Czy 6 lipca nowy system giełdowy WATS ruszy, czy też nie? Pytanie to spędza sen z powiek rynkowi kapitałowemu. W ostatni weekend odbyła się pierwsza próba generalna nowego systemu, która teoretycznie miała nas przybliżyć do odpowiedzi na postawione na początku pytanie. Teoria znów jednak nie nadąża za praktyką. Weekendowa próba generalna była pierwszą z trzech zaplanowanych przed oficjalnym startem systemu WATS. Podczas spotkania wynikowego odniósł się do niej prezes GPW Tomasz Bardziłowski.
– Próba została przeprowadzona z udziałem praktycznie całego rynku. Potwierdziliśmy sprawność operacyjną, sprawność aplikacji, które są zintegrowane z systemem. Mamy kilka obszarów do dalszej poprawy. Zbieramy teraz informacje zwrotne z biur maklerskich. Kolejna próba zaplanowana jest na 6–7 czerwca. Mamy nadzieję, że obszary zidentyfikowane do poprawy zostaną faktycznie poprawione – mówił Bardziłowski.
Czytaj więcej
GPW podała datę startu nowego systemu transakcyjnego WATS. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem ruszy on 6 lipca.
„Parkiet” po przeprowadzonej próbie przepytał maklerów na temat ich odczuć. Te są mocno mieszane. – Są jeszcze obszary, które należy poprawić, ale wydaje się, że idziemy w dobrą stronę – mówi nam jeden z brokerów. Optymizm w branży miesza się jednak z dużymi wątpliwościami. – Sukces pierwszej próby generalnej można określić jako niepełny – mówi kolejny przedstawiciel branży maklerskiej, a jeszcze inny dodaje: – GPW bardzo chce dotrzymać terminu, ale moim zdaniem będzie to bardzo trudne. Wygląda na to, że na rynku nadal są podmioty, którym ciężko będzie zdążyć z gotowością do startu. Trudno mi sobie wyobrazić, aby GPW ruszyła z nowym systemem bez nich, tym bardziej że mówimy też o dość istotnych graczach – wskazuje nasz rozmówca. Brokerzy podkreślają bowiem, że rynek jest niejednorodny i różne firmy są na różnym poziomie gotowości.
– Pytanie brzmi, czy GPW będzie za wszelką cenę chciała dotrzymać terminu, czy też poczeka na „spóźnialskich”. Ryzyko reputacyjne jest bardzo duże i bardziej skłaniałbym się ku tej drugiej wersji – mówi jeden z szefów biura maklerskiego.
„Parkiet” po pierwszej próbie generalnej po raz kolejny przeprowadził anonimową ankietę wśród brokerów, pytając, czy ich zdaniem system ruszy 6 lipca. Przypomnijmy, że podobne pytanie zadaliśmy maklerom pod koniec marca, kiedy to jeszcze nie była ustalona data startu systemu. Wtedy na 17 przepytanych osób jedynie trzy odpowiedziały, że WATS ruszy w tym roku. Teraz sytuacja jest nieco lepsza, ale dalej przewagę mają sceptycy. Na 15 odpowiedzi sześć osób powiedziało, że wierzy w start systemu w lipcu. Teoretycznie przed rynkiem jeszcze dwie próby generalne. Tak jak zostało to wspomniane, kolejna jest zaplanowana na weekend 6–7 czerwca, a ostatnia na 27–28 czerwca. Według naszych informacji na ten weekend ustalono jednak jeszcze jedną dodatkową próbę, a na 11 czerwca – spotkanie rady doradczej w sprawie wdrożenia WATS. Jeśli GPW po tych wydarzeniach zdecyduje się po nich na potwierdzenie startu systemu, to w weekend 4–5 lipca nastąpi migracja, a 6 lipca będziemy mieli pierwszą sesję z systemem WATS.
Czytaj więcej
Ten rok ma upłynąć na GPW pod znakiem wyższych wydatków inwestycyjnych i kosztów operacyjnych. Mają być one związane m.in. z nowym systemem transak...
Co, jeśli nie lipiec? Maklerzy wskazują, że alternatywą może być wrzesień lub październik. Termin ten był też omawiany przez komitet wdrożeniowy pod koniec kwietnia, kiedy to ostatecznie postawiono na lipiec.
– Wszyscy są już zmęczeni tym projektem. Każdemu zależy, aby w końcu udało się go wdrożyć. Niewykluczone, że GPW w pierwszej kolejności zdecyduje się na wprowadzenie WATS w ograniczonej wersji, a dopiero w kolejnych krokach będzie dodawać nowe funkcjonalności. To powinno odblokować też projekty rozwojowe w biurach maklerskich – uważa jeden z przedstawicieli branży.
WATS jest obecnie kluczowym projektem dla GPW. I nie chodzi tylko o aspekt operacyjny. WATS ma także wpływ na finanse giełdy. Przedstawiciele GPW jasno deklarują, że prace związane z WATS mocniej wpłyną na stronę kosztów spółki. – Spodziewamy się, że koszty będą istotnie podwyższone, przede wszystkim przez te związane z wdrożeniem systemu WATS. Będziemy mieli do czynienia ze wzrostem amortyzacji po uruchomieniu i również ujęciem w rachunku wyników części dotychczas skapitalizowanych kosztów – mówił Bardziłowski. Wyników GPW broni jednak duża aktywność inwestorów, a jej przedstawiciele nie ukrywają, że są one lepsze od zakładanych celów. W 2027 r. GPW ma opracować nową strategię, w której ujęte będą nowe ambicje finansowe. Ma ona także zawierać wątek fuzji i przejęć.
W tym roku GPW mocno nadal stawia na fundusze ETF. Do końca roku giełda chce mieć ich w ofercie 50.