https://pbs.twimg.com/media/HGb4RtKXUAAUUNS?format=png&name=small
Sam planowany na 2027 rok projekt obejmuje około 50 gigawatów mocy, co odpowiada mocy około 50 reaktorów jądrowych, przy czym większość projektów nadal nie jest w trakcie budowy. Głównymi ograniczeniami są chroniczne niedobory wyspecjalizowanej siły roboczej, turbin gazowych i transformatorów, a także przeszkody w dostępie do pozwoleń, które podnoszą koszty pracy nawet o 30 proc. w odległych lokalizacjach.
Wąskie gardło w budowie centrów danych, które pogłębia się z powodu problemów z łańcuchem dostaw i możliwości produkcyjnych w USA, prawdopodobnie pogłębi się wraz ze wzrostem uzależnienia od importu z zagranicy. – Jeśli jeden element łańcucha dostaw ulegnie opóźnieniu, cały projekt nie będzie mógł zostać zrealizowany – powiedział Andrew Likens, dyrektor ds. energii i infrastruktury w Crusoe Energy Systems.
Analitycy z Sightline Climate zauważają, że w tym roku ogłoszono uruchomienie centrów danych zużywających do 12 gigawatów energii, mimo że budowa zaledwie jednej trzeciej z nich została rozpoczęta. Rząd USA współpracował z liderami branży, aby zmniejszyć zależność od importu, zwłaszcza z Chin. Z drugiej strony, krajowe moce produkcyjne w zakresie budowy sieci elektrycznych wykazują minimalne oznaki postępu.
Czytaj więcej
Polski rynek centrów danych szybko rośnie, w ciągu trzech lat infrastruktura podwoiła swoją moc. Czy staniemy się europejskim hubem? Ambitne plany...
Amerykanie są przeciwni centrom danych
Podczas gdy giganci technologiczni narzekają na obecne problemy z łańcuchem dostaw, które utrudniają realizację projektów centrów danych, mieszkańcy całego kraju mają odmienny punkt widzenia.
Na platformie społecznościowej X, jeden post z tą wiadomością spotkał się z szerokim zainteresowaniem. Komentatorzy mają nadzieję, że liczba opóźnionych lub anulowanych projektów centrów danych będzie tylko rosła. „50% centrów danych?” – zapytał jeden z użytkowników, dodając GIF z Matthew McConaugheyem i podpis: „Musicie podnieść te liczby, to liczby dla nowicjuszy”. „Powinni skupić się na zwiększeniu wydajności i czystości istniejących centrów danych, a nie na ich dalszej rozbudowie” – radził inny.
Te odpowiedzi nie są zaskakujące, ponieważ Amerykanie coraz częściej wyrażają obawy dotyczące nadmiernego wpływu na zdrowie i środowisko, jaki niosą ze sobą ogromne centra danych.
Społeczności na obszarach wiejskich szczególnie odczuły te skutki, ponieważ firmy nieustannie poszukują niezagospodarowanych terenów pod budowę swoich projektów.
Podsumowaniem rosnącego konsensusu jest wpis: „Mniej danych, więcej czystej wody, spokojne okolice, świeże powietrze. Nie potrzebujemy tych centrów danych”.
Czytaj więcej
Wojna USA z Iranem wstrząsnęła rynkami ropy i gazu – a teraz może nastąpić szok na rynku chipów. Największymi zagrożeniami w krótkiej perspektywie...
Miasta będą zakazywały budowy centrów danych?
Rada miejska Monterey Park podjęła decyzję o zakazie budowy jakichkolwiek centrów danych na swoim terenie. Władze kalifornijskiego miasta nałożyły stały zakaz budowy tych budynków, uznając je za uciążliwość publiczną. Proponowany plan budowy centrum danych o powierzchni ok. 23 000 m kw. został wstrzymany po tym, jak mieszkańcy sprzeciwili się temu projektowi.
Dziennikarz technologiczny Brian Merchant relacjonował fazę konsultacji społecznych rady miasta, podczas której mieszkańcy zdecydowanie wypowiadali się na temat centrów danych. – Mogę powiedzieć, że ta sprawa zjednoczyła lewicę, prawicę i centrum. To kwestia jakości życia – powiedział jeden z komentatorów. – Nie pozwólmy, aby bogaci ukradli nam przyszłość.
Monterey Park może być pierwszym miastem w USA, które wprowadziło prawo blokujące projekty centrów danych, ale inne są gotowe pójść w jego ślady. Władze stanu Nowy Jork pracują nad ustawą, która uniemożliwiłaby budowę centrów danych na trzy lata. Podobny projekt ustawy trafił już na biurko gubernatora stanu Maine. Na szczeblu federalnym, reprezentantka Alexandria Ocasio-Cortez (demokratka z Nowego Jorku) i senator Bernie Sanders (niezależny z Vermontu) zaproponowali zakaz budowy nowych centrów danych do czasu wprowadzenia większej liczby zabezpieczeń dla rozwoju sztucznej inteligencji i bezpieczeństwa środowiskowego.
Istniejące obiekty również spotykają się z oporem. Na przykład NAACP pozywa xAI za potencjalne naruszenia ustawy o czystym powietrzu (Clean Air Act) w swoim centrum danych w South Memphis.