Hossa spółek związanych ze sztuczną inteligencją weszła w kolejną fazę, czyli euforię. Podobnie jak w 2025 r., największe wzrosty notują dziś firmy dostarczające infrastrukturę dla centrów danych.
Przyspieszenie nastąpiło po publikacji wyników za poprzedni kwartał. Choć same rezultaty były bardzo dobre, inwestorów najmocniej przyciągnęły zapowiedzi rosnących wydatków na infrastrukturę AI. To właśnie one mają napędzać wyniki przedsiębiorstw w kolejnych kwartałach.
Hiperskalerzy po raz kolejny podnieśli swoje plany inwestycyjne, co wyraźnie ucieszyło rynek, który zapomniał o analizie rentowności tych projektów. Trwa zacięty wyścig o kluczowe komponenty, ponieważ wielu z nich może wkrótce zabraknąć.
Zwycięzcami tej hossy są przede wszystkim producenci całej infrastruktury niezbędnej do budowy centrów danych: zasilanie, chłodzenie, okablowanie, serwery oraz oczywiście chipy i akceleratory. Rynek doskonale to rozumie i już uwzględnia w wycenach. Tylko od początku roku Sandisk wzrósł o 591 proc., Dell o 196 proc., Micron o 223 proc., Intel o 227 proc., a AMD o 141 proc.
Historia rynków pokazuje, że największe megatrendy technologiczne zwykle mają dwa etapy jednocześnie: prawdziwą rewolucję gospodarczą oraz okres przesadnych wycen.
Sztuczna inteligencja najprawdopodobniej zmieni globalną gospodarkę, ale nie oznacza to automatycznie, że każda spółka związana z AI utrzyma obecne tempo wzrostu i obecne wyceny.