Zysk netto grupy Kruk za I półrocze 2026 roku wyniósł 555 mln zł, mniej o 5 proc. r/r; zysk brutto wyniósł 590 mln zł, więcej o 1 proc. r/r. Spłaty z portfeli nabytych wyniosły 2 011 mln zł, więcej o 5 proc. r/r. EBITDA gotówkowa za ten okres wyniosła 1 398 mln zł, więcej o 8 proc. r/r. Wyniki były więc zgodne z wcześniejszymi szacunkami.

- Kruk w pierwszym półroczu 2026 osiągnął solidny wynik przy dobrej rentowności, ale nie urośliśmy tyle, ile chcieliśmy. Częściowo wynika to z osłabienia waluty rumuńskiej względem EUR, które w II kwartale obniżyło wynik o 59 mln zł. Jestem zadowolony z tego, że każdy z rynków miał już pozytywną kontrybucję EBITDA – mówi Piotr Krupa, prezes Kruka. – W lipcu, zgodnie z harmonogramem strategii, uruchomiliśmy pierwszą wersję nowego systemu operacyjnego w Polsce. To ważny krok w naszej transformacji, a kolejne rynki będą beneficjentami zmian w następnych etapach. Równolegle, zgodnie z planem, kontynuujemy projekt dotyczący dostosowania struktury organizacyjnej do celów strategicznych Kruka– podkreśla Krupa.

Czytaj więcej

Kruk złapał nieco wiatru pod skrzydła po wstępnych wynikach finansowych

Analitycy nie tracą wiary w Kruka. Ten chce inwestować

Przychody z obsługi portfeli nabytych wyniosły w tym okresie 1 436 mln zł, mniej o 1 proc. r/r. Z zainwestowanych 864 mln zł przez Kruka w pierwszym półroczu 2026 największy udział miały inwestycje we Włoszech (47 proc.) oraz w Polsce (31 proc. wszystkich inwestycji). Wskaźniki zadłużenia pozostają na umiarkowanym poziomie (wskaźnik dług netto/EBITDA gotówkowa wyniósł 2,6), przy wysokiej rentowności (ROE LTM 19 proc.).

 – Inwestowaliśmy na każdym z rynków naszej aktywności, powracając również do inwestycji w Hiszpanii. Konkurencja pozostaje wysoka. Druga połowa roku jest tradycyjnie najintensywniejsza w tym obszarze i spodziewamy się większych podaży portfeli wierzytelności. Kruk, posiadając stabilną sytuację finansową i dobry dostęp do finansowania, zamierza wykorzystać nadarzające się okazje inwestycyjne, a kluczowym pozostaje dla nas kryterium odpowiedniej rentowości aktywów. - podsumował Piotr Krupa. Podczas konferencji wynikowej przedstawiciele Kruka dodatkowo odnieśli się do planowanych inwestycji. Firma podtrzymała, że chce na portfele wierzytelności wydać około 2,5 mld zł. - "Inwestycje będą w okolicy 2,5 mld zł. Liczymy, że II półrocze będzie mocne, jeśli chodzi o podaż  Rynek był trudny, ale nie na tyle trudny, żeby nie podtrzymać tych planowanych około 2,5 mld zł inwestycji w tym roku. Są interesujące portfele, który umożliwiają nam realizację planu i pewnie mniejsze jest prawdopodobieństwo, że go przekroczymy, a istnieje ryzyko, że go nie wykonamy. Jednak na dziś naszym celem jest około 2,5 mld zł inwestycji – podkreślił Michał Zasępa, członek zarządu Kruka.

Firma chce także kontynuować ekspansję zagraniczną. Nadal testuje rynek francuski, a w kolejce czekają Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. -  W najbliższych kwartałach chcielibyśmy budować operacje na rynku francuskim. USA i Wielka Brytania są atrakcyjne w długim okresie, ale w naszej strategii 2025-2029 to Francja jest jako nowy rynek. Jednak w tym okienku czasowym może pojawić się też jakiś inny nowy rynek – wskazywał Zasępa.

Czytaj więcej

Akcje maruderów z WIG20 nie dały się porwać hossie

Mimo czwartkowej przeceny akcji, część analityków wskazuje na jasne strony wyników. – Wyniki potwierdzają poprawiający się performance w Europie Zachodniej, jednocześnie udziały rynkowe po 1H w Polsce są niższe r/r i oddają większą presję konkurencyjną. Solidna była cash EBITDA, a na zaraportowanych wynikach zaważyły niepowtarzalne zdarzenia w Rumunii. Ten ostatni element tworzy pewien upside dla naszych tegorocznych prognoz, uzależniony od kursu RON w II półroczu – podkreśla Grzegorz Kujawski z Trigon DM.