Słów kilka o danych

Liczba wakatów na amerykańskim rynku pracy wzrosła o 172 tys. To wynik nie tyle lepszy od konsensusu (86 tys.), co znacznie przekraczający nawet najbardziej optymistyczne prognozy (125 tys.). Gdyby tego było mało, dane za 2 ostatnie miesiące zostały zrewidowane w górę o 93 tys. Jako, że Urząd Statystyki Pracy przyzwyczaił nas raczej do znacznych rewizji w dół, stanowi to wyjątkowo duże zaskoczenie. Jednocześnie na niezmiennym poziomie pozostała stopa bezrobocia (4,3%).

Wykres 1: Zmiana liczby wakatów w sektorach pozarolniczych (NFP) oraz stopa bezrobocia w USA (2023 - 2026)

Foto: xtb

Źródło: XTB Research, 05.06.2026

Raport świetnie wpisuje się w szerszy obraz zarysowywany przez ostatnie dane z rynku pracy. Blisko wieloletnich minimów utrzymały się cotygodniowe deklaracje bezrobocia, w górę zaskoczyły zaś dane ADP oraz JOLTS – te drugie szczególnie mocno, choć należy zaznaczyć, że są względem pozostałych dość istotnie opóźnione. Jest także spójny z narracją, która wybrzmiała z ostatniego protokołu z posiedzenia FOMC – analitycy Fedu wykazali, że po okresie schładzania warunki na rynku pracy "ustabilizowały się". Już wówczas stanowiło to dla części decydentów argument za tym, że gospodarka nie znajduje się na skraju nagłego spowolnienia i nie potrzebuje wsparcia w postaci tańszego pieniądza.

Wykres 2: Dane NFP oraz ADP (2023 - 2026)

Foto: xtb

Źródło: XTB Research, 05.06.2026

Podwyżka stóp w 2026 r. w pełni wyceniona

17 czerwca FOMC spotka się po raz kolejny, tym razem pod przewodnictwem nowego prezesa. Kevin Warsh, bo o nim mowa, miał stanowić dla rynków obietnicę upragnionego luzowania polityki monetarnej. Schedę po Jerome’ie Powellu przejmuje jednak w momencie, w którym dyskusję nt. obniżek można uznać jako dalece nieaktualną.

Jako że obawy o rynek pracy bardzo mocno zelżały, Fed będzie mógł skoncentrować się niemal w pełni na drugiej części swojego mandatu, tj. zapewnieniu stabilizacji cen. W obliczu szybszej, niż pierwotnie oczekiwano, transmisji wyższych cen surowców energetycznych na inne gałęzie gospodarki, to kwestia wyjątkowo istotna.

Wykres 3: Inflacja CPI, wskaźnik cenowy ISM PMI dla sektora usług oraz ceny benzyny w USA (2020 - 2026)

Foto: xtb

Źródło: XTB Research, 05.06.2026

Główna miara inflacji CPI wzrosła w kwietniu do 3,8%. Bardziej niepokojące może być jednak to, że istotnie w górę pokierowała się także jej miara bazowa i to zarówno dla wskaźnika CPI (2,8%), jak i PCE (3,3%) – ten drugi jest publikowany z opóźnieniem, ale jest przez Fed preferowany. Jednocześnie na dalszy wzrost presji cenowej wskazują miękkie wskaźniki, m.in. subindeks cenowy ostatniego raportu ISM PMI (70,7, kilkuletni szczyt).

Wykres 4: Inflacja bazowa CPI oraz PCE w USA (2020 - 2026)

Foto: xtb

Źródło: XTB Research, 05.06.2026

Dolar dobrze pozycjonowany

Jak się więc wydaje, rynek pracy staje na nogi, a przeciągające się negocjacje między USA a Iranem (a co za tym idzie dłuższa niedrożność Cieśniny Ormuz) mogą odbić się na amerykańskiej inflacji mocniej, niż pierwotnie oczekiwano. Dolar powinien więc przy braku deeskalacji być wspierany z trzech stron – przez bardziej jastrzębi Fed, pozycję eksportera surowców energetycznych netto USA oraz status waluty safe haven, tj. bezpiecznej przystani, do której kierują się inwestorzy w obliczu globalnego niepokoju, powinien na niestabilności geopolitycznej zyskiwać.

Rynki przyglądać będą się dysproporcji między wycenami podwyżek po obu stronach Oceanu – w USA oraz w strefie euro. W przyszłym tygodniu EBC najprawdopodobniej dokona ruchu w górę. Uwaga skoncentruje się na wypowiedziach prezeski Lagarde, która w obliczu kiepskich danych gospodarczych oraz niższych od oczekiwań danych inflacyjnych, może nieco ograniczyć wciąż dość agresywne oczekiwania wobec dalszego zacieśniania.

Rynek akcji pod presją

Rosną rentowności amerykańskich obligacji (10-letnie o blisko 10 pb.), co oczywiście nie jest dla inwestorów giełdowych dobrą wiadomością. Pole do dalszego wzrostu wycen podwyżek stóp procentowych wydaje się wysokie. Jeżeli rynek rzeczywiście skierowałby się w tę stronę, o wyczekiwaną przez wielu korektę na amerykańskim rynku akcji może być łatwiej.

Istotne będzie w tym kontekście także to, czy silne dane z rynku pracy postawią pod znakiem zapytania zaufanie przedsiębiorców względem skali wzrostu produktywności, którą niesie rozwój technologii AI. Jako, że poprawa sytuacji na amerykańskim rynku pracy po części wynika ze wzrostu zatrudnienia w sektorze budowlanym, który przeżywa udany okres z racji na liczne budowy centrów danych, takie wnioski mogą być nieco przedwczesne. To kwestia o tyle fundamentalna, że po wykluczeniu spółek z szeroko pojętego ekosystemu AI, S&P 500 znajduje się obecnie na niezmienionym poziomie względem początku roku. Z ich uwzględnieniem, przeżywa jeden z najbardziej owocnych okresów od dziesięcioleci.

---

Michał Jóźwiak, Analityk Rynków Finansowych XTB