Z tego artykułu dowiesz się:
- Z jakich powodów Rada Polityki Pieniężnej uznaje obecny poziom stóp procentowych za optymalny dla gospodarki.
- Jakie czynniki mają obecnie powstrzymywać wzrost inflacji w Polsce.
- W jakich warunkach, zdaniem prezesa NBP, mogłaby powrócić dyskusja o podwyżkach stóp procentowych.
- Ile wynoszą aktualne rezerwy złota NBP?
– Co najważniejsze, inflacja nadal mieści się w przedziale celu NBP [2,5 proc. +/- 1 pkt proc. – red.] – zwracał uwagę Glapiński. Zgodnie z szybkim szacunkiem GUS, inflacja w maju wyniosła 3,1 proc. r/r, mniej niż w kwietniu (3,2 proc.) i bardzo wyraźnie poniżej średnich prognoz z rynku (3,6-3,7 proc. r/r).
Jak wskazywał szef NBP, droga ropa z jednej strony podbija inflację, ale z drugiej hamuje dynamikę realnych dochodów i podbija niepewność, a tym samym pogarsza perspektywy gospodarcze. Zauważał, że w pierwszym kwartale polska gospodarka rosła w szybkim tempie (3,5 proc. r/r), czterokrotnie wyższym niż strefa euro, acz jednocześnie wolniejszym niż w czwartym kwartale 2025 r. (4,1 proc.).
Glapiński: wiele czynników trzymających inflację w karbach
Glapiński mówił też m.in. o hamującej dynamice wynagrodzeń w gospodarce narodowej w pierwszym kwartale (6,7 proc. r/r) oraz w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu (5,4 proc.). W obu przypadkach to najmniej od pół dekady. – Oczywiście wzrost płac jest pożądany dla tych, którzy je otrzymują – szczególnie jeśli jest wiedziony rosnącą produktywnością – ale z punktu widzenia RPP brak narastania presji płacowej w obecnej sytuacji to dobry sygnał dla braku inflacji – wskazywał Glapiński.
– Jest wiele czynników przemawiających na rzecz tezy, że inflacja w Polsce będzie trzymana w karbach – oceniał szef banku centralnego. – Mamy do czynienia z lekko podwyższoną inflacją, ale w ramach celu NBP. Towarzyszy jej niewielkie osłabienie wzrostu gospodarczego oraz hamująca dynamika płac. Dynamika popytu nie jest nadmierna, a sytuacja na rynku pracy mniej napięta – wskazywał.
– Co istotne, na razie szok inflacyjny jest mniejszy niż powszechnie się obawiano – dodawał, oceniając, że skala wstrząsu jest „bez porównania” mniejsza niż w latach 2021-2022, a poza surowcami nie ma zakłóceń w sieciach dostaw. – Ponadto, stopy procentowe są w Polsce znacząco wyższe [niż w kryzysie inflacyjnym sprzed kilku lat – red.] – zauważał.
Czytaj więcej
Rada Polityki Pieniężnej utrzymała podczas czerwcowego posiedzenia stopy procentowe na niezmienionym poziomie, w tym referencyjną stopę NBP na pozi...
Glapiński: nie ma powodów, aby zmieniać stopy procentowe
RPP pod przewodnictwem Glapińskiego utrzymała we wtorek stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, w tym główną stopę NBP na 3,75 proc. To już trzecia z rzędu (i piąta spośród ostatnich sześciu) taka decyzja. Prezes NBP standardowo wskazał podczas konferencji, że kolejne decyzje RPP będą zależne od napływających danych. Zaznaczał, że na poziom inflacji wpływa nie tylko sytuacja na rynku ropy, ale też m.in. rządowe decyzje co do programu CPN, stan koniunktury i sytuacja fiskalna kraju (wysoki deficyt).
– Trudno spadek inflacji w maju interpretować inaczej niż jako element, który zmniejsza prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych. W przekonaniu Rady aktualny poziom stóp jest odpowiednio wysoki, aby w obecnych warunkach stabilizować inflację – mówił przewodniczący RPP. – Nie ma żadnego powodu, aby obecny poziom stóp procentowych zmieniać albo dyskutować na temat jego zmiany. To wysoki poziom, ale nie na tyle, aby tłumił wzrost gospodarczy – dodawał. Zaznaczał jednak oczywiście, że sytuacja na świecie jest bardzo zmienna.
– Gdyby ceny ropy jednak trwale się podwyższyły, to wtedy dyskusja o podwyżkach stóp procentowych by się natychmiast pojawiła – komentował Glapiński.
O sytuacji z ostatnich dni, gdy cena ropy Brent utrzymuje się poniżej 100 dol. za baryłkę, szef NBP mówił jako o „łagodnym optymizmie, który jednym newsem może zostać jednak zerwany”. Dodawał przy tym, że w gronie prezesów banków centralnych jest oczekiwanie i presja na USA i Izrael, aby uspokoić sytuację w Zatoce Perskiej. – Koszty gospodarcze [przedłużającego się konfliktu – red.] mogą być ogromne – wskazywał.
„Konferencja prezesa NBP bez jastrzębich akcentów. Glapiński podkreślał, że RPP bacznie obserwuje niską dynamikę płac, a stopy realne pozostają nieznacznie dodatnie. Naszym zdaniem co najmniej do końca roku podwyżek stóp z tego nie będzie” – skomentowali na portalu X konferencję ekonomiści banku Pekao.
Stabilizacja stóp procentowych na obecnym poziomie do końca roku to scenariusz bazowy zdecydowanej większości analityków makroekonomicznych. – Oczekujemy, że w nadchodzących miesiącach stopy procentowe pozostaną w Polsce bez zmian. Nasz scenariusz bazowy zakłada, że inflacja CPI utrzyma się w pobliżu 3 proc. do końca roku, pod warunkiem utrzymania programu CPN oraz stopniowego spadku cen ropy poniżej 90 dol. za baryłkę – komentuje Marcin Luziński, ekonomista Erste Bank Polska.
Czytaj więcej
PKB urósł w I kw. 2026 r. o 3,5 proc., słabiej niż w IV kw. 2025 r. - podał GUS. Z kolei PMI polskiego sektora przemysłowego wyniósł 49,4 pkt, najw...
Glapiński: Polska ma już 613 ton złota
Podczas konferencji prezes Glapiński poinformował także, że Polska awansowała do pierwszej dziesiątki krajów świata o największych zasobach złota wśród banków centralnych. – Nasze zasoby złota stabilizują polski pieniądz i polskie finanse, ale też polskie państwo. Jesteśmy państwem frontowym i ważne, aby inwestorzy i partnerzy handlowi wiedzieli, że jesteśmy w pełni stabilną, bogatą, wypłacalną gospodarką – mówił szef banku centralnego.
NBP posiadał na koniec maja około 613 ton złota, o niespełna 70 mld więcej niż na koniec 2025 r. Wartość rezerw złota w posiadaniu polskiego banku centralnego przekraczała 324 mld zł, niezrealizowany zysk na złocie sięgał zaś 153 mld zł.