W skali miesiąca ceny spadły, i to o 0,3%, najsilniej od września 2023 r., za co odpowiadają przede wszystkim niższe ceny żywności (-1% m/m). Spadki tego pokroju obserwowaliśmy historycznie w miesiącach letnich (czerwiec-sierpień), w maju taka sytuacja nie miała jednak jeszcze miejsca (zarówno w przypadku całego koszyka, jak i cen żywności). Mówimy tu o okresie ostatnich 36 lat.

Podwyżki stóp procentowych nie są konieczne

Opublikowane w maju odczyty makroekonomiczne dość jednoznacznie wpisują się w narrację usilnie zarysowywaną przez prezesa Glapińskiego podczas ostatnich konferencji prasowych. Podwyżki stóp procentowych w Polsce nie są w najbliższych miesiącach konieczne i – zakładając brak diametralnej zmiany krajobrazu makroekonomicznego – niewiele wskazuje na to aby miało się to prędko zmienić. Coraz mniej prawdopodobne wydaje się wystąpienie wyraźnie zarysowanych efektów drugiej rundy, za czym stoi m.in. słabnący polski konsument oraz coraz niższa dynamika płac. Przypomnijmy, że kwietniowy odczyt (5,4%) wykazał najniższą dynamikę wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw od lutego 2021 r.

Wykres 1: Inflacja CPI i wzrost płac w Polsce (2024 - 2026)

Foto: Źródło: XTB Research, 29.05.2026

Wciąż widzimy miejsce na dalszy repricing stóp

Po dzisiejszej publikacji danych obserwujemy dalszy spadek rynkowych oczekiwań wobec podwyżek stóp procentowych w 2026 r. Poziom korekty w kontraktach FRA na przestrzeni ostatnich 10 dni sięga 40 pb. Wciąż wyceniają one jednak między 1 a 2 ruchy w górę przed końcem roku. Jeśli nasze oczekiwania okażą się słuszne, korekta w dół może być głębsza, co może wywołać pewną presję wyprzedażową na złotym. Wesprzeć może ją już 3 czerwca prezes Glapiński – spodziewamy się, że ponownie będzie unikał jednoznacznie jastrzębich deklaracji, tonując obawy dot. presji cenowej. Tym razem sprzyjają temu najnowsze dane makroekonomiczne.

Reakcja złotego

Jak na razie reakcja polskiej waluty jest stonowana. Para EURPLN ponownie przebiła poziom 4,23, jednak skala jej dzisiejszego ruchu nie przekracza 0,2%. Złoty pozostaje zależny przede wszystkim od czynników zewnętrznych, na co doskonałym przykładem jest wczorajsza aprecjacja napędzana doniesieniami Axios nt. osiągnięcia porozumienia między USA a Iranem. 60-dniowe memorandum wypracowane przez negocjatorów ma oczekiwać na akceptację głów obu państw – Donalda Trumpa oraz Mojtaby Chameneiego.

Nieco silniej w górę powędrowała para USDPLN (0,3%). Obecnie oscyluje w okolicach 3,64. Za ruchem po części stoi spadek pary EURUSD (-0,2%), która po niższych od oczekiwań odczytach inflacyjnych z poszczególnych krajów wspólnoty (m.in. Hiszpanii czy Francji) przebiła poziom 1,163.

Michał Jóźwiak, Analityk Rynków Finansowych XTB