).
Warto zestawić sierpniowy skup ze styczniową transakcją akcjami Pepco. Wtedy IBEX sprzedał w ramach ABB 8,5 proc. kapitału po 27,75 zł. Zestawienie obu wydarzeń najlepiej pokazuje, jak bardzo urosła wycena spółki – od stycznia do sierpnia kurs transakcyjny poszedł w górę o ponad 70 proc.
Czytaj więcej
Łączna wartość transakcji w czerwcu na GPW przekroczyła 8 mld zł. Jest to poziom niewidziany na warszawskim parkiecie od wielu lat. Jeszcze ważniej...
Wezwania – zejść z parkietu czy nie zejść
W ostatnim dniu lipca pojawiła się informacja, że Alimentation Couche-Tard (operator sieci stacji Circle K) zamierza przejąć wszystkie akcje Grupy Żabka. I rzeczywiście – 26 sierpnia ogłoszono formalne wezwanie, największe na warszawskim rynku, opiewające na ponad 32 mld zł. CVC i Partners Group oraz grupa kluczowych menedżerów, które kontrolują łącznie ponad 57 proc. akcji, zawarły nieodwołalne zobowiązania, że odpowiedzą na wezwanie – co daje Couche-Tard solidny fundament transakcji, oczywiście pod warunkiem uzyskania zgód odpowiednich organów antymonopolowych i regulacyjnych.
W przypadku pełnego powodzenia wezwania dla rynku oznacza to pożegnanie jednej z największych spółek po zaledwie dwóch latach obecności na parkiecie – o tym, czy to się uda, przekonamy się jednak dopiero po jego zakończeniu. Samo wezwanie na Żabkę jest przy tym wyjątkowe: umożliwia rozliczenie w dwóch walutach – akcjonariusz może wybrać, czy chce otrzymać płatność w złotym, czy w euro (po średnim kursie NBP z dnia zawarcia transakcji nabycia). To ukłon w stronę zagranicznego akcjonariatu Żabki i kolejny dowód dojrzałości naszego rynku.
Poznaliśmy natomiast finał lipcowego wezwania na Polenergię. Brookfield (BIF IV Europe Holdings) i Mansa Investments chcieli osiągnąć próg 95 proc., otwierający drogę do przymusowego wykupu, oferując 59,10 zł za akcję. Cena okazała się jednak zbyt niska – kluczowe fundusze (Allianz Polska OFE i NN OFE), posiadające łącznie ok. 13 proc. spółki, publicznie oświadczyły, że w ich opinii nie odzwierciedla ona wartości godziwej. W efekcie do zakończenia zapisów próg 95 proc. nie został osiągnięty i w związku z tym Polenergia pozostanie spółką publiczną notowaną na GPW. W przypadku Polenergii negocjacja rynku z kupującymi zakończyła się – przynajmniej na razie – bez porozumienia.
Antrakt przed jesiennym sezonem
Sierpień dał rynkowi chwilę oddechu, ale jednocześnie pokazał, że kapitału jest dużo i inwestorzy aktywnie szukają tematów do inwestycji. Wezwania i skupy tylko dodatkowo podkręcają płynność, bo uwalniają inwestorom część środków. I choć uwaga rynku skupi się w części zapewne na losach wezwania na Żabkę, to spodziewamy się, że jesień gotuje nam gorący transakcyjnie czas i zaowocuje dużą liczbą ciekawych tematów we wszystkich odmianach – IPO, SPO oraz ABB – zapewniając emocjonującą końcówkę rekordowego roku.
Autorzy materiału tworzą zespół ekspertów rynku kapitałowego. W 2025 r. dołączyli do Ipopemy Securities. Artur Iwański jest szefem syndykatu. Krisztinie Bende powierzono funkcję szefowej zespołu rynków kapitałowych. Tomasz Krześniak jest jej zastępcą.