Nadzorcy będą wymieniać się poufnymi informacjami. Chcą w ten sposób szybciej reagować na zagrożenia rynkowe. Pomogą sobie nawzajem również w momentach kryzysowych.
Organy nadzoru finansowego USA i UE chcą mieć na oku stablecoiny
EBA tłumaczy, że umowa wpisuje się w obowiązki agencji wynikające z rozporządzenia w sprawie rynków kryptoaktywów (Markets in Crypto-Assets, MiCA) i określa zasady i procedury wymiany informacji oraz koordynacji działań nadzoru nad stablecoinami, trendami rynkowymi i ryzykiem między Nowym Jorkiem a Unią Europejską.
Według NYDFS umowa „wzmocni nadzór nad podmiotami zaangażowanymi w działalność związaną ze stablecoinami, umożliwi identyfikację trendów i zagrożeń rynkowych oraz będzie promować integralność rynku stablecoinów”.
Banki i duże instytucje finansowe w USA i Europie, zachęcone przepisami regulującymi tokeny, testują wykorzystanie stablecoinów do płatności. Według DefiLlama, globalny rynek stablecoinów osiągnął w środę wartość ponad 319 mld dol.
Obie organizacje nadzorcze będą dzielić się informacjami dotyczącymi m.in. wyemitowanych stablecoinów, ich całkowitego wolumenu w obiegu, liczby posiadaczy, wyników audytów zewnętrznych i wewnętrznych oraz sytuacji regulacyjnej poszczególnych produktów i usług. Porozumienie umożliwia również wzajemną pomoc i koordynację działań w sytuacjach kryzysowych lub nadzwyczajnych. Monitorowane będą jednak tylko działania związane ze stablecoinami podmiotów nadzorowanych.
- Ta umowa stanowi ważny kamień milowy w zacieśnianiu współpracy transatlantyckiej w zakresie nadzoru nad stablecoinami i zapewnianiu, że działalność transgraniczna jest prowadzona zgodnie z najwyższymi standardami. Odzwierciedla ona nasze zaangażowanie w budowanie silnych, skutecznych i globalnie skoordynowanych ram nadzoru nad kryptoaktywami – tłumaczy przewodniczący EBA, François-Louis Michaud
Prezydent USA Donald Trump podpisał w lipcu 2025 regulacje dotyczące stablecoinów, a pod koniec 2024 r. weszły w życie unijne ramy dotyczące rynków kryptowalut. Stablecoiny denominowane w dolarach amerykańskich stanowią obecnie lwią część aktywności w tym sektorze, przy czym USDT (Tether) i USDC (Circle) to dwa największe pod względem kapitalizacji rynkowej.
Czytaj więcej
Europa buduje prywatnego stablecoina euro. Europejski Bank Centralny patrzy, jak banki komercyjne – w tym jeden z największych w Polsce – zagospoda...
Bank Anglii proszony o złagodzenie stablecoinowych planów
Jak podaje Reuters, brytyjscy ustawodawcy zaapelowali w środę do Banku Anglii o złagodzenie planowanych przepisów dotyczących stablecoinów, ostrzegając, że zbyt rygorystyczne wymagania mogą utrudnić rozwój rodzącego się rynku opartego na funcie szterlingu.
Komisja Izby Lordów stwierdziła, że bank centralny powinien ponownie rozważyć propozycje wprowadzenia ograniczeń dotyczących liczby stablecoinów posiadanych przez osoby fizyczne i przedsiębiorstwa, a także nałożenia na emitentów obowiązku zabezpieczania tokenów depozytami nieoprocentowanymi.
„Bank, [Financial Conduct Authority] i Ministerstwo Skarbu Jej Królewskiej Mości muszą uznać, że rynek stablecoinów jest w fazie początkowej i rośnie, i dostosować regulacje prawne do rozwoju rynku” – stwierdziła w raporcie Komisja ds. Regulacji Usług Finansowych Izby Lordów.
Bank Anglii, którego przepisy będą miały zastosowanie do „systemowych” stablecoinów – powszechnie używanych do codziennych płatności – oświadczył wcześniej, że jego zabezpieczenia są niezbędne, aby zapobiec potencjalnemu odpływowi depozytów bankowych do stablecoinów, co mogłoby spowodować kryzys kredytowy.
Przewodnicząca komisji, Sheila Noakes, konserwatywna parlamentarzystka, powiedziała agencji Reuters, że nie jest przekonana, czy Bank Anglii podjął właściwe podejście do rozwiązania tych problemów. – Bank Anglii powinien być otwarty na „podejście oparte na zasadach, mniej normatywne” – stwierdziła. W niedawnym przemówieniu wiceprezes Banku Anglii, Sarah Breeden, zasugerowała, że bank centralny rozważa ponowne rozpatrzenie limitów posiadanych stablecoinów. Rzecznik Banku Anglii poinformował, że ostateczna polityka i projekt przepisów dotyczących systemowych stablecoinów zostaną opublikowane w czerwcu.
Czy to koniec ery stablecoinów?
Jimmy Xue, współzałożyciel Axis, firmy zajmującej się protokołem ilościowego dochodu, mówił w styczniu w wywiadzie dla Cointelegraph, że globalny rynek stablecoinów po szybkiej ekspansji w dużej mierze osiągnął poziom stabilny, wchodząc w fazę konsolidacji, ponieważ nowe regulacje, ograniczenia płynności i wyższe realne rentowności wpływają na nowe emisje. Dodał, że ostrożne otoczenie makroekonomiczne w połączeniu z konkurencyjnymi rentownościami obligacji skarbowych dodatkowo ograniczyło apetyt na szybką ekspansję stablecoinów.
Popyt na stablecoiny może wkrótce zaniknąć. Taką tezę przedstawiła w niedzielę 31 maja Megan Green, członkini Komitetu Polityki Pieniężnej Banku Anglii, podczas Dubrovnik Economic Conference w Chorwacji. – Myślę, że depozyty tokenizowane prawdopodobnie zastąpią stablecoiny i podejrzewam, że za pięć lat możemy się zastanawiać, dlaczego rozmawialiśmy o stablecoinach – mówiła.
Twierdziła, że istnieje rynek dla cyfrowych walut banków centralnych (CBDC), stablecoinów i depozytów cyfrowych, ale ten ostatni produkt może okazać się ostatecznym zwycięzcą, gdy banki komercyjne uznają, że w przeciwnym razie stracą tradycyjne depozyty bankowe.
Christopher Waller, członek zarządu Rezerwy Federalnej USA, przemawiając na tym samym panelu, bronił stablecoinów i twierdził, że stanowią one innowację finansową, która może obniżyć koszty, a której nie należy tłumić poprzez nadmierne regulacje.
Greene stwierdziła, że depozyty cyfrowe „nie zyskały popularności, ponieważ banki komercyjne nie chcą tracić opłat… ale i tak je stracą, a kiedy to sobie uświadomią, włożą więcej wysiłku w ich rozwój”. Stwierdziła także, że przyszłość może działać na niekorzyść stablecoinów, biorąc pod uwagę ograniczenia.
– Lubię myśleć o tym jak o wielkim wyścigu między żółwiem, zającem i nosorożcem – mówiła. – Żółw to cyfrowa waluta banku centralnego, zając to stablecoiny, a nosorożec to tokenizowane depozyty. Prawdopodobnie skończymy ze wszystkimi trzema, ale gdybym miała zainwestować w jeden, byłby to nosorożec, tokenizowane depozyty, które, moim zdaniem, prawdopodobnie odniosą sukces.