Z najnowszego raportu Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej wynika, że nakłady inwestycyjne w sektorze elektroenergetycznym osiągnęły w 2025 r. rekordowo wysoki poziom. PSE przeznaczyły na realizację zadań i zamierzeń inwestycyjnych ponad 2,5 mld zł, co oznacza wzrost o około 0,5 mld zł względem 2024 r. Jeszcze większą skalę inwestycji odnotowano w sektorze dystrybucji, gdzie łączne nakłady 5 największych operatorów sieci dystrybucji osiągnęły rekordowy poziom 14,7 mld zł. To o 2,2 mld zł więcej niż w roku poprzednim. Po uwzględnieniu – po raz pierwszy w tej statystyce – spółki PGE Energetyka Kolejowa Operator, łączna wartość inwestycji wyniosła prawie 15,3 mld zł.  – Rok 2025 był okresem intensyfikacji inwestycji w infrastrukturę elektroenergetyczną. Zarówno PSE, jak i sektor dystrybucji znacząco zwiększyły poziom nakładów, wspierając modernizację oraz rozwój – czytamy w raporcie.

Autorzy raportu w przypadku wyliczenia wartości poniesionych nakładów wzięli pod uwagę wydatki na przyłączenia nowych odbiorców i nowych źródeł oraz związane z tym wydatki na budowę nowych sieci. W zestawieniu uwzględniono także modernizacje i odtworzenie istniejącego majątku, związane z poprawą jakości usług oraz ze wzrostem zapotrzebowania na moc.

Kto wydał na sieci najwięcej? 

W raporcie, jak co roku podsumowano wydatki dystrybutorów i w tym zestawieniu najwięcej w 2025 r. wydała PGE Dystrybucja, bo blisko 4,1 mld zł, a dalej Tauron Dystrybucja 3,85 mld zł, Energa Operator 3,2 mld zł, Enea Operator 2,8 mld zł. W zestawieniu uwzględniono także Stoen Operator z wydatkami rzędu 0,8 mld zł, a także PGE Energetykę Kolejową, która wydała 0,52 mld zł. Zestawienie spinają jeszcze wydatki operatora sieci przesyłowej, który w ub. roku wydał ponad 2,5 mld zł na inwestycje.

Patrząc na liczbę klientów, to Tauron Dystrybucja jest największą spółką dystrybucyjną z bazą klientów rzędu 6 mln, dalej PGE Dystrybucja (5,85 mln), Energa Operator (3,45 mln) oraz Enea Operator (2,85 mln), Stoen Operator (1,16 mln). W 2025 r. odnotowano dalszy wzrost liczby odbiorców przyłączonych do sieci elektroenergetycznej w Polsce – o blisko 300 tys. w porównaniu z 2024 r. – do poziomu prawie 19,5 mln.

Coraz mniej sprzyjające otoczenie 

PTPiREE, mimo rekordowych liczb, wskazuje w raporcie na ograniczenia, jakie stoją przed dystrybutorami w kolejnych latach. Chodzi o coraz mniej sprzyjające dla dystrybutorów energii, otoczenie taryfowe w perspektywie 2026 r. i na następne lata.  –Dyskusja o poziomie stawek toczyła się w realiach silnej presji na ograniczanie wzrostu opłat dla odbiorców końcowych, przy jednoczesnym istotnym wzroście części kosztów niezależnych od operatorów sieci dystrybucji (OSD) – podkreślono w raporcie. Branżowa organizacja zwraca uwagę, że szczególne znaczenie miał bardzo duży wzrost opłaty mocowej – dla odbiorców stawki tej opłaty wzrosły średnio o ponad połowę, co dodatkowo zaostrzało oczekiwania dotyczące ograniczania zmian w pozostałych składnikach rachunku. Operatorzy bowiem podkreślają, że w ostatnich latach do taryfy dystrybucyjnej dolicza się kolejne opłaty systemowe, które nie są związane z samymi opłatami. Oznacza to dla operatorów konieczność kompensowania wzrostów innych składników rachunku odczuwanych przez odbiorców, mimo że same koszty własne OSD stanowią relatywnie niewielką część całkowitych kosztów energii elektrycznej ponoszonych przez odbiorców. – Z punktu widzenia odbiorcy końcowego oznacza to, że działalność dystrybucyjna – choć fundamentalna dla bezpieczeństwa dostaw i możliwości dalszego rozwoju rynku energii – odpowiada za stabilny i relatywnie niski udział w całkowitym rachunku za energię elektryczną. Koszty własne OSD pozostają jedynie jedną z części rachunku, podczas gdy główne impulsy wzrostowe wynikają w dużej mierze z opłat przenoszonych oraz innych składników ustalanych poza operatorami – podkreśla PTPiREE.

Apel o opłaty przyłączeniowe 

Mimo wymagającego otoczenia operatorom udało się utrzymać w kalkulacji taryf elementy o dużym znaczeniu dla ich zdolności inwestycyjnej. - Dotyczy to przede wszystkim uzasadnionych i godziwych poziomów WACC (średni ważony koszt kapitału), w tym utrzymania mechanizmu premii za reinwestowanie, a także dalszego wynagradzania inwestycji planowanych na rok taryfowy oraz nowego mechanizmu wynagradzającego inwestycje priorytetowe. Elementy te tworzą dziś fundament bezpiecznej transformacji energetycznej po stronie sieci dystrybucyjnych – podkreśla stowarzyszenie. Operatorzy apelują, że w ramach prowadzonych zmian w kształtowaniu taryf rozważanym kierunkiem zmian powinien być także bardziej adekwatny udział producentów energii w kosztach transformacji energetycznej. Chodzi o opłaty przyłączeniowe oraz opłatę za wprowadzanie energii do sieci, zwłaszcza tam, gdzie przyłączanie nowych źródeł wymaga istotnych nakładów na infrastrukturę dystrybucyjną. To oznaczałoby wyższe koszty po stronie producentów np. zielonej energii.