Jak podkreśla Fortune, szybko kurczące się zapasy oznaczają, że ryzyko jeszcze większych skoków cen i niedoborów jest coraz bliższe, co sprawia, że rządy i przemysł mają coraz mniej możliwości złagodzenia skutków utraty ponad miliarda baryłek ropy, dwa miesiące po niemal całkowitym zamknięciu Cieśniny Ormuz. Gwałtowne zmniejszenie zapasów oznacza również, że rynek pozostanie dłużej podatny na przyszłe zakłócenia, nawet po zakończeniu konfliktu.

Krytyczny 24-dniowy poziom pokrycia zapasów ropy zostanie osiągnięty w czerwcu

Morgan Stanley szacuje, że globalne zapasy ropy spadły o około 4,8 miliona baryłek dziennie między 1 marca a 25 kwietnia – znacznie przekraczając poprzedni szczyt kwartalnego spadku w danych zebranych przez Międzynarodową Agencję Energii. Ropa naftowa odpowiada za prawie 60-proc. spadku, a paliwa rafinowane za resztę.

Co kluczowe, system wymaga również minimalnego poziomu ropy naftowej, co oznacza, że „minimum operacyjne” zostaje osiągnięte na długo przed tym, zanim zapasy faktycznie spadną do zera, powiedziała Natasha Kaneva, szefowa działu globalnych badań nad surowcami w JPMorgan Chase & Co.

– Zapasy działają jak amortyzator globalnego systemu naftowego – dodała. – Ale nie da się wykorzystać każdej baryłki.

Goldman Sachs wskazuje na pewne oznaki, że spadek mógł nieznacznie spowolnić w ostatnich dniach, wskazując na słabszy popyt ze strony Chin, największego importera ropy naftowej na świecie, co pozostawia więcej dostępnego surowca dla innych nabywców. Mimo to, globalne zapasy ropy naftowej są już bliskie najniższego poziomu od 2018 roku, podał bank.

Przed wybuchem konfliktu USA–Izrael kontra Iran zapasy ropy naftowej osiągnęły najwyższy poziom od 5 lat, wynoszący 31 dni. 30-dniowy zapas to minimalny poziom zapasów uważany za „komfortowy”. Przy 24 dniach zapasy osiągają poziom uważany za „krytyczny” z punktu widzenia inżynierii naftowej.

Po obniżeniu zapasów do krytycznego poziomu 24 dni zapasów, nie można ich już wykorzystać do uzupełniania luk w dostawach bez powodowania obciążeń systemu. Na przykład, jeśli zapasy ulegną dalszemu obniżeniu, niektóre rafinerie będą zmuszone do opóźnienia lub całkowitego zaprzestania produkcji. Harmonogramy i funkcjonalność w całym łańcuchu dostaw ropy naftowej zostaną systemowo zagrożone.

Według JP Morgan, krytyczny 24-dniowy poziom pokrycia zapasów zostanie osiągnięty w czerwcu dla całości zapasów OECD.

We wrześniu zostanie osiągnięte absolutne minimum zasobów ropy naftowej

Jednakże te globalne szacunki przesłaniają fakt, że krytyczne poziomy zapasów zostaną osiągnięte znacznie wcześniej w wielu miejscach na świecie – zarówno w krajach OECD, jak i poza OECD. Ponieważ globalna cena ropy naftowej jest ustalana na podstawie marży, oznacza to, że zacznie być najpierw podbijana przez nabywców w krajach, które najwcześniej doświadczą poważnych niedoborów.

Sytuacja podażowa wkrótce stanie się szczególnie trudna w niektórych częściach Azji, ponieważ zapasy handlowe spadły już do niezwykle niskiego poziomu.

Niektóre kraje, takie jak Chiny, Japonia i Korea, mają bardzo wysokie rezerwy SPR, co pozwoli im uniknąć niedoborów przez wiele miesięcy. Jednak inne kraje azjatyckie mają bardzo ograniczone rezerwy SPR (lub nie mają ich wcale), a poziom zapasów komercyjnych jest już krytyczny. Kilka mniejszych zaczyna już doświadczać dotkliwych niedoborów produktów naftowych i związanego z tym poważnego kryzysu energetycznego. James A. Kostohryz, analityk seekingalpha.com, szacuje że moment, w którym pojawią się lokalne niedobory w różnych częściach świata, na tyle znaczące pod względem ilości, aby rzeczywiście znalazły odzwierciedlenie w głównej globalnej cenie referencyjnej ropy naftowej – tj. ropy Brent– nastąpi w drugiej połowie maja. Najbardziej napięte punkty znajdują się w kilku krajach azjatyckich uzależnionych od importu paliw. Traderzy wskazują na Indonezję, Wietnam, Pakistan i Filipiny jako największe źródło obaw.

Sytuacja w USA jest stosunkowo bardziej komfortowa niż w Azji i większości krajów Europy. Jednak według Kostohryza zapasy komercyjne w USA prawdopodobnie zostaną zredukowane do poziomów krytycznych w lipcu.

Europejskie zapasy paliwa lotniczego również kurczą się w szybkim tempie, tuż przed rozpoczęciem wakacji letnich, a niektórzy analitycy przewidują, że mogą one osiągnąć poziom krytyczny już w czerwcu.

JP Morgan ostrzega, że zapasy w OECD mogą osiągnąć „poziom stresu operacyjnego” na początku przyszłego miesiąca, jeśli Cieśnina Ormuz nie zostanie ponownie otwarta, a do „minimum operacyjnego” dojść do września. To moment, w którym świat osiągnie absolutne minimum zasobów ropy naftowej niezbędne do prawidłowego funkcjonowania rurociągów, zbiorników magazynowych i terminali eksportowych.

Konflikt doprowadził już do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej i kluczowych paliw, grożąc wzrostem inflacji i zwiększając ryzyko globalnej recesji. Spowodował on, że Indie zmagają się z niedoborami gazu płynnego, linie lotnicze odwołują loty, a amerykańscy kierowcy ponoszą wysokie koszty benzyny.