Do fuzji ma dojść później, zmiana planów wynika z uzyskania  opinii doradców prawnych i podatkowych. Do zamknięcia tego wydania „Parkietu" nie otrzymaliśmy od hutniczego koncernu bardziej szczegółowych informacji. Walne zgromadzenie akcjonariuszy ma  13 kwietnia anulować listopadową uchwałę, a wniosek o rejestrację połączenia w grupie zostanie wycofany z sądu rejestrowego.

Alchemia przejęła Rurexpol na początku 2011 roku za 100 mln złotych, a Walcownię Rur Andrzej kilka miesięcy później za ponad 40 mln zł. Dzięki akwizycjom ubiegły rok zakończyła bardzo dobrymi wynikami finansowymi. Przychody były rekordowe – sięgnęły 1,16 mld zł, czyli prawie dwa razy więcej niż w 2010 roku. Zysk netto był osiem razy wyższy i wyniósł 118,5 mln zł (częściowo pomogły transakcje jednorazowe z tytułu okazyjnego przejęcia nabytych aktywów).

Sytuacja w spółkach zależnych jest napięta – z uwagi na kwestie płacowe oraz zatrudnianie przez agencje pracy.

W Walcowni Rur Andrzej negocjacje z zarządem zakończyły się fiaskiem i został podpisany protokół rozbieżności. W najbliższym czasie „Solidarność" ma podjąć decyzję o formie protestu.

W ubiegłym tygodniu protokoły rozbieżności zostały podpisane w Hucie Batory. – Protokoły podpisały wszystkie cztery związki. Teraz odbędą się rozmowy z udziałem mediatora – komentuje Mirosław Stelmaszyk, przewodniczący „Sierpnia '80".

Zdzisław Wójcik, przewodniczący „Solidarności" w Rurexpolu, twierdzi, że rozmowy z szefami odbywają się na bieżąco i sporu zbiorowego nie ma. Jednak Alchemia, przejmując Rurexpol, musiała się zgodzić na zachowanie bardzo korzystnego dla załogi pakietu socjalnego – m.in. gwarantującego zatrudnienie do 2015 roku.

Także w innej firmie z grupy – Hucie Bankowej – było niespokojnie. Związkowcy w zeszłym roku nie otrzymali podwyżek podstaw, wynegocjowanych w ramach sporu zbiorowego. – Wszczęliśmy nowy spór, w zeszłym tygodniu zakończyliśmy go podpisaniem porozumienia. Zarząd nie zgodził się na podniesienie podstaw, tylko na wyższe premie – mówi Henryk Myrda, przewodniczący „Solidarności" w Hucie Bankowej.

Dotychczas związkowcy w spółkach Alchemii protestowali w formie, która nie zagrażała ciągłości produkcji – najczęściej były to pikiety pod biurami zarządów.