Reklama

Jak wojna USA z Iranem może zakłócić rozwój układów scalonych i AI

Wojna USA z Iranem wstrząsnęła rynkami ropy i gazu – a teraz może nastąpić szok na rynku chipów. Największymi zagrożeniami w krótkiej perspektywie są wyższe koszty produkcji, dłuższe terminy realizacji zamówień i zacieśnienie wąskich gardeł w łańcuchach dostaw AI.
Jak wojna USA z Iranem może zakłócić rozwój układów scalonych i AI

Foto: Adobestock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak konflikt geopolityczny USA z Iranem może wpłynąć na sektory układów scalonych i sztucznej inteligencji.
  • Dlaczego globalny przemysł półprzewodników jest szczególnie wrażliwy na wydarzenia geopolityczne.
  • W jaki sposób potencjalne niedobory helu, kluczowego gazu przemysłowego, mogą zakłócić produkcję chipów.
  • Jakie wyzwania logistyczne są związane z transportem i dostawami helu do kluczowych producentów.

Przemysł półprzewodników wydaje się być odległy od wydarzeń w Zatoce Perskiej – a jednak może być jednym z sektorów najbardziej narażonych na wojnę między USA a Iranem – piszą analitycy UniCredit. Globalny przemysł półprzewodników jest zależny od ściśle powiązanego systemu energetycznego, gazów specjalnych, logistyki i wysoce skoncentrowanych centrów produkcyjnych, zwłaszcza na Tajwanie i w Korei Południowej. – Fale uderzeniowe z Bliskiego Wschodu odbijają się echem w sektorze półprzewodników i mogą, w konsekwencji, stać się historią AI. W świecie, w którym boom na AI już teraz zbliża krytyczne części łańcucha dostaw chipów do granic możliwości, nawet odległy wstrząs geopolityczny może mieć poważne konsekwencje – podkreślają.

Kiedy niedobory helu dotkną branżę półprzewodników

Eksport Korei Południowej jest jednym z niewielu dostępnych wcześnie twardych wskaźników makroekonomicznych – zarówno w ujęciu zagregowanym, jak i według kategorii produktów. Globalny boom na rynku półprzewodników utrzymywał się w pełnym rozkwicie przez pierwsze 20 dni marca. Eksport układów scalonych z Korei Południowej wzrósł do prawie 19 mld USD, ustanawiając nowy rekord i przekraczając poziom z lutego o ponad 20 proc.

Ponieważ wydarzenia na Bliskim Wschodzie wciąż trwają, jest zbyt wcześnie, aby wyciągać jednoznaczne wnioski na temat ostatecznego wpływu na półprzewodniki i sztuczną inteligencję. Dane z marca są „retrospektywne”, ponieważ większość zamówień na półprzewodniki została prawdopodobnie złożona i zrealizowana przed wybuchem wojny amerykańsko-irańskiej.

Patrząc w przyszłość, przemysł półprzewodników, zwłaszcza w Azji Południowo-Wschodniej, może ucierpieć z dwóch głównych powodów. Po pierwsze, produkcja układów scalonych jest wysoce energochłonna, a znaczna część ropy naftowej i gazu pochodziła z Bliskiego Wschodu przed wybuchem wojny. Po drugie, przemysł półprzewodników jest zależny od nieprzerwanego przepływu gazów przemysłowych i chemikaliów. W chwili obecnej najwyraźniejszym szokiem wejściowym specyficznym dla półprzewodników jest hel, produkt uboczny przetwarzania gazu ziemnego w Katarze, który jest trudny do zastąpienia.

Reklama
Reklama

Jak pisze New York Times, bez helu czołowi producenci układów scalonych, w tym Taiwan Semiconductor Manufacturing Company oraz południowokoreańskie Samsung Electronics i SK Hynix, mogą mieć trudności z utrzymaniem ciągłości linii produkcyjnych, co może mieć kaskadowe skutki dla urządzeń opartych na półprzewodnikach, od iPhone’ów firmy Apple po serwery sztucznej inteligencji firmy Nvidia.

Analitycy twierdzą, że odczucie niedoboru przez przemysł półprzewodników może zająć tygodnie, a nawet miesiące, ponieważ firmy produkujące układy scalone polegają na helu magazynowanym i tym, który był już w drodze do Azji, gdy wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie.

Jak informuje NYT, około 200 specjalistycznych kontenerów używanych do transportu helu utknęło na początku wojny. Ich ponowne rozmieszczenie, napełnienie i dostarczenie gazu do klientów może zająć miesiące.

Pytanie brzmi jednak, czy istniejące zapasy zdołają załatać tę lukę, podczas gdy cały światowy handel helem zostanie zreorganizowany tak, aby ominąć Cieśninę Ormuz, wąski szlak wodny, który został skutecznie zamknięty dla tankowców od czasu rozpoczęcia amerykańsko-izraelskiej kampanii wojskowej w zeszłym miesiącu.

Analitycy twierdzą, że biorąc pod uwagę zakłócenia w logistyce i uszkodzenia zakładów produkcyjnych, to tylko kwestia czasu, zanim niedobory helu dotkną branżę półprzewodników.

Najpierw wyższe ceny i dłuższe terminy realizacji zamówień

Reklama
Reklama

W ciągu najbliższych kilku tygodni najbardziej prawdopodobnym rezultatem będą wyższe ceny i dłuższe terminy realizacji zamówień, a nie załamanie produkcji układów scalonych, ponieważ przemysł półprzewodników dysponuje pewnymi zapasami i buforami. Jednak im dłużej trwa wojna, tym większe jest ryzyko nagłych zakłóceń, które mogą spowodować nieproporcjonalnie duże straty produkcyjne. Branża sztucznej inteligencji jest szczególnie narażona, ponieważ produkcja układów scalonych AI jest uzależniona od i tak już napiętych łańcuchów dostaw, zwłaszcza na Tajwanie i w Korei Południowej. Tajwan ma kluczowe znaczenie dla produkcji najbardziej zaawansowanych układów logicznych, „mózgów” systemów AI, podczas gdy Korea Południowa jest niezbędna dla HBM (High Bandwidth Memory), ultraszybkiej pamięci, której układy AI potrzebują do działania z maksymalną prędkością.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama