Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są warunki wezwania na Żabkę.
  • Czy cena w wezwaniu może pójść w górę.
  • Kto zastąpi Żabkę w WIG20.
  • Jakie plany mają Kanadyjczycy.

Alimentation Couche-Tard ogłosił w środę wezwanie na 100 proc. akcji Żabki. Za każdą oferuje 32 zł. Podczas sesji akcje drożały o niespełna 1 proc. do 31,5 zł przy najwyższych na GPW obrotach.

Zapisy do sprzedaży akcji w wezwaniu ruszą 27 sierpnia. Potrwają do 25 września.

Czytaj więcej

Właściciel Circle K przejmuje Żabkę. Wiemy jakie ma plany

Czy Żabka zniknie z giełdy?

O Żabce zrobiło się głośno w zeszłym miesiącu w kontekście planowanego przejęcia polskiej sieci sklepów przez japońskiego właściciela 7-Eleven (to podbiło notowania Żabki o około 10 proc.). Jednak do transakcji nie doszło, a zamiast tego pod koniec lipca na rynek trafiła informacja o ustaleniu warunków przejęcia z Kanadyjczykami. W reakcji na zapowiedź ogłoszenia wezwania po 32 zł, kurs rynkowy 31 lipca wzrósł o prawie 9 proc. do 31,8 zł. Od tego czasu utrzymuje się na stabilnym poziomie.

Kanadyjczycy chcą wycofać spółkę z giełdy. W przypadku osiągnięcia progu co najmniej 95 proc. głosów na WZ, zamierzają ogłosić przymusowy wykup akcji.

ACT to właściciel stacji benzynowych Circle K, a także sklepów Couche-Tard w Kanadzie i Ingo w Skandynawii. Twierdzi, że wezwanie stanowi element planowanej długoterminowej inwestycji w polską spółkę i wpisuje się w strategię koncernu dotyczącą rynku europejskiego.

Żabka została założona przez Mariusza Świtalskiego. W imponującym tempie rozwija swój biznes. Ma już ponad 13 tys. franczyzowych sklepów. W I półroczu otworzyła 778 nowych, a w całym roku planuje otwarcie ponad 1300.

Zamiarem wzywającego jest utrzymanie dotychczasowej struktury zatrudnienia w spółce oraz struktury jej zewnętrznego zadłużenia.

– To będzie największe przejęcie w historii Couche-Tard. Oferujemy skalę, dźwignię i globalny model rozwoju – powiedział ogłaszając przejęcie Alex Miller, prezes ACT. Kanadyjczycy liczą na duże efekty synergii. Szacują je na 250 mln USD po trzech latach od zamknięcia transakcji. Deklarują, że marka Żabka zostaje, a spółka będzie nadal działać niezależnie, pod kierownictwem dotychczasowego zespołu zarządzającego.

Największym akcjonariuszem Żabki jest pośrednio fundusz CVC, który ma 37,6 proc. akcji. Z kolei PG Investments Company ma 10,01 proc. W wyniku zawartych wcześniej umów oba podmioty zobowiązały się do sprzedaży wszystkich swoich akcji w ramach wezwania. Do sprzedaży walorów zobowiązali się także menedżerowie Żabki: Tomasz Suchański, Tomasz Blicharski, Adam Manikowski, Jolanta Bańczerowska, Anna Grabowska, Marta Wrochna-Łastowska oraz Wojciech Krok. Menedżerowie dysponują łącznie około 10-proc. pakietem, którego wartość rynkowa to obecnie około 3 mld zł.

Łącznie zobowiązania do sprzedaży wynikające z umów zawartych z Kanadyjczykami dotyczą 574 153 132 akcji spółki, co stanowi 57,245 proc. kapitału i tyle samo głosów.

Czytaj więcej

Gorący rynek fuzji i przejęć. Zaskakująco mocne tempo Europy

Czy warto zbyć akcje i kto zastąpi Żabkę w WIG20?

Cała Żabka jest obecnie warta prawie 32 mld zł. Jeśli wezwanie się powiedzie, gros tych środków wróci na rynek akcji. Zdaniem ekspertów można spodziewać się, że będzie to kwota rzędu kilkunastu miliardów złotych (około połowy środków, jakie inwestorzy zainkasują ze sprzedaży akcji w wezwaniu).

Pytanie tylko, czy wezwanie się powiedzie. Z jednej strony oferowana przez Kanadyjczyków cena jest o 49 proc. wyższa od ceny akcji z IPO. Z drugiej jednak nie widać w ofercie przejmującego premii za kontrolę. Janusz Pięta, analityk BM mBanku uważa, że cena w wezwaniu nie jest atrakcyjna. W lipcu akcje Żabki wycenił na 33 zł. Zwraca uwagę, że z jednej strony zniknie nawis podażowy, który ciążył notowaniom spółki, a z drugiej przy takiej transakcji należałoby oczekiwać dodatkowej premii za kontrolę.

– Aby wycofać spółkę z giełdy, konieczne jest osiągnięcie 90 proc. głosów, dlatego sądzę, że istnieje potencjał do podwyższenia ceny przez przejmującego – uważa ekspert. Wtóruje mu Piotr Bogusz, analityk Erste Securities. W jego ocenie, biorąc pod uwagę relatywnie duże tempo wzrostu biznesu i wyników Żabki, cena w wezwaniu nie odzwierciedla w pełni potencjału spółki.

Zapytaliśmy Kanadyjczyków, czy rozważają poniesienie ceny w wezwaniu, ale do czasu zamknięcia tego wydania gazety nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Żabka jest jedną z największych i najbardziej płynnych spółek na warszawskiej giełdzie. Wchodzi w skład WIG20. Jeśli zostanie przejęta, konieczna będzie zmiana składu indeksu. Podczas ostatniej czerwcowej rewizji, na liście rezerwowej do WIG20 były Asseco Poland i Benefit Systems. Ale faworytem do awansu jest teraz inna spółka: XTB. Tak oczekuje m.in. Maciej Marcinowski, ekspert z Trigona.

– Jeżeli w wyniku wezwania free-float spadnie poniżej 10 proc., to przeprowadzona zostanie nadzwyczajna korekta indeksów – potwierdza. XTB pojawia się też jako faworyt w prognozach Sobiesława Kozłowskiego, dyrektora działu doradztwa inwestycyjnego w Ipopema Private Investments.

– Z grupy spółek, które mają największe szanse zastąpić Żabkę w WIG20, liderem jest XTB z około 45 proc. szans oraz Asseco Poland z około 35 proc. Dużo mniejsze prawdopodobieństwo ma Benefit Systems (około 15 proc.), Orange Polska czy Bank Millennium – wymienia ekspert.