Portfel funduszy inwestycyjnych

Eksperci funduszy ze spokojem wchodzą w nowy rok

Struktura portfeli nie ulega większym zmianom wraz z nowym rokiem. Uwagę przyciągnęły Chiny.
Foto: Adobestock

Za nami kolejny miesiąc, który mógł tylko poprawić humory inwestorom. Zakończenie roku było wręcz imponujące, jeśli chodzi o zachowanie rynków, co oczywiście pozytywnie przełożyło się na notowania jednostek funduszy. Jak widać poniżej, każdy z sześciu portfeli funduszy w poprzednim miesiącu zarobił solidne kilka procent. Jak zawsze warto zwrócić uwagę na stopy zwrotu w dłuższym okresie, bo taki charakter mają inwestycje w fundusze. Rezultat pracy szóstki zarządzających zasługuje na uznanie– wyniki każdego z portfeli są dwucyfrowe. Najwyższe tam, gdzie eksperci podjęli największe ryzyko, biorąc pod uwagę rodzaj aktywów.

Foto: GG Parkiet

Nowy rok dla zarządzających był okazją do kilku roszad. Warto zaznaczyć obecność funduszu Allianz China A-Shares, na który już w grudniu postawił Jędrzej Janiak z F-Trust. To jesienna nowość w ofercie TFI Allianz. Fundusz akcji chińskich znalazł się także w składzie portfela F-Trust na styczeń, ale pojawił się również w propozycjach mBanku (więcej na jego temat w rozmowie z Arkadiuszem Semczakiem z mBanku). Zespół mBanku zdecydował się jeszcze na inne zmiany, za sprawą których ciężar portfela przesunął się nieco na stronę funduszy akcji. Warto także odnotować umorzenie jednostek Rockbridge Gier i Innowacji przez Michała Pietrzycę z DM BOŚ. Do portfela dołączył za to Investor Niemcy. Pietrzyca liczy na zwyżki tego funduszu wraz z odreagowaniem gospodarczego partnera Niemiec, czyli Chin. Sporo zmieniło się w portfelu Kamila Cisowskiego z DI Xelion. Jak tłumaczy, początek roku jest dla niego okazją do rozpoczęcia redukcji funduszy akcyjnych, m.in. ze względu na „wymagające wyceny spółek technologicznych i z obszaru czystej energii". Natomiast zespół Citi Handlowego nie dokonał żadnych roszad.

Mimo kilku przesunięć na styczeń struktura portfela „Parkietu", tworzonego na podstawie propozycji szóstki zarządzających, nie uległa istotnym zmianom. Największą pozycję nadal zajmują akcje rynków rozwiniętych – tym razem jest to 34,5 proc. Zarządzający nieco skrócili pozycję w akcjach polskich, średnio do niecałych 16 proc. Do tego o blisko 4 pkt proc. spadł udział funduszy akcji azjatyckich oraz o 2,5 proc. funduszy surowców. Część kapitału przeniosła się do obligacji korporacyjnych oraz papierów rynków wschodzących. Grudzień był 15. miesiącem tej edycji portfela funduszy „Parkietu", co oznacza, że w takim składzie pozostaniemy jeszcze przez trzy miesiące.

Stopa zwrotu w grudniu: 2,26 proc. Wynik łączny: 16 proc.

Foto: GG Parkiet

Lukas Cinikas analityk rynków finansowych, BM BNP Paribas.

Ostatni miesiąc 2020 r. na rynkach akcji przyniósł kontynuację mocnych zwyżek z listopada. W powyższym otoczeniu widoczna była przewaga rynków rozwijających się wobec rynków bazowych. Wsparciem dla strony popytowej były nie tylko lepsze od oczekiwań dane makroekonomiczne (m.in. odczyty PMI), ale również decyzje banków centralnych, które podczas grudniowych posiedzeń komunikowały kontynuację ekspansywnej polityki monetarnej w perspektywie najbliższych lat. W przypadku Fedu niskie stopy procentowe w USA mają pozostać bez zmian co najmniej do końca 2023 r. WIG20 i sWIG80 zyskały ponad 8 proc., a nieco słabiej radziły sobie średnie spółki, co korespondowało z naszym umiarkowanie pozytywnym nastawieniem do nich. Część dłużną portfela pozostawiamy bez zmian. Zwiększamy naszą ekspozycję na krajowe akcje oraz instrumenty udziałowe spółek z azjatyckich rynków wschodzących, co wpisuje się w naszą obecną strategię inwestycyjną na 2021 r., zakładającą wyższą (niż dla rynków rozwiniętych) dynamikę zysków w kolejnych 12 miesiącach oraz deprecjację amerykańskiego dolara. paan

Stopa zwrotu w grudniu: 4,5 proc. Wynik łączny: 49,3 proc.

Foto: GG Parkiet

Michał Pietrzyca analityk, DM BOŚ.

Na samym początku wyraźnie zaznaczmy, że Investor Niemcy (za Rockbridge Gier i Innowacji) zaczął coraz bardziej przyspieszać w fazie wzrostowej, czytelnie korzystając z okoliczności, jakie się zaczęły kształtować wokół wielu topowych niemieckich spółek. Jest to oczywiste powiązanie z mocnym przyspieszeniem Chin, dla których niemiecka gospodarka jest ścisłym partnerem gospodarczym. Do tego mamy mocno skoncentrowaną pozycję w dwóch funduszach Skarbca TFI. Widzimy na jego składowych ciekawe zależności w ujęciu metod ilościowych, a do tego fundusze te trzymają najwyższe oceny ratingów. Ostatnie dane PMI okazały się w większości przypadków bardzo pozytywne, stąd rynki akcji powinny kontynuować rajd. Ożywcze, kształtne zachowanie produkcji i usług w Eurolandzie i USA dostaje właśnie nowe bodźce-stymulusy, które powinny przeważać nad ryzykami, jakie może wyłożyć na stół Joe Biden. Nadal nowojorskie indeksy akcji mają prawo pierwszeństwa w rynkowych cyklach, ale dzięki temu trzymają globalny rynek byka w pewnym zakładzie. Dlatego też część krajowych „misiów" może powalczyć w 2021 r. stopami zwrotu z zagranicznymi konkurentami. paan

Stopa zwrotu w grudniu: 3,9 proc. Wynik łączny: 11,3 proc.

Foto: GG Parkiet

Biuro doradztwa i funduszy inwestycyjnych, Citi Handlowy.

Za nami rok pełen rynkowych niespodzianek. Jedną z największych jest fakt, iż mimo trwającej pandemii globalne indeksy akcji odnotowały kilkunastoprocentowe zwyżki. Inwestorów przekonała głównie bezprecedensowa skala wsparcia monetarnego oraz fiskalnego, a także... brak alternatyw, ze względu na niskie stopy procentowe. W otoczeniu spodziewanego wzrostu inflacji oraz odbicia gospodarczego po głębokiej recesji teoretycznie akcje stają się relatywnie bardziej atrakcyjne od obligacji. Nie decydujemy się jednak na doważenie ich w portfelu, głównie z dwóch powodów. Pierwszym są wysokie wyceny, które wydają się już w dużej mierze uwzględniać oczekiwania bardzo dynamicznych zwyżek zysków spółek w stosunku do słabych wyników w 2020 r. Poza tym nastroje inwestorów są niezwykle optymistyczne. Tymczasem im mniej uczestników rynku spodziewa się korekty, tym bardziej warto zachować ostrożność i wstrzymać się ze zwiększaniem poziomu ryzyka, do czasu ostudzenia nastrojów. paan

Stopa zwrotu w grudniu: 7,3 proc. Wynik łączny: 28,2 proc.

Foto: GG Parkiet

Jędrzej Janiak analityk F-Trust.

W nowy rok wchodzimy w wyjątkowo byczych nastrojach. Wiele wskaźników sugeruje zbytni optymizm, ale brak alternatywy dla akcji ze strony długu powoduje, że trudno będzie rozegrać ewentualną korektę. Zmiany są na tyle dynamiczne, że złapanie odpowiedniego momentu, w szczególności za pomocą funduszy inwestycyjnych, mija się z celem. Stawiamy na odpowiedni wybór sektorów i selekcję. Główne tezy na nowy rok to słabnący dolar, relatywne lepsze zachowanie się rynków wschodzących względem USA i wzrost inflacji. W związku z tym utrzymujemy pełną alokację po stronie funduszy akcji. Główną ekspozycją są rynki wschodzące, uzupełnione przez fundusz małych i średnich firm i akcji chińskich. Z rynków rozwiniętych stawiamy na relatywnie tańszą Japonię oraz sprawdzone pozycje z Europy i spółki wzrostowe. Spodziewamy się kontynuacji zwyżki surowców. W tym miesiącu zamiast czystego funduszu opartego na spółkach wydobywających złoto sięgamy po ten o szerszym spektrum. Cały czas jesteśmy też pod wrażeniem wzrostu w sektorze zielonej energii, przez co w dalszym ciągu utrzymujemy jego lidera w naszym portfelu. paan

Stopa zwrotu w grudniu: 2,6 proc. Wynik łączny: 14,9 proc.

Foto: GG Parkiet

Zespół doradztwa mBank.

Sama zmiana w kalendarzu nie jest dla nas w żadnym stopniu powodem do zmiany podejścia do budowy portfela inwestycyjnego. Nadal nie planujemy stawiania wszystkiego na jedną kartę czy koncentracji ryzyka na jednym sektorze bądź rynku. Wykorzystujemy natomiast moment, żeby zasygnalizować dwie zmiany strategiczne, które mogą mieć istotne znaczenie dla inwestorów w nadchodzących latach. Pierwsza z nich jest związana z alokacją na poziomie klas aktywów. Przy obecnych poziomach rentowności cierpliwość posiadaczy portfeli konserwatywnych będzie wystawiona na dużą próbę. Zwykłe pokonanie inflacji może wymagać podjęcia wyraźnego ryzyka. Obligacje nadal mogą spełniać swoją rolę w portfelu. Musimy jednak podjąć bardzo ważną decyzję – czy godzimy się z niższymi zyskami, czy chcemy podjąć większe ryzyko, aby osiągnąć te same stopy zwrotu co w przeszłości. Nie ma tu niestety trzeciej drogi i im szybciej to zrozumiemy, tym lepiej dla naszego portfela, ale i samopoczucia. Na pocieszenie można dodać, że to, co dla rynku obligacji jest dużym wyzwaniem, jest bardzo korzystne dla innych klas aktywów. To skłania nas do przesunięcia części portfela ze strategii najbezpieczniejszych do tych opartych na akcjach. paan

Stopa zwrotu w grudniu: 7,4 proc. Wynik łączny: 25,4 proc.

Foto: GG Parkiet

Kamil Cisowski dyrektor analiz i doradztwa inwestycyjnego, DI Xelion.

Grudzień, zgodnie z naszymi przewidywaniami, okazał się kolejnym bardzo dobrym miesiącem na rynkach. Początek roku jest dla nas okazją, by rozpocząć redukowanie pozycji w akcjach. Decydujemy się na być może przedwczesne zamknięcie ekspozycji na najlepszych w IV kwartale poprzedniego roku funduszach z naszego portfela, czyli Skarbcu Spółek Wzrostowych i Schroder ISF Energy Transition, ale wyceny spółek technologicznych oraz z obszaru czystej energii są już niezwykle wymagające. W lutym, po najlepszym pod względem sezonowości miesiącu w roku, analogiczny los może czekać produkty oparte na spółkach wydobywających złoto. W I półroczu chcemy postawić na rynki wschodzące, w tym Polskę. paan

Pytania do... Arkadiusza Semczaka

zarządzającego portfelami, departament doradztwa inwestycyjnego mBanku

W nowym roku inwestorzy oczekują odreagowania gospodarczego, a w ślad za nim powinny podążać rynki akcji. W pierwszych dniach stycznia wszystko idzie zgodnie z planem?

Wsparciem dla notowań akcji pozostają niskie stopy procentowe, które z kolei negatywnie oddziałują na aktywa dłużne. Rentowność długu dobrze pokazuje oczekiwania inwestorów co do oczekiwanych stóp zwrotu z tego typu instrumentów. Widzimy więc, że obligacje skarbowe nie będą w stanie przynieść inwestorom przyzwoitych stóp zwrotu. Stąd alternatywą są akcje. Podpowiadają to sygnały z prostych modeli wyceny akcji, jak np. Gordona (przyszła dywidenda dzielona przez poziom stóp procentowych). Krótko mówiąc, niskie stopy procentowe to woda na młyn dla akcji. Zapewne takie warunki utrzymają się w kolejnych latach, stąd można oczekiwać hossy na rynku akcji.

Do czego może nas ta sytuacja doprowadzić?

Miejmy nadzieję, że niskie stopy procentowe będą w stanie postawić gospodarkę na nogi, a trajektoria wzrostu gospodarczego wróci do poziomów sprzed pandemii. Jeśli gospodarka zacznie rosnąć, to poprawią się także wyniki finansowe przedsiębiorstw. Wówczas wskaźniki wyceny automatycznie spadają i mamy do czynienia z hossą na bazie fundamentów. Dziś jest to scenariusz bazowy dla inwestorów.

Jak na razie jeszcze amerykańska gospodarka nie wyszła do końca z recesji, natomiast znacząco odbiła od fatalnych miesięcy z zeszłego roku. Dane z rynku pracy nadal są kiepskie, ale dynamika przemysłu czy sprzedaży detalicznej wyraźnie odreagowała.

Na razie nie ma mowy o podwyżkach stóp, nawet mimo wysokiej inflacji?

Stopy procentowe nie zostaną podniesione w najbliższych latach. Stąd m.in. taki rozpęd rynków akcji. Oczywiście decyzja odnośnie do stóp procentowych warunkowana jest inflacją. Ostatnie odczyty, w tym w Polsce, pokazują, że inflacja jest mniejsza niż w poprzednich miesiącach. W Polsce w grudniu jest nawet niższa od celu NBP. Nie ma zatem konieczności podwyżek stóp procentowych. Co innego, gdybyśmy mieli do czynienia z inflacją powyżej 4 proc.

W ostatnich miesiącach rentowności amerykańskich obligacji rosną. Wskaźnik ten dla papierów 10-letnich sięga już powyżej 1 proc., czyli podobnie jak w Polsce. To dotąd niespotykana sytuacja?

Wzrost rentowności obligacji amerykańskich częściowo jest efektem rotacji z rynku długu do akcji. Zauważmy, że kupon w postaci 1 proc. przez 10 lat do wykupu to bardzo niskie wynagrodzenie. Do tego w obligacjach dziś tkwi spore ryzyko, gdyby stopy procentowe za kilka lat miały wzrosnąć, co jest kolejnym argumentem za przejściem na rynek akcji.

Dokonaliście roszad w portfelu na styczeń. Pojawił się nowy fundusz – akcji chińskich. Skąd ta decyzja?

To bardzo ciekawa sprawa, na którą chcemy zwrócić uwagę. Chiny na rynku globalnym rozpychają się coraz mocniej. Coraz więcej analiz wskazuje, że będzie to niebawem największa gospodarka na świecie. W związku z tym powinniśmy uwzględniać ten rynek w zdywersyfikowanym portfelu, nie wrzucać go do jednego worka z rynkami wschodzącymi, tylko wyodrębnić miejsce dla Chin. Zauważmy do tego, że rynek chiński jest bardzo zróżnicowany wewnętrznie. Są tam trzy główne giełdy: w Szanghaju, Shenzen i w Hongkongu. Do niedawna rynek kontynentalny był zablokowany dla zagranicznych inwestorów. Powoli następuje liberalizacja przepisów. Poprzez Allianz China A-Shares mamy dostęp do rynku kontynentalnego Chin.

W poprzednim roku dokonaliście bardzo niewielu zmian w strukturze portfela. Czy obecne wagi zostaną również utrzymane przez dłuższy czas?

Staramy się budować nasze portfele z perspektywą kilkuletnią i nie robić zbyt wielu zmian. Oczywiście cały czas śledzimy dane makroekonomiczne i one mogą być bodźcem do pewnych korekt. Na ten moment nie planujemy zmian. Przypomnijmy jednak, że w poprzednim roku podział portfela między akcje i obligacje był równy. Jak wspomniałem na początku, warunki na rynku istotnie się zmieniły i teraz radzimy przeważenie w stronę akcji, do około 60 proc. portfela. PAAN

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.