REKLAMA
REKLAMA

Biura maklerskie

Rynki zagraniczne pomysłem na emeryturę

Pośrednicy otwierają się na inwestycje zagraniczne poprzez konta IKE i IKZE. Klienci, którzy skorzystają z tej opcji, powinni uważać jednak m.in. na kwestie podatku od dywidend.
Foto: Bloomberg

Dostęp do rynków zagranicznych stał się już standardem w domach maklerskich. Nadszedł czas na następny krok. Kolejne instytucje oferują możliwość inwestowania na zagranicznych parkietach poprzez konta emerytalne.

Kolejny gracz w kolejce

W ubiegłym roku dostęp do rynków zagranicznych w ramach kont IKE i IKZE wprowadziły DM BOŚ oraz BM mBanku. Prawdopodobnie w tym roku dołączy do tego grona Santander BM.

– Największy procentowy wzrost przychodów w I półroczu zanotowaliśmy na rynkach zagranicznych. W porównaniu z pierwszym półroczem 2019 r. obroty naszych klientów były siedmiokrotnie większe, co tak samo przełożyło się na wzrost wyniku rok do roku. Właśnie w ofercie rynków zagranicznych widzimy szansę podtrzymania zainteresowania inwestycjami. Dlatego w tym roku wprowadzimy możliwość inwestowania na giełdach światowych w ramach IKE – mówi Julita Gnerowicz, menedżer w Santander BM.

Taki ruch wydaje zrozumiały w kontekście popytu, jaki zgłaszają inwestorzy. – Zainteresowanie klientów posiadających rachunki IKE oraz IKZE w mBanku rynkami zagranicznymi jest bardzo duże. Zarówno wśród klientów eMaklera, jak i posiadających rachunek bezpośrednio w BM. Ponad 25 proc. klientów, którzy rozpoczęli inwestycje emerytalne, wykonało transakcje na giełdach poza Polską, to większy odsetek niż dla tradycyjnych rachunków maklerskich. Nie powinno to jednak dziwić, gdyż ze względu na długi horyzont inwestycyjny dostępne w ramach IKE oraz IKZE fundusze ETF są bardzo dobrym rozwiązaniem – podkreśla Kamil Maliszewski, ekspert BM mBanku.

Na co uważać?

Inwestowanie na rynkach zagranicznych poprzez konta IKE i IKZE odbywa się w analogiczny sposób jak przy normalnych transakcjach na rynkach zagranicznych. Sam dostęp do nich jest bezpłatny, a kosztem są przede wszystkim płacone prowizje. W DM BOŚ, który daje dostęp do dziesięciu rynków, prowizja od tego typu transakcji wynosi 0,29 proc., jednak nie mniej jednak niż 29 zł. W przypadku BM mBanku, który ma w ofercie cztery największe światowe rynki, prowizja wynosi 0,29 proc., a stawka minimalna to 19 zł.

Tym, co z kolei jest jedną z największych zalet, jeśli chodzi o konta IKE i IKZE, jest możliwości optymalizacji podatkowej. Dotyczy ona nie tylko rynku polskiego, ale również inwestycji zagranicznych.

Foto: GG Parkiet

W przypadku kont IKE korzyścią jest brak podatku od zysków kapitałowych. Z kolei wpłaty na IKZE to brak podatku Belki, a także ulga przy rozliczeniu PIT w każdym roku oszczędzania.

Inwestorzy, którzy wybierają inwestycje zagraniczne za pośrednictwem IKE i IKZE, muszą pamiętać jednak o bardzo ważnym szczególe, czyli podatku od dywidend. Ten płacony jest u źródła. Np. dla akcji amerykańskich jego stawka wynosi 30 proc.

– W przypadku posiadania akcji w ramach naszego portfela lub funduszy ETF, które wypłacają dywidendy na nasz rachunek, często pobrany zostanie u źródła podatek, niezależnie od polskich przywilejów, którymi cieszymy się w ramach kont IKE oraz IKZE. Zdecydowanie jednak warto zainteresować się inwestycjami emerytalnymi na rynkach zagranicznych w ramach III filaru emerytalnego, gdyż pozostałe dwa są w dużym stopniu uzależnione od koniunktury gospodarczej w Polsce, a dywersyfikacja w inwestycjach zawsze jest wskazana – przekonuje Kamil Maliszewski.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA