Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki sprawiły, że europejska spółka technologiczna zmierza do historycznej wyceny biliona dolarów.
  • Dlaczego „cykl modernizacyjny” w produkcji chipów ma być impulsem przychodowym ASML.
  • Jakie strategiczne wyzwania i ryzyka geopolityczne stoją na drodze do dalszego rozwoju branżowego lidera.

Bez zaawansowanych maszyn litograficznych produkcja nowoczesnych procesorów byłaby niemożliwa. ASML przeżywa więc swój najlepszy czas. Jak donosi Reuters, po rewelacyjnych wynikach finansowych za II kwartał, analitycy zastanawiają się nie czy holenderska spółka stanie się pierwszą europejską firmą wycenianą na bilion dolarów, lecz kiedy to nastąpi.

Czytaj więcej

Huśtawka notowań akcji producentów pamięci AI

Technologiczny monopol w cyfrowej gorączce

Wycena giełdowa ASML wzrosła w tym roku o blisko 60 proc., zbliżając się do poziomu 700 mld dol. Inwestorzy i eksperci rynkowi zgodnie podkreślają, że scenariusz, w którym holenderskie przedsiębiorstwo przekracza magiczną barierę biliona dolarów, przestał być jedynie sferą niespełnionych marzeń. Carolyn Bell, zarządzająca portfelem w Stonehage Fleming's Global Best Ideas, otwarcie przyznaje, że ASML ma ogromną szansę stać się pierwszym europejskim podmiotem z taką rekordową kapitalizacją. Z kolei instytucje finansowe, jak Barclays, Susquehanna oraz Bernstein podniosły już swoje 12-miesięczne ceny docelowe dla akcji spółki powyżej 2600 dol. Osiągnięcie tego pułapu bezpośrednio przełożyłoby się na historyczną wycenę.

Fenomen ASML polega na całkowitym zdominowaniu rynku maszyn do litografii w tzw. skrajnym ultrafiolecie (EUV). Te niezwykle skomplikowane i kosztowne urządzenia są jedynym na świecie rozwiązaniem umożliwiającym drukowanie mikroskopijnych obwodów w najbardziej zaawansowanych technologicznie procesorach logicznych i pamięciowych. W kontekście obecnej rewolucji AI, pozycję holenderskiego giganta często porównuje się do sprzedaży łopat i kilofów podczas XIX-wiecznej gorączki złota – bez względu na to, która firma stworzy najlepszy model sztucznej inteligencji, każda z nich musi współpracować z ASML. Potwierdzają to fundusze inwestycyjne, w tym Capital Group, wskazując na unikalne aktywa i potężną przewagę konkurencyjną spółki jako fundament długoterminowego sukcesu.

Znakomita passa sprawiła, że „król” chipów z Veldhoven pozostawił w tyle dotychczasowych liderów pod względem kapitalizacji na europejskim rynku, w tym LVMH, Novo Nordisk, SAP czy gigantów farmaceutycznych Roche i AstraZeneca. Wyniki finansowe ASML za II kwartał pokazują imponującą dynamikę wzrostu: przychody firmy wzrosły o 21 proc. rok do roku, osiągając pułap 9,3 mld euro (co wyraźnie pobiło wcześniejsze prognozy samej spółki), a sprzedaż systemów litograficznych wzrosła o 18 proc. Również przychody z usług serwisowych skoczyły aż o jedną trzecią.

Czytaj więcej

CXMT - wschodzący chiński potentat szturmuje giełdę

Obiecujące prognozy i ryzyka na horyzoncie

Technologia EUV odpowiada za 56 proc. całkowitej sprzedaży firmy, wobec 48 proc. rok wcześniej. To potwierdza rynkowy zwrot ku najbardziej dochodowym rozwiązaniom ASML. Nic dziwnego, że spółka podniosła prognozy przychodów na 2026 r. do przedziału 43-45 mld euro.

Eksperci zwracają uwagę, że motorami napędowymi będą nie tylko nowo budowane fabryki (jak choćby planowany przez Elona Muska kompleks Terafab w Teksasie, mający zasilać Teslę i SpaceX), ale przede wszystkim głęboki „cykl modernizacyjny”. Producenci pamięci AI, tacy jak SK Hynix, Samsung i Micron, masowo przenoszą moce produkcyjne ze starszych systemów DUV na droższe i bardziej marżowe maszyny EUV. A właśnie przejście na zaawansowaną litografię gwarantuje ASML stabilne źródło wysokomarżowych przychodów. I to nawet w obliczu potencjalnych wahań koniunkturalnych.

Droga do biliona dol. nie jest jednak pozbawiona przeszkód. Analitycy biorą pod uwagę ewentualne załamanie planów Google czy Amazona, które zakładają budowę potężnych centrów danych. Taki scenariusz uderzyłby w zamówienia producentów chipów, jak np. TSMC, a w konsekwencji – w przychody ASML. Wyzwanie stanowi też amerykańska ustawa MATCH Act, która może drastycznie ograniczyć sprzedaż i serwisowanie maszyn w Chinach, a te w tym roku mają generować około jedną piątą obrotów giganta.