Reklama

Umowa handlowa z Meksykiem zniesie 95 proc. ceł

Pierwszy od lat szczyt polityczny Europy i Meksyku przyniósł podpisanie umowy handlowej. To dobra wiadomość dla naszego sektora rolno-spożywczego, ponieważ, odwrotnie niż w przypadku Mercosuru, to ten sektor ma być głównym beneficjentem porozumienia.
Ursula von der Leyen, Antonio Costa i Claudia Sheinbaum

Ursula von der Leyen, Antonio Costa i Claudia Sheinbaum

Foto: Stephania Corpi/Bloomberg

Choć umowa ma znieść 95 proc. wysokich meksykańskich ceł, poprawić wymianę handlową i ułatwić Unii Europejskiej dostęp do surowców krytycznych Meksyku, najważniejszy powód podpisania tej umowy jest dość jasny: obie strony chcą się uniezależnić od nieprzewidywalnej polityki gospodarczej Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie Meksyk musi działać ostrożnie, ponieważ sam właśnie renegocjuje umowę z USA, gdzie trafia wciąż ponad 80 proc. meksykańskiego eksportu.

Umowa podpisana podczas szczytu UE z Meksykiem w piątek 22 maja przez Ursulę von der Leyen, przewodniczącą Komisji Europejskiej i Claudię Sheinbaum, prezydent Meksyku, to w rzeczywistości dwa dokumenty – zmodernizowane Porozumienie Globalne i Tymczasowa Umowa Handlowa. Ta umowa zastąpi stary dokument, działający od 2000 r., który obniżał cła jedynie na dobra przemysłowe. Na mocy nowego porozumienia cła opadną także dla żywności i surowców rolnych, usług i handlu cyfrowego, ułatwienia przewidziano również dla inwestycji. Bruksela spodziewa się, że tymczasowa umowa handlowa wejdzie w życie przed końcem 2026 r., po zakończeniu uproszczonej procedury ratyfikacyjnej. Potrzebuje do tego zgody Parlamentu Europejskiego i przyjęcia decyzji kwalifikowaną większością przez Radę UE.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com oraz e-Prenumeraty Parkiet Inwestor w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama