Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są warunki wezwania na Żabkę.
  • Jak reaguje kurs.
  • Jak analitycy oceniają cenę w wezwaniu.
  • Czy pieniądze z wezwania wrócą na giełdę.

Alimentation Couche-Tard ogłosił wezwanie na 100 proc. akcji Żabki po cenie wynoszącej 32 zł. Podczas dzisiejszej sesji akcje drożeją o 0,7 proc. do 31,5 zł. Wartość obrotu przekroczyła już 250 mln zł, jest najwyższa na GPW.

Data rozpoczęcia przyjmowania zapisów w wezwaniu to 27 sierpnia, a zakończenia 25 września.

Czytaj więcej

Do dwóch razy sztuka, czyli Żabka dla Kanadyjczyków

Analitycy: cena nie jest atrakcyjna

Zapytaliśmy ekspertów, jak oceniają ofertę Kanadyjczyków.

–Uważam, że cena nie jest atrakcyjna. Z jednej strony zniknie nawis podażowy, który ciążył notowaniom spółki, a z drugiej przy takiej transakcji oczekiwałbym dodatkowej premii za kontrolę. W lipcu wyceniłem akcje Żabki na 33 zł za akcję. Aby wycofać spółkę z giełdy, konieczne jest osiągnięcie 90 proc. głosów na walnym zgromadzeniu, dlatego sądzę, że istnieje potencjał do podwyższenia ceny przez przejmującego – komentuje Janusz Pięta, analityk BM mBanku. Wtóruje mu Piotr Bogusz, analityk Erste Securities.

– Couche-Tard zagwarantował sobie kupno kontrolnego pakietu akcji od dotychczasowych największych akcjonariuszy i managementu po 32 zł za akcję. Niemniej, naszym zdaniem biorąc pod uwagę relatywnie wysokie tempo wzrostu biznesu i wyników Żabki, uważamy, że cena w wezwaniu nie odzwierciedla w pełni potencjału spółki. Naszym zdaniem możliwe jest ogłoszenie kolejnego wezwania w przyszłości z wyższą ceną – komentuje Bogusz.

Zapytaliśmy Alimentation Couche-Tard, czy rozważa podniesienie ceny w wezwaniu. Do czasu publikacji tego artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Czy Żabka zniknie z giełdy

W zeszłym miesiącu o Żabce było głośno w kontekście planowanego przejęcia polskiej sieci przez japońskiego właściciela 7-Eleven (to podbiło notowania Żabki o około 10 proc.). Jednak do transakcji nie doszło, a zamiast tego pod koniec lipca na rynek trafiła informacja o ustaleniu warunków przejęcia z Kanadyjczykami.

W reakcji na zapowiedź ogłoszenia wezwania po 32 zł, kurs rynkowy 31 lipca wzrósł o prawie 9 proc. do 31,8 zł. Od tego czasu utrzymuje się na stabilnym poziomie. Jest o 48 proc. wyższy od ceny akcji z IPO z 2024 r.

Kanadyjczycy chcą mieć 100 proc. i wycofać spółkę z giełdy. W przypadku osiągnięcia progu co najmniej 95 proc. całkowitej liczby głosów zamierzają ogłosić przymusowy wykup.

Alimentation Couche-Tard podaje, że wezwanie stanowi element planowanej długoterminowej inwestycji w spółkę i wpisuje się w strategię dotyczącą rynku europejskiego. ACT to właściciel stacji benzynowych Circle K, a także sklepów Couche-Tard w Kanadzie i Ingo w Skandynawii.

"Wzywający zamierza realizować długoterminową strategię polegającą na współpracy między grupą kapitałową wzywającego a spółką, w tym poprzez wymianę najlepszych praktyk, dzielenie się wiedzą oraz zapewnianie nadzoru i wsparcia w zakresie decyzji strategicznych, w zakresie dopuszczalnym przez mające zastosowanie przepisy obowiązującego prawa" – czytamy w wezwaniu.

Zamiarem Kanadyjczyków jest utrzymanie dotychczasowej struktury zatrudnienia w Żabce oraz struktury jej zewnętrznego zadłużenia.

W wyniku zawartych wcześniej umów spółki Heket i PG Investment Company nieodwołalnie zobowiązały się do sprzedaży wszystkich swoich akcji w ramach wezwania. Do sprzedaży akcji w wezwaniu zobowiązali się także menadżerowie: Tomasz Suchański, Tomasz Blicharski, Adam Manikowski, Jolanta Bańczerowska, Anna Grabowska, Marta Wrochna-Łastowska oraz Wojciech Krok.

Łącznie zobowiązania do sprzedaży wynikające z tych umów dotyczą 574 153 132 akcji, co stanowi 57,245 proc. kapitału  i głosów. Cała Żabka jest obecnie warta około 32 mld zł. Jeśli wezwanie się powiedzie, gros tych środków może wrócić na rynek.

– Znaczna część środków z wezwania na Żabkę może wrócić na rynek w perspektywie kilku miesięcy. Prawdopodobnie największymi beneficjentami mogą być spółki z szeroko rozumianej branży detalicznej – uważa Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Czytaj więcej

Przejęcie Żabki. Czy 32 zł to dobra cena? Analitycy i zarządzający komentują