Akcje Nike kosztują już poniżej 40 dol. i straciły około połowę swojej wartości tylko w ciągu roku. W ostatnich pięciu latach z kapitalizacji giełdowej spółki wyparowało aż 80 proc., co pokazuje jak ogromne zmiany zaszły na rynku odzieżowym i obuwniczym.

Załamanie notowań Nike nie jest jednak efektem wyłącznie konkurencji z Chin. Firma przestała nadążać za trendami, nie jest uważana za modną w przeciwieństwie np. do swojego odwiecznego konkurenta, Adidasa. Nie jest uważana za modną i na czasie szczególnie przez młodych klientów, a w tej branży to pocałunek śmierci. 

Nike wypada z indeksu S&P 100

Nike opuszcza indeks S&P 100 21 września, i nie będzie sama. Tego samego dnia z indeksu wypadną również Honeywell Aerospace, Simon Property Group i Colgate-Palmolive. Władze giełdy ogłosiły, że do indeksu wchodzą zaś: Dell Technologies, Palo Alto Networks, Arista Networks i SanDisk, które awansują z szerszego indeksu S&P 500.

Wszystkie nowe firmy w indeksie pochodzą już z sektora technologii informatycznych. Indeks koncentruje się teraz bardziej na procesorach, sprzęcie chmurowym i cyberbezpieczeństwie. W przeszłości indeks opuszczały inne znane marki, jak American Airlines, Whirlpool czy Etsy w 2024 r. W indeksie S&P 100 znajdują się największe i najwyżej wyceniane spółki z indeksu S&P 500.

Wartość Nike wynosi obecnie blisko 57 mld dol. w porównaniu z około 264 mld dol. na koniec 2021 r. Indeks S&P 100 wzrósł o 83 proc. w ciągu tych samych pięciu lat, kiedy kapitalizacja Nike tylko spadała. Nike nadal sprzedaje znacznie więcej butów sportowych niż SanDisk nowoczesnych czipów pamięci. Inwestorzy jednak płacą za wzrost, za perspektywy.

Do tego Nike produkuje około połowy swojego obuwia w Chinach i Wietnamie, przy czym ok. 25 proc. pochodzi z Wietnamu. Tymczasem import z tych krajów jest mocno opodatkowany przez USA po decyzjach prezydenta Trumpa, co zmusza firmę do prognozowania dwucyfrowych spadków sprzedaży w tym okresie.

Shein robi swoje

Nike obrywa rykoszetem w związku z gwałtownymi zmianami zwyczajów zakupowych. Sprzedawcy detaliczni działający zarówno w kanale stacjonarnym, jak i e-commerce muszą dostosować się do zmieniających się preferencji ich klientów. Technologia – a zwłaszcza sztuczna inteligencja – odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu zakupów konsumentów – wynika z raportu BCG oraz Vogue.

W modzie młodsi konsumenci traktują zakupy jako formę rozrywki i kontaktu społecznego. Dla pokolenia Z rówieśnicy i influencerzy mają większe znaczenie, niż jakikolwiek kanał reklamowy: 41 proc. deklaruje, że rekomendacja znajomego silnie wpływa na ich decyzje zakupowe, podczas gdy w przypadku pokolenia wyżu demograficznego ten wpływ jest znikomy.

Chociaż wizyty w sklepach służą głównie zakupom odzieży we wszystkich pokoleniach, dla pokolenia Alfa i pokolenia Z są one również rozrywką. Analiza BCG pokazuje, że 25 proc. osób w wieku 10-15 lat odwiedza sklepy tylko dla zabawy i traktuje to jako wyjście towarzyskie. Podobnie 30 proc. osób w wieku 16-30 lat również zgłosiło wizyty dla rozrywki, a 36 proc. traktuje to jako wyjście towarzyskie. Odsetek ten spada poniżej 20 proc. wśród osób ze starszych grup wiekowych.

Zmiana motywacji przekłada się na zmianę zachowania. Młodsze pokolenia najczęściej robią zakupy z przyjaciółmi i rodziną, podczas gdy milenialsi i starsze pokolenia wolą robić zakupy w samotności. Młodsi konsumenci częściej opierają swoje zakupy modowe na rekomendacjach osób, którym ufają, co podkreśla rolę zaufanych relacji w kształtowaniu decyzji zakupowych. 41 proc. przedstawicieli pokolenia Z twierdzi, że rekomendacja znajomego znacząco zwiększa prawdopodobieństwo zakupu. Dla porównania, rekomendacja znajomego nie miała praktycznie żadnego znaczenia dla pokolenia wyżu demograficznego.