W tym roku KGL, po kilkuletnim okresie znaczących inwestycji, koncentruje się przede wszystkim na doskonaleniu procesów wewnętrznych, których celem jest poprawa efektywności w kluczowych dla niego obszarach prowadzonej działalności. W efekcie realizowane obecnie projekty mają charakter optymalizacyjny. Chodzi w nich nie o rozbudowę mocy czy pozyskanie nowych aktywów, ale o to, aby w pełni wykorzystać potencjał tego, co zostało dotychczas zbudowane.
– Takie podejście traktujemy jako naturalny etap po intensywnym cyklu inwestycyjnym. Pozwala ono zwiększać rentowność i sprawność operacyjną bez ponoszenia dużych nakładów kapitałowych, a jednocześnie lepiej przygotowuje organizację do funkcjonowania w wymagającym i zmiennym otoczeniu rynkowym – przekonuje Adam Skibiński, wiceprezes KGL-u.
KGL stawia na sprawdzone rozwiązania
Zarząd za kluczowy cel, który chce realizować do końca roku, uznaje przede wszystkim utrzymanie dyscypliny w polityce zakupowej i sprzedażowej. Zauważa, że takie działania sprawdziły się już w okresie napięć rynkowych odnotowywanych w I połowie tego roku. Chce, aby sprawność decyzyjna, jaką wykazała się firma w tym czasie, stała się trwałym elementem jej funkcjonowania, a nie jedynie reakcją na sytuację nadzwyczajną.
– Drugim istotnym celem jest dokończenie prowadzonych działań optymalizacyjnych i przełożenie usprawnień procesów wewnętrznych na realną poprawę efektywności w kluczowych obszarach. To właśnie te projekty mają w największym stopniu decydować o naszej rentowności i sprawności operacyjnej w kolejnych okresach – twierdzi Skibiński.
Zarządowi KGL-u zależy również na możliwie najlepszym dostosowaniu biznesu firmy do rozregulowanego popytu. Mówi zwłaszcza o konieczności wypracowania narzędzi i sposobu planowania, które pozwolą działać skutecznie także wtedy, gdy nie można w pełni oprzeć się na historycznych statystykach.
Zarząd KGL-u koncentruje się na poprawie efektywności
KGL zwraca uwagę swoich akcjonariuszy przede wszystkim na to, że spółka udowodniła w tym roku odporność i zdolność do sprawnego działania w warunkach dużej niepewności. Obecnie istotny jest etap rozwoju, na którym się znajduje. – Po intensywnym cyklu inwestycyjnym z poprzednich lat weszliśmy w fazę, w której koncentrujemy się na wykorzystaniu już zbudowanego potencjału i na poprawie efektywności bez konieczności ponoszenia dużych nakładów kapitałowych. Dla akcjonariuszy oznacza to, że korzyści z wcześniejszych inwestycji powinny stopniowo materializować się w wynikach – zapowiada Skibiński.
Jego zdaniem warto też mieć na uwadze charakter samego rynku, na którym działa spółka. Produkcja opakowań z tworzyw i handel granulatami tworzyw termoplastycznych są silnie uzależnione od globalnych łańcuchów dostaw, cen ropy oraz sytuacji geopolitycznej, co oznacza, że pewien poziom zmienności jest wpisany w działalność firmy. Zarząd KGL-u traktuje to jako element realiów branży, do których jest przygotowany, zarówno po stronie zarządzania ryzykiem, jak i elastyczności operacyjnej.