W Kopalniach i Zakładach Chemicznych Siarki „Siarkopol”, jednej z kluczowych spółek wchodzących w skład grupy kapitałowej Azoty, NSZZ Solidarność ogłosiła referendum strajkowe. Zaplanowano je na 10 i 11 września. Związkowcy domagają się przywrócenia zapisów zakładowego układu zbiorowego pracy, wypłaty zaległych świadczeń wynikających z porozumienia zawartego prawie dwa lata temu oraz podwyższenia płacy zasadniczej o 1 tys. zł brutto.

Zawirowania w Siarkopolu są dla nawozowego koncernu o tyle groźne, że dziś to firma, która istotnie przyczynia się do poprawy wyników finansowych całej grupy. Kilka dni temu, w komentarzu do szacunkowych rezultatów za I połowę tego roku, tłumaczono poprawę przychodów i zysków w biznesie chemicznym m.in. wysokimi cenami siarki. To z kolei konsekwencja znacznie większego popytu od podaży tego produktu. Spółka tłumaczyła, że konflikt na Bliskim Wschodzie spowodował zatrzymanie dużej części globalnych dostaw siarki, w tym także do Europy.

Czytaj więcej

Więcej firm energochłonnych dostanie pomoc. Resort energii poszedł na rękę branży

W ZA Puławy zaoferowano drobną podwyżkę wynagrodzeń

Coraz bardziej nerwowa atmosfera panuje też w giełdowych Zakładach Azotowych Puławy. W ostatni piątek odbyło się czwarte spotkanie w ramach trwającego sporu zbiorowego. W jego trakcie pracodawca m.in. zaoferował podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego. „Warte odnotowania jest to, że po raz pierwszy usłyszeliśmy coś innego niż chłodne zero. Zarząd wreszcie oficjalnie przyznał w trybie rokowań, że podwyżki dla załogi są możliwe” – pisze na swoich stronach internetowych zakładowa NSZZ Solidarność. Zaproponowana kwota w żaden sposób jednak nie przystaje do żądanych przez związkowców 1,5 tys. zł miesięcznie. Jaką konkretnie podwyżkę miał zaproponować zarząd ZA Puławy, nie podano.

NSZZ Solidarność ponownie oskarżyła zarząd koncernu o brak strategii biznesowej i kadrowej. Jej przedstawiciele mówią o odejściach z pracy doświadczonych pracowników i braku motywacji dla nowych. Wskazują na brak remontów i luki kadrowe, które bezpośrednio zwiększają awaryjność instalacji spółki. „Dodatkowo zarząd wykazuje katastrofalną bierność wobec napływu nawozów z Niemiec i Rosji, nie podejmując realnych działań w obronie naszego rynku. Spadek wolumenu sprzedaży w segmencie agro w Puławach na poziomie 47 proc. rok do roku brutalnie pokazuje, że tracimy rynek!” – twierdzi NSZZ Solidarność.

Informuje, że 10 września odbędzie się bezpośrednie spotkanie z prezesem zarządu, a na 14 września zaplanowano kolejną turę negocjacji. Związkowcy przekonują, że jeśli do tego czasu nie usłyszą konkretnych i realnych propozycji, to podejmą kolejne kroki w ramach sporu zbiorowego, w tym działania zmierzające do ogłoszenia strajku.

Czytaj więcej

Azoty znów pod presją związków zawodowych. Spór zbiorowy i emisja akcji w tle

Zarząd Azotów nie odpowiada na pytania

Napięta atmosfera panuje też w spółce matce. Związek Zawodowy Pracowników Ruchu Ciągłego Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach podaje m.in., że pracodawca unika spotkań, odpowiedzi na pytania i pozoruje dialog. „To kolejna odsłona strategii zwlekania, która ma na celu przeczekanie sporu i osłabienie determinacji pracowników” – piszą związkowcy.

Już kilkanaście dni temu zapytaliśmy Azoty m.in. o to, co udało się do tej pory ustalić zarządowi ze związkami zawodowymi w ramach trwającego około półtora miesiąca sporu zbiorowego, jak przebiegają negocjacje i ile może kosztować realizacja postulatów związkowców. Do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi.