Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki rynkowe, regulacyjne i konsumenckie wpływają na rozwój sektora recyklingu tworzyw sztucznych?
  • Z jakimi kluczowymi wyzwaniami mierzą się europejscy producenci i przetwórcy w kontekście recyklingu plastiku?
  • Jakie działania i mechanizmy wsparcia są proponowane w celu poprawy sytuacji na europejskim rynku tworzyw sztucznych z recyklingu?
  • Czy odpady z tworzyw sztucznych są wykorzystywane wyłącznie do produkcji nowych opakowań i granulatów, czy znajdują także inne zastosowania?

Produkcja tworzyw sztucznych na świecie systematycznie rośnie, zarówno ta prowadzona w oparciu o surowce kopalne, jak i pochodzące z odpadów. Kluczową rolę odgrywa tu Azja, na którą przypada ponad połowa globalnego rynku. Warto też zauważyć, że spośród wszystkich krajów dominującym graczem są Chiny, wytwarzające ponad 1/3 tworzyw powstających na całym świecie.

Na tym tle coraz słabiej wypada za to Europa. Z danych organizacji Plastics Europe wynika, że o ile jeszcze w 2006 r. Stary Kontynent miał 22-proc. udział w globalnym rynku, o tyle w 2024 r. już tylko 12-proc. Ostatnio spadły też obroty firm na nim działających. O ile w 2022 r. wynosiły 457 mld euro, o tyle w 2024 r. już 398 mld euro (zniżka o 13 proc.).

Foto: Parkiet

Europa traci udziały w rynku przede wszystkim z powodu coraz mniejszej produkcji realizowanej z wykorzystaniem surowców kopalnych. Problemy są też z przetwórstwem plastikowych odpadów na pełnowartościowe produkty, mimo że rozwój recyklingu to jeden z priorytetów działań podejmowanych w UE. Plastics Europe zauważa, że to pokłosie zamykanych linii technologicznych, a nawet całych zakładów, co z kolei jest następstwem wysokich kosztów energii, nierównej konkurencji z produktami pochodzącymi z importu oraz luk regulacyjnych.

Foto: Parkiet

Jednym ze sposobów na zmianę sytuacji na europejskim rynku tworzyw sztucznych może być coraz intensywniejsze wspieranie przez unijne i krajowe instytucje firm zajmujących się szeroko rozumianym recyklingiem plastiku. Z jednej strony takie działania powinny pomóc lepiej niż dotychczas wykorzystywać istniejące i powstające nowoczesne technologie do przetwarzania odpadów, a z drugiej zwiększyć bezpieczeństwo surowcowe wspólnoty.

Branża domaga się m.in. wdrożenia mechanizmów, które pobudzałyby popyt na produkty powstające z recyklingu i inwestycje w innowacyjne rozwiązania oraz usuwały bariery utrudniające swobodny przepływ towarów i surowców wtórnych.

Dziś o popycie na tworzywa z recyklingu decydują wymagania odbiorców

KGL, spółka specjalizująca się w produkcji opakowań z tworzyw i handlu granulatami tworzyw termoplastycznych, informuje, że posiada w swojej ofercie produkty, które są wytwarzane z wykorzystaniem tzw. post-konsumenckiego materiału PET (PCR rPET). To tworzywo sztuczne (politereftalan etylenu) pozyskane z opakowań, które zostały już użyte przez ostatecznego konsumenta, a następnie wyrzucone, zebrane i poddane recyklingowi. W KGL wolumen zużycia tego materiału wynosił w ostatnich latach około 5-15 proc. całości wykorzystywanych w produkcji surowców i zależał od wymagań odbiorców spółki. Ze względu na wysoką cenę, opakowania powstające z recyklingu kupowali jednak nieliczni odbiorcy.

Foto: Parkiet

Adam Skibiński, wiceprezes KGL informuje, że obecnie głównym czynnikiem mającym wpływ na sprzedaż produktów powstałych z recyklingu plastiku jest cena tego tworzywa oraz szczegółowe wymagania odbiorców – niektórzy są zobligowani przez swoich klientów do kupowania opakowań z udziałem PCR rPET. – W niedługim czasie, poza czynnikiem ceny, dojdzie obowiązek realizacji rozporządzenia PPWR (od 2030 r.) – zauważa Skibiński. To nowe, kompleksowe prawo unijne mające za zadanie doprowadzić do skokowego ograniczenia odpadów opakowaniowych, promocję gospodarki obiegu zamkniętego oraz standaryzację opakowań.

Według KGL perspektywy rozwoju biznesu recyklingu są bardzo dobre. Skibiński przypomina, że spółka była jedną z pierwszych w Polsce, która uruchomiła instalację do tzw. dekontaminacji i polikondensacji płatka butelkowego PET. Jego zdaniem w najbliższych latach materiał z recyklingu może pojawić się w niemal wszystkich produktach z PET, które znajdują zastosowanie w branży technicznej i spożywczej. Najszybciej zapewne obejmie opakowania dla przemysłu mięsnego (mocny nacisk sieci handlowych Biedronka, Lidl i innych) oraz opakowania dla branży HoReCa (hotele, restauracje, catering). – Ważnym aspektem, który często ogranicza stosowanie opakowań z recyklatami jest percepcja samego wyrobu – należy liczyć się z tym, że opakowania takie mogą być bardziej szare, ciemniejsze (co widać chociażby po butelkach, gdzie wprowadzono min. 30 proc. rPET, np. Coca-Cola, PepsiCo). Konsument nie zawsze jest na to gotowy – twierdzi Skibiński. Znacznie więcej czasu na wprowadzenie opakowań z recyklingu może potrzebować branża farmaceutyczna, co związane jest z koniecznością zachowania wysokiego bezpieczeństwa leków.

Z perspektywy KGL-u surowce pochodzące z recyklingu często stanowią wyzwanie z uwagi na trudniejszą przetwarzalność w porównaniu z materiałami z surowców kopalnych. W efekcie rosną koszty i tym samym cena dla odbiorców spółki. KGL część inwestycji dotyczących recyklingu tworzyw sztucznych ma już za sobą. – Planujemy natomiast inwestycje w urządzenia i systemy do kontroli procesu produkcji folii i opakowań z materiałem pochodzącym z recyklingu. Są to inwestycje rzędu 250-300 tys. euro – informuje Skibiński. Spółka będzie je realizować w tym i przyszłym roku.

Czytaj więcej

Branża przetwórców plastiku potrzebuje realnego wsparcia

Odpady z tworzyw mogą służyć do produkcji paliw alternatywnych

Mo-Bruk, w przeciwieństwie do tradycyjnych zakładów recyklingu, nie koncentruje się na produkcji granulatów tworzyw sztucznych, lecz na profesjonalnym odzysku energii i surowców z odpadów trudnych oraz niebezpiecznych. – Kluczowym ogniwem łączącym naszą działalność z rynkiem tworzyw jest paliwo alternatywne (RDF), którego istotny komponent stanowią wysokokaloryczne frakcje nienadające się do recyklingu mechanicznego. Nasze portfolio uzupełnia odzysk wsadu do produkcji olejów bazowych z wód zaolejonych, kruszyw sztucznych z odpadów nieorganicznych oraz metali żelaznych i nieżelaznych – podaje Andrzej Stasiecki, wiceprezes Mo-Bruku. Dodaje, że wzrost udziału tych produktów w strukturze przychodów jest bezpośrednim efektem konsekwentnie realizowanej strategii dywersyfikacji grupy. O dalszych perspektywach rozwoju w obszarze recyklingu spółka nie informuje.

Jeszcze mniej do powiedzenia mają Kęty. – Ponieważ większość naszych produktów w segmencie opakowań giętkich służy do pakowania żywności, a w związku z tym spełnia wyśrubowane normy bezpieczeństwa, nie stosujemy do ich produkcji recyklatu poprodukcyjnego – zapewnia Michał Malina, dyrektor ds. relacji inwestorskich. Jego zdaniem, jeśli w przyszłości rozpowszechnią się technologie czyszczenia takiego recyklatu do poziomu umożliwiającego jego zastosowanie w opakowaniach giętkich, wówczas grupa z pewnością będzie interesować się tym tematem.

Wpływ na branżę recyklingową mają czynniki rynkowe i regulacyjne

Produkcją plastików z odpadów zajmują się grupy kapitałowe Azoty i Orlen. Pierwsza z nich, poprzez zależną firmę GA Compounding, wytwarza modyfikowane tworzywa sztuczne od 2023 r. Chodzi o linię produktów PIR (Post Industrial Recycling) opartą na modyfikowanych odmianach polipropylenu oraz poliamidu 6, zawierających minimum 30 proc. materiałów z recyklingu.

– Wykorzystując zaawansowany technologicznie węzeł recyklingu tworzyw sztucznych spółka przetwarza produkty uboczne, powstające w trakcie procesu wytwórczego, w wysokiej jakości pełnowartościowe produkty. Przykładem może być Tarnamid PIR (PA6), który wykorzystany był m.in. w wyposażeniu stadionu klubu piłkarskiego Eintrachtu Frankfurt w pierwsze na świecie krzesełka stadionowe wykonane z tworzywa pochodzącego z recyklingu poindustrialnego – przypomina Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Azotów.

O sprzedaży produktów powstałych z recyklingu decydują w koncernie trzy rodzaje czynników. Pierwszy to regulacje i wymagania rynkowe UE związane z gospodarką w obiegu zamkniętym, które stopniowo zwiększają zapotrzebowanie na materiały wytwarzane z surowców wtórnych. Coraz więcej klientów Azotów, zwłaszcza z branż opakowaniowej, motoryzacyjnej, kolejowej, stadionowej oraz AGD, deklaruje konkretne cele dotyczące udziału materiałów z recyklingu w swoich produktach. Drugi czynnik dotyczy stabilności i jakości surowca wtórnego, który w przypadku recyklingu często charakteryzuje się większą zmiennością niż polimery pierwotne. W praktyce oznacza to konieczność stosowania odpowiednich technologii, a także modyfikacji materiałowej, które pozwalają uzyskać wymagane parametry.

O poziomie sprzedaży decyduje też różnica w kosztach pomiędzy surowcem pierwotnym a recyklatem. – W okresach niskich cen surowców petrochemicznych konkurencyjność materiałów z recyklingu może być mniejsza, dlatego przyszłość takiego biznesu zależy również od mechanizmów regulacyjnych oraz oczekiwań klientów w zakresie zrównoważonego rozwoju – przekonuje Kulik.

Czytaj więcej

Surowce z recyklingu muszą być tańsze

Produkty wytwarzane z wykorzystaniem recyklingu tworzyw sztucznych posiadają w swojej ofercie firmy z grupy Orlen. Chodzi o recyklaty polimerowe, sprzedawane m.in. przez czeskie firmy Orlen Unipetrol i Remaq, wykorzystywane w branżach opakowaniowej, budowlanej, motoryzacyjnej i produktów konsumenckich.

Jednocześnie recykling tworzyw jest jednym z kluczowych kierunków rozwoju koncernu. „Orlen systematycznie rozbudowuje kompetencje w zakresie recyklingu mechanicznego i chemicznego, poszukuje nowych technologii oraz tworzy łańcuchy dostaw w ramach gospodarki obiegu zamkniętego. Zakładamy, że udział produktów z recyklingu w ofercie Orlenu będzie sukcesywnie wzrastał w kolejnych latach, zgodnie ze strategią Orlen 2035” – informuje dział prasowy spółki.

Na sprzedaż produktów powstałych z recyklingu tworzyw największy wpływ mają w grupie czynniki rynkowe i regulacyjne oraz rosnące wymagania klientów, którzy coraz częściej oczekują materiałów cyrkularnych o jakości porównywalnej z surowcami pierwotnymi. „Jeśli chodzi o regulacje kluczową rolę odgrywają obowiązki dotyczące zawartości materiałów z recyklingu w opakowaniach, które w kolejnych latach będą systematycznie zwiększały zapotrzebowanie na wysokiej jakości recyklaty. Dodatkowo istotny wpływ na rozwój recyklingu ma dostępność odpowiedniej jakości surowców wtórnych, oraz ekonomiki produkcji” – uważa dział prasowy Orlenu. Z tego powodu koncern poszukuje rozwiązań pozwalających na zwiększenie podaży konkurencyjnych, cyrkularnych produktów i systematyczny rozwój tego biznesu.

Spośród giełdowych spółek na rynku produkcji tworzyw sztucznych z odpadów działa grupa MOL, ale na żadne z naszych pytań nie odpowiedziała. Podobnie było ze spółkami Erg i Lentex, które z kolei zajmują się przetwórstwem tworzyw i mogą w ramach tej działalności wykorzystywać surowce pochodzące z recyklingu.