Borciuch przez długie lata związany był z BM PKO BP. Zyskał miano jednego z najlepszych maklerów instytucjonalnych w Polsce, czego potwierdzeniem były jego wysokie pozycje w rankingu maklerów, który organizuje „Parkiet”. W ostatniej edycji Borciuch zajął drugą pozycję. Wcześniej wygrał zestawienie dwa razy z rzędu. 

Reklama
Reklama

Dlatego też, kiedy gruchnęła informacja o jego odejściu z BM PKO BP, rynek wpadł w konsternację. Oficjalnie potwierdzona została ona w marcu, ale na łamach „Parkietu” pisaliśmy o tym już pod koniec grudnia ubiegłego roku. Wtedy też wskazywaliśmy, że Borciuch ma przejść do BM Pekao. Do tej pory były to niepotwierdzone informacje. Teraz znalazły one uzasadnienie u samego zainteresowanego. – Teraz odpoczywam. Będzie tak do jesieni. Od jesieni zaczynam jednak pracę w Pekao – powiedział w specjalnym programie w Parkiet TV Borciuch.

Maklerskie szachy trwają

Borciuch ma zostać szefem maklerów instytucjonalnych w BM Pekao. Na tym stanowisku zastąpi Beatę Markiewicz, która w ubiegłym roku niespodziewanie rozstała się ze stanowiskiem. Nie były to jedyne zmiany w BM Pekao. Z firmą rozstał się też m.in. Paweł Tofil, który zasilił ostatnio szeregi BM PKO BP czy też Łukasz Godek, który trafił do firmy Kepler. BM Pekao też jednak kompletuje zespół. Ostatnio informowaliśmy o tym, że do firmy trafił Tomasz Jakubiec, który ostatnio był związany z DM BOŚ.