Trwający właśnie drugi kwartał drugiego roku w 4-letnim cyklu prezydenckim to dla amerykańskiego rynku akcji czas wyjątkowy. Sam rok drugi na tle pozostałych lat tego cyklu wyróżnia się zdecydowanie najniższą historyczną średnią stopą zwrotu indeksu S&P500. Uwzględniając statystykę obejmującą ostatnich jedenaście pełnych kadencji (czyli okres od początku lat 80. ubiegłego wieku) wystarczy wspomnieć, iż S&P500 w roku drugim przeciętnie zyskiwał 4 proc., podczas gdy w roku pierwszym – czterokrotnie więcej. W ujęciu kwartalnym najsłabiej wypada zaś właśnie kwartał drugi. Średni wynik wynosi tu minus 2,0 proc. To oczywiście zarazem najniższa wartość pośród wszystkich szesnastu kwartałów składających się na pełny 4-letni cykl prezydencki, przy czym w analizowanym okresie kwartały z ujemną przeciętną stopą zwrotu pojawiają się jeszcze dwukrotnie. Rozszerzając natomiast tę statystykę do początku lat 50. ubiegłego wieku, drugi kwartał roku drugiego okazuje się jedynym, w którym przeciętnie nie pojawiają się zyski, a średni kwartalny wynik spada nawet do minus 2,8 proc. Można więc w tym przypadku mówić nie tylko o negatywnej, ale także bardzo stabilnej charakterystyce. Problematyczność perspektywy liczonej do końca czerwca jest zaś obecnie dodatkowo wzmocniona faktem, iż S&P500 dość mocno odchyla się w górę od swych sezonowych średnich zarówno w ujęciu bieżącego kwartału, jak i od początku roku oraz od początku cyklu.