https://pbs.twimg.com/media/HQqcsBzXkAANhSa?format=jpg&name=900x900

Sprzedaż nowych domów jednorodzinnych w USA gwałtownie spadła w lipcu, ponieważ wysokie stopy procentowe kredytów hipotecznych ciążyły na rynku i nadal zniechęcały potencjalnych nabywców.

Jednocześnie zaufanie konsumentów spadło do najniższego poziomu od siedmiu miesięcy z powodu pogarszających się perspektyw rynku pracy i inflacji.

Sprzedaż nowych domów spadła w zeszłym miesiącu o 10,5 proc. do skorygowanego sezonowo rocznego poziomu 607 000 jednostek – najniższego od stycznia – w porównaniu z czerwcowym, skorygowanym w górę tempem, jak poinformowało Biuro Spisowe Departamentu Handlu. Ekonomiści ankietowani przez agencję Reuters oszacowali sprzedaż na 620 000. Sprzedaż nowych domów, liczona przy zawieraniu umowy, stanowi niewielki odsetek sprzedaży domów w USA i charakteryzuje się zmienną miesięczną zmiennością. W czerwcu spadła o 6,3 proc. w ujęciu rok do roku.

Środkowy Zachód ucierpiał najbardziej, gdzie sprzedaż spadła o 42,7 proc. m/m do 43 000, najniższego poziomu od 2012 r.

Sprzedaż na południu, największym regionie zakupu domów w kraju, stanowiącym ponad 60 proc. całości, spadła o 13,0 proc. do 383 000, co stanowi drugi najniższy poziom od stycznia.

Amerykanie nie planują zakupu domu

Mediana cen nowych domów spadła w lipcu do 393 800 dolarów – najniższego poziomu od czterech lat – i była o 0,9 proc. niższa niż rok wcześniej.

Wysokie koszty kredytów hipotecznych są kluczowym czynnikiem utrzymującym rynek nieruchomości w głębokim kryzysie. Co więcej, oddzielny raport Conference Board na temat zaufania konsumentów, opublikowany we wtorek, wykazał, że zaledwie 5,2 proc. amerykańskich konsumentów zamierza kupić dom w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, w porównaniu z 6,5 proc. w lipcu i największym spadkiem od ponad pięciu lat.

„Rynek nieruchomości nie zmierza w kierunku recesji, ale rosnące oprocentowanie kredytów hipotecznych i słabszy wzrost realnych dochodów rozporządzalnych z powodu wysokiej inflacji sprawią, że jakiekolwiek odbicie będzie nieoczekiwane” – powiedział Matthew Martin, starszy ekonomista Oxford Economics w USA.

Wciąż drogie kredyty hipoteczne

Średnie oprocentowanie 30-letniego kredytu hipotecznego o stałym oprocentowaniu – najpopularniejszego rodzaju kredytu mieszkaniowego w USA – jest bliskie najwyższego poziomu od ponad roku, a perspektywy na natychmiastowe odreagowanie dla potencjalnych nabywców domów są niewielkie, ze względu na niepewność inflacyjną wśród urzędników Rezerwy Federalnej i na rynkach obligacji.

Stowarzyszenie Bankierów Hipotecznych (Mortgage Bankers Association) podało w zeszłym tygodniu, że oprocentowanie 30-letnich umów hipotecznych utrzymało się na poziomie 6,77 proc. w tygodniu zakończonym 14 sierpnia, nieznacznie poniżej ostatniego maksimum na poziomie 6,81 proc. z końca lipca.

Oprocentowanie kredytów hipotecznych wzrosło o około 0,60 punktu procentowego od czasu, gdy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły ataki na Iran pod koniec lutego, co podniosło globalne ceny ropy naftowej i przyczyniło się do wzrostu inflacji w szerszym zakresie.

Ceny według miary stosowanej przez Fed do określenia celu inflacyjnego na poziomie 2 proc. rosną prawie dwukrotnie szybciej, choć dane, które mają zostać opublikowane w środę, mogą pokazać, że w lipcu nastąpił ich spadek drugi miesiąc z rzędu.

Zaufanie konsumentów spadło do najniższego poziomu od stycznia

Conference Board poinformował, że jego indeks zaufania konsumentów spadł w tym miesiącu do 89,4 z poziomu 90,2 po korekcie w dół w lipcu. Ekonomiści ankietowani przez Reuters prognozowali wskaźnik na poziomie 90,2 w porównaniu z pierwotnie ogłoszonym 90,8 w lipcu.

Spadek ten był spowodowany 7,8-proc. spadkiem indeksu oczekiwań, co zniwelowało pierwszą od czterech miesięcy poprawę w postrzeganiu obecnej sytuacji przez gospodarstwa domowe.

„Konsumenci są optymistycznie nastawieni do dnia dzisiejszego, ale coraz bardziej zaniepokojeni jutrem. Oceny obecnych warunków uległy znacznej poprawie, podczas gdy oczekiwania na przyszłość spadły do najniższego poziomu od stycznia, ponieważ napięcia na Bliskim Wschodzie i obawy o dochody zaważyły na nastrojach” – powiedział Jeffrey Roach, główny ekonomista LPL Financial. „Chociaż warunki zatrudnienia pozostają solidne, słabnące oczekiwania dotyczące wzrostu dochodów mogą hamować wydatki”.

Tak zwany indeks zróżnicowania zatrudnienia (jobs differential index), mierzący różnicę między respondentami, którzy twierdzą, że pracy jest pod dostatkiem, a tymi, którzy twierdzą, że trudno ją znaleźć, wzrósł po raz pierwszy od trzech miesięcy z lipcowego odczytu, który był najniższy od ponad pięciu lat.

Konsumenci spodziewali się przyspieszenia inflacji w ciągu najbliższych 12 miesięcy do 5,8 proc. z 5,6 proc. w lipcu.