Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były kulisy sporu między Elonem Muskiem a OpenAI i dlaczego oskarżył on firmę o zdradę pierwotnej misji?
- Jaką strategię obrony przyjęli prawnicy OpenAI i w jaki sposób Musk argumentował swoją kluczową rolę w jej powstaniu?
- Jakie nieznane fakty dotyczące finansów Sama Altmana i strategicznych planów firmy wyszły na jaw podczas procesu?
- Jak werdykt sądu wpłynie na przyszłość OpenAI, w tym na jej plany związane z wejściem na giełdę?
Spór sądowy pomiędzy Elonem Muskiem, najbogatszym przedsiębiorcą na świecie oraz Samem Altmanem, prezesem spółki OpenAI (stojącej za ChatemGPT) był starciem biznesowych tytanów, które rozpalało wyobraźnię inwestorów. Musk domagał się, by OpenAI wróciła do swoich korzeni i stała się znów organizacją non-profit. Chciał też, by Altman odszedł z jej władz, a inwestorzy wypłacili OpenAI 134 mld USD odszkodowania. Prawnicy Altmana przekonywali natomiast, że Musk złożył ten pozew, bo po prostu chce zaszkodzić konkurencji dla swojej, zajmującej się sztuczną inteligencją spółki xAI. Wskazywali, że złożył on pozew dopiero po tym, gdy sam zaczął inwestować w rozwój sztucznej inteligencji. Rada przysięgłych jednogłośnie przychyliła się do tej argumentacji, wskazując, że Musk złożył pozew zbyt późno, czyli po upływie trzyletniego terminu przedawnienia. Właściciel Tesli i SpaceX przegrał więc proces, a droga do wielkiej oferty publicznej OpenAI pozostała otwarta. Musk zapowiada jednak, że złoży apelację. Dojdzie więc zapewne do kolejnej odsłony tego pojedynku sądowego. Czy jednak Muskowi rzeczywiście opłaca się kontynuować ten spór?
– tyle wynosił na początku tego tygodnia majątek Elona Muska, właściciela m.in. Tesli i SpaceX. Zajmuje on pierwsze miejsce w rankingu miliarderów Bloomberga
Konflikt inwestorów
Zarówno Elon Musk (z lewej) jak i Sam Altman (z prawej) byli w gronie założycieli OpenAI. W 2018 r. Musk jednak pokłócił się z Altmanem i odszedł z tej spółki
OpenAI jest obecnie jedną z wiodących spółek z branży sztucznej inteligencji, wycenianą na 852 mld USD i będącą dużą konkurencją m.in. dla takich spółek jak xAI czy Anthropic. Dziesięć lat temu była jednak tylko „awangardowym” laboratorium badawczym, mającym pracować nad rozwijaniem sztucznej inteligencji dla dobra całej ludzkości. Została ona założona w grudniu 2015 r., a wśród inwestorów, którzy złożyli się na jej funkcjonowanie w pierwszym okresie działalności byli m.in. Musk, Altman i Greg Brockman (obecny przewodniczący rady dyrektorów OpenAI). Musk wycofał się z tego przedsięwzięcia w 2018 r., po tym jak mocno się pokłócił z Altmanem. W 2019 r. OpenAI wprowadziła zmiany w swoim statucie, które pozwoliły jej na odejście od modelu non-profit. Stworzyła spółkę zależną nastawioną na zysk, co pozwoliło na przyciągnięcie wielu miliardów dolarów od inwestorów takich jak np. koncern Microsoft. Zmiana statutu OpenAI wywołała dużo kontrowersji i skłoniła do odejścia część zatrudnianych przez nią naukowców. Musk twierdził natomiast, że Altman i Brockman go oszukali. Gdy w 2015 r. namawiali go do inwestowania w OpenAI, przekonywali go, że spółka ta będzie przedsięwzięciem non-profit, a gdy z niej odszedł, przekształcili ją w firmę nastawioną na zysk. Musk zarzucał im podczas procesu, że „oszukali organizację charytatywną”.
– tyle wynosi majątek Sama Altmana, prezesa spółki OpenAI. Zajmuje on 1260 miejsce w globalnym rankingu miliarderów „Forbesa”
– Jeśli zaakceptujemy okradanie organizacji charytatywnych, zniszczymy całą podstawę działalności charytatywnej w Ameryce – argumentował właściciel Tesli i SpaceX.
Podczas zeznań Elon Musk przyznał również, że miał obawy co do przyszłości sztucznej inteligencji, w tym dominacji Google w tej technologii, oraz twierdził, że był główną siłą napędową stojącą za powstaniem OpenAI. Altman miał przyciągać innych inwestorów do tej spółki, posługując się „magią nazwiska” Elona Muska.
Czytaj więcej
Spółka kosmiczna Elona Muska złożyła u regulatora dokumenty w ramach przygotowań do gigantycznego debiutu giełdowego. Tymczasem firma OpenAI, kontr...
– To ja wpadłem na pomysł, wymyśliłem nazwę, zrekrutowałem kluczowe osoby, nauczyłem ich wszystkiego, co wiem, i zapewniłem całe początkowe finansowanie – powiedział Musk. Dodał, że „czuje się jak głupiec”, widząc, że OpenAI „stawia mury, tam gdzie miało budować mosty”. Przypomniał, że spółka ta miała udostępniać za darmo kody źródłowe swoich produktów.
– na tyle wyceniana jest wartość spółki OpenAI. Przygotowuje się ona do przeprowadzenia w tym roku oferty publicznej, która rozpali emocje inwestorów
Zespół prawników OpenAI przedstawiał natomiast Muska jako zazdrosnego o sukces ich firmy, twierdząc, że czuł się „upokorzony” przez OpenAI. Argumentowali, że Musk zbyt długo czekał z wniesieniem pozwu – zrobił to dopiero po uruchomieniu swojej konkurencyjnej firmy AI w 2023 r.. Wskazywali, że był on świadomy części faktów wymienionych w pozwie już w 2021 r., co oznaczało, że nie zdążył wnieść sprawy przed upływem trzyletniego okresu przedawnienia. Sam Altman zeznał natomiast, że Musk żywił „przerażającą” chęć przejęcia kontroli nad OpenAI – chciał nawet przekazać firmę swoim dzieciom i włączyć ją do Tesli. Na sali sądowej odczytano mail Muska z 2018 r., w którym znalazła się wzmianka, że „OpenAI nie ma szans bez Tesli. Powinniśmy to połączyć i zrobić z tego maszynę do zarabiania, bo Google nas zje”.
Czytaj więcej
Zbieranie pieniędzy na inaugurację prezydencką idzie świetnie. Cyfrowi potentaci chętnie deklarują miliony wpłacane na ten cel. Liczą na przychylno...
Podczas procesu wyszło na jaw również wiele ciekawych faktów dotyczących OpenAI oraz imperium biznesowego Muska. Altman ujawnił, że ma udziały warte ponad 2 mld USD w firmach powiązanych z OpenAI (choć formalnie sam nie posiada ani jednej akcji tej spółki). Ilya Sutskever, jeden z pierwszych inwestorów w OpenAI, zeznał, że rada dyrektorów rozważała fuzję z Anthropic podczas okresu krótkiego usunięcia Altmana ze stanowiska w 2023 r.. Wychodziły też na jaw wątki obyczajowe. Shivon Zilis, menedżerka z należącej do Muska firmy Neuralink zeznała, że najbogatszy przedsiębiorca świata zachęcał ją do posiadania dzieci i zaoferował „datek” na ten cel. Obecnie ma on z nią czworo dzieci.
Dalsza rozgrywka
Musk wyraźnie przegrał ten proces, ale nie uznał swojej porażki. Na swoim koncie w serwisie X nazwał decyzję sądu „technikalnością kalendarzową”. „Dla każdego, kto śledził sprawę ze szczegółami, nie ma wątpliwości, że Altman i Brockman faktycznie wzbogacili się, okradając organizację charytatywną. Jedynym pytaniem jest kiedy to zrobili!” – napisał właściciel Tesli i SpaceX.
Czytaj więcej
Z przecieków wynika, że w laboratoriach spółki mógł powstać model sztucznej inteligencji potrafiący samodzielnie rozwiązywać zadania matematyczne....
– To nie jest decyzja techniczna, to decyzja merytoryczna. Orzeka ona: Wnieśliście swoje roszczenia zbyt późno, a zrobiliście to, ponieważ trzymaliście je w odwodzie, żeby użyć ich jako broni konkurenta, który nie potrafi konkurować na rynku. Jesteśmy więc zachwyceni tym werdyktem – stwierdził natomiast William Savitt, główny prawnik OpenAI.
Wygląda jednak na to, że Altman znów się może spotkać z Muskiem na sali sądowej. Batalia sądowa może więc potrwać jeszcze nawet kilka lat. Raczej nie powinno to jednak powstrzymać wielkiej oferty OpenAI, a po jej przeprowadzeniu trudno będzie uczynić znów tę spółkę organizacją non-profit. To tak jak zbierać rozlane mleko...
Korzenie sporu dwóch potentów biznesowych eiu
W maju 2015 roku, Sam Altman wysłał e-maila do Elona Muska z pytaniem, czy uważa, że dobrym pomysłem byłoby, aby jego firma Y Combinator uruchomiła „Projekt Manhattan dla ”. Musk odparł, że pomysł jest „prawdopodobnie wart rozmowy”. W ten sposób narodził się pomysł powołania firmy OpenAI. Powstała ona w grudniu 2015 roku, a Musk zobowiązał się wesprzeć tą „organizację charytatywną” kwotą do 1 mld USD.„Jestem super pod wrażeniem wszystkich do tej pory. (...) To świetny zespół” — napisał Musk do Altmana w listopadzie 2015 roku, według e-maili, które zostały upublicznione w trakcie ich procesu. Problemy zaczęły się pojawiać w 2017 roku.Chociaż OpenAI robiło postępy w badaniach i rozwoju nad sztuczną inteligencją, to Musk zażądał, aby Altman i inni współzałożyciele, w tym Brockman i Ilya Sutskever, sporządzili listę pracowników wraz z ich kluczowymi osiągnięciami i zwolnili wszystkich, którzy nie spełniali od razu oczekiwań — wynika z dokumentów sądowych.OpenAI paliło gotówkę i potrzebowało znacznie większych środków na zasoby obliczeniowe. Liderzy dyskutowali o przekształceniu laboratorium w spółkę nastawioną na zysk. Kwestia tego, kto powinien być CEO i posiadać kontrolne pakiety udziałów, nabrała ogromnego znaczenia — szczególnie dla Muska, który domagał się nawet 90-procentowej własności w podmiocie nastawionym na zysk. Altman i pozostali współzałożyciele odmówili, argumentując, że żadna pojedyncza osoba ani grupa nie powinna mieć wyłącznej kontroli nad „sztuczną inteligencją ogólną” (AGI) .Kluczowy punkt napięcia w relacji pojawił się w czerwcu 2017 roku, gdy Tesla „podkradła” Andreja Karpathy’ego, badacza AI, z OpenAI. Musk odszedł z władz OpenAI w 2018 roku. OpenAI w poście na blogu stwierdziło, że ten krok był konieczny, aby „wyeliminować potencjalny przyszły konflikt interesów dla Elona”, ponieważ Tesla zaczęła coraz bardziej koncentrować się na AI. HK